11/27/2018
W treningach opartych o Power Zones najfajniejsze jest to, że łatwo śledzić postępy.
FTP (ang. Functional Threshold Power) to jedna z najważniejszych determinant naszych możliwości na rowerze. W skrócie jest to największa moc średnia z jaką jesteśmy w stanie jechać przez 60 minut. Ale najlepszym wskaźnikiem, na który często patrzę jest moc w stosunku to masy ciała...Łatwo wyobraźić sobie co się stanie jesli na start postawimy dwóch kolarzy (lub kolarki) o podobnym poziomie FTP ale jeden będzie ważył 70 kg a drugi 90 kg.
W ubiegłym roku w treninach z pomiarem mocy pomagał mi trenażer i aplikacja Elite, dziś trenuję na rowerze stacjonarnym Peloton, gdzie strefy mocy wyświetlają mi się na ekranie a trener podpowiada intensywność treningu.
Moje ostatnie treningi koncentrują się na jeździe w tzw. "Sweet Spot" czyli ok 85 - 95% FTP (dolny zakres strefy 4 i górny 3 czyli tempa). Dzięki jeździe nieznacznie poniżej naszego progu jesteśmy w stanie wykonać bardzo dużą pracę w tym zakresie w stosunku do treningu bezpośrednio na progu FTP, co powinno korzystnie przełożyć się na naszą formę.
Happy Cycling