26/08/2026
Bieg Nocny. Darłówko 2026. Uwierz w ducha!!!
Opis trasy.
Czołem Drogie Ananasy- przeczytajcie opis trasy!!! Biegnij do zachodniej plaży, a przygoda się przydarzy!!
Tu Was będą straszyć zjawy, te miejscowe i z Warszawy! Diabły, duchy, wilkołaki, będą z Wami szukać draki. Baby Jagi i upiory, Waldemary, leśne zmory, możesz spotkać, bądźmy szczerzy, nikt Wam później nie uwierzy.
Brzegiem morza, wydmą, lasem musisz przebyć na czas trasę, która, wiedzcie to Gamonie, ma początek swój i koniec. Tak jak ludzkie życie całe, od narodzin doskonałe, lecz prócz szczęścia i radości, wciąż przysparza nam trudności. Musisz wszystkie je pokonać i być dzielnym, zanim skonasz!
Dobrze wskażcie Kapitana, by nie krążyć tu do rana! Musi mężny być, wytrwały, przeprowadzić zespół cały, nie pogubić, aż do mety! Nie dbać o mokre skarpety, czoło, dreszcze, pełne gacie, czy już kandydata macie?
Trasa, którą przejdziesz teraz, zmienia tchórza w bohatera! Zespół rusza późną nocą, trzeba sobie iść z pomocą. Duzi mają chronić małych, by niczego się nie bali. Mali dzielni w swym cierpieniu, niosąc duszę na ramieniu, krocząc spiesznie ciemnym borem, wspierać mają się humorem, nie odstawać ani milki, by Was nie pożarły wilki. Jeden trzymać się drugiego, by nie stało się nic złego! Bardzo ważne, pod rozkazem, aby zespół pobiegł razem! Oto próba koleżeństwa, a bez niego nie ma męstwa! Przegrasz tę grę mój kolego, porzucając kumpla swego na pożarcie wilkołakom, chciałbyś być potrawą taką? Mniam.
Bądź wytrwały, czujny, wszędzie światło Cię prowadzić będzie! Znajdźcie z mapą wszystkie stacje zanim skończą się wakacje. Biegnij kładką nad wydmami, dobry duch podąża z Wami. Dalej plażą w światła stronę jak na mapie ustalone, spotkasz diabła, przybij pięć i do stacji Groby pędź! Wydmy z waszej lewej strony, z prawej morza brzeg spieniony! Wnet na wydmy wkroczyć trzeba, módlcie się o pomoc z nieba. Piszą tu 272- co oznacza liczba ta? Tam gdzie betonowy słup, gdzieś na wydmach leży trup!
Pierwsza stacja nad grobami, tych co żyli między nami. Patrz! Szkielety w piachu leżą, zgadnij ludzi są czy zwierząt? Szacunek im oddaj ciszą, chociaż zmarli Cię nie słyszą, to ich duchy chcą spokoju po wędrówki ziemskiej znoju. Wszyscy klękną na kolana, na chwil parę, nie do rana! Tu Cię czeka szczera spowiedź, pierwsza liczy się odpowiedź. Dobrych odpowiedzi pięć- więc nie palnij choć masz chęć! Aż pięć punktów do zdobycia, nie po śmierci lecz za życia. Tak jak w życiu i tej grze czas i rozum liczą się.
Teraz zmierzaj skrajem lasu tak jak dotąd, bez hałasu, tu daleko głos się niesie nie zbudź tych co drzemią w lesie! Ta wydma, straceńców góra, kąpie w morzu się, nie w chmurach. Tutaj w lewo, pędem w las, trzymać razem się jest czas. Płot przed wami skręcaj w prawo, krocz ostrożnie, ale żwawo. Cisza, nie chcesz mieć kłopotów, idź po prawej stronie płotu, mając go po lewej ręce, słuchaj jak łomoce serce. Do bunkrów jest kroków kilka nie zbudź duchów, ani wilka!
Tam przy dziurze światło świeci, nie przegapcie światła dzieci. Tu pytają drugi raz, odpowiadać przyszedł czas! Bunkry są upiorów domem, przez żołnierzy opuszczone, najmężniejszych wystraszyły duchy, nie ma na nie siły! Ciarki przeszły Ci przez skórę? Zaraz będziesz właził w dziurę! W głębi w ziemi, w leśnej dziurze, mogą się zawahać tchórze, ale nie ma ich wśród Was, pospiesz się bo biegnie czas! Ciemny tunel, zimne ściany, może ktoś tu pochowany? Krok za krokiem, idź przy ścianie. Boga proś o zmiłowanie, byś nie rozbił o strop głowy i z tunelu wyszedł zdrowy! Duch tu mieszka i jest dobry, powiedz grzecznie mu Dzień Dobry! Koniec bunkra, a tu krata dzieli jeszcze Cię od świata. Nie bałeś się ani chwili? Wtedy krata się uchyli! Gdy masz wyjście za plecami biegnij w prawo z kolegami.
Choćbyś nawet bardzo chciał to nie będziesz się już bał! Nawet przy wisielców drzewie, ilu było ich nikt nie wie? Oto stacja numer trzy: duchy zmarłych, las i ty! Między wami są ich dusze, nie czas tu na więcej wzruszeń. Gdy odpowiesz na pytania biegnij w górę bez wahania, niech prowadzi cię szum morza gdzieś po piachach i bezdrożach, w lewo skręć na wydmy szczycie, dalej prosto, walcz o życie! Szczytem wydmy, z prawej morze, nie zatrzymuj się broń Boże! Niech nie braknie Ci odwagi, aż do chatki Baby Jagi! „Chatka Baby” stacja czwarta, przygoda wysiłku warta! Jaga spyta Cię pięć razy i da cenne drogowskazy, wskaże gdzie jest morza brzeg, którym dalej będziesz biegł! Patrząc w morze skręcaj w prawo, aby przeżyć biegnij żwawo!
Wiatr wyjący sił Ci doda, tuż, tuż piąta stacja „Woda”! Wsłuchaj się w topielców głosy, strach i wiatr ci zmierzwią włosy. Niech w niej cały zespól stanie i zamieni swe ubranie. Woda szumi za plecami, a wy zmieńcie się gaciami, koszulkami, lub czym bądź! Kapitanie mądrze rządź! Oddaj gacie, dziel ubiory, a nie porwą was upiory kłótni, sporów, starej szmaty, modnych ciuchów i prywaty, co żerują na człowieku, odgoń siłą je uśmiechu!!! Teraz jeśli wciąż masz siłę zmierzaj tam skąd wyruszyłeś. Kładką, albo morza brzegiem- jeśli siły masz to biegiem! Gdy ich braknie Boga proście, trasa kończy si przy moście! Wygra kto ma dobry czas, punkty i opuścił las……..