22/08/2023
Trolltunga 👹
Ostatnio z Marek Rewucki i MONT BLANC MAFIA wybraliśmy się na wyprawę na Trolltunga (język trola).
Plan zakładał wejście pod ścianę, wspinaczkę po via ferracie, spanie na górze i rano podejście na język.
Niestety Pogoda miała inne plany. Zaczął padać deszcz zanim podeszliśmy pod ścianę..
Byliśmy zmuszeni rozbić obóz około godzinę drogi od ferraty.
Około 5 rano spakowaliśmy obóz i ruszyliśmy, pod ścianę.
O 6 rano zaczęliśmy wspinaczkę po 250m skale (filmik w komentarzu).
Po wejściu na górę szybki obiad, ukrycie plecaków między skałami i 3km spaceru do Trolltunga. Na miejscu zrobiliśmy kilka zdjęć i ruszyliśmy z powrotem.
Tym razem okrężną trasą mierzącą 10km, która zajęła nam 4 godz.
Po dotarciu na miejsce przepakowalisny bagaże i ruszyliśmy do domu.
Ostatni etap obejmował zejście 400m w dół na odległości nieco ponad 1km.
Takie strome zejścia są bardziej wymagające dla kolan, bo trzeba kontrolować tempo ich zginania.
Przed takim wyjazdem dobrze jest się przygotować fizycznie. W moim przypadku były to treningi siłowe, grupowe zajęcia otwierające ciało. Można do tego dołożyć jeszcze pracę z fizjoterapeutą.
W moim przypadku obeszło się bez bólu, co było miłym zaskoczeniem ze względu na dawną kontuzję, która lubiła wracać w takich momentach.
Jeśli chcesz podjąć kroki do lepszej sprawności Kamil Kulej może Ci pomóc w treningach siłowych, a ja zapraszam na zajęcia grupowe i terapię (możesz skorzystać z linku do samodzielnego umówienia lub napisz do mnie wiadomość). 😀