19/01/2026
„Jeśli pracujesz jako trener, prędzej czy później zderzasz się z tą rzeczywistością.
Nie każdy klient przychodzi, bo chce trenować. Wielu przychodzi, bo „powinien”. Wielu jest zmęczonych, przeciążonych i walczy z rzeczami, których nie widać na pierwszy rzut oka.
I jeśli ktoś rezygnuje bez wyraźnego powodu, to w większości przypadków nie jest to Twoja porażka. Trening personalny, czy to offline czy online, jest luksusem, a nie podstawową potrzebą. W momentach kryzysu spada z listy priorytetów jako pierwsza rzecz.
To nie odbiera wartości Twojej pracy. To po prostu realia tej branży, o których rzadko mówi się głośno.
A Ty?
Z jakim nastawieniem zaczynałeś pracę jako trener
i jak okazało się to wyglądać w rzeczywistości?”