06/06/2026
Dziś mija 22 lata, kiedy zbudziłam się po raz pierwszy jako mama.
Mama, jakie to jest piękne słowo. Słowo, które zawiera w sobie cały wachlarz emocji. Zawsze pragnęłam być mamą, ale nie myślałam że jest to tak wspaniała i ważna rola. Rola pierwszoplanowa. Rola 24/7. Rola do której nie ma ani scenariusza ani gotowych dialogów ani też odpowiedzi na wszystkie pytania. Rola, która ma mnóstwo nieprzewidzianych zwrotów akcji. Nieprzespana noc, dzień pełen różnych aktywności, znów nieprzespana noc... I te uśmiechy rano, te małe rączki przecierające oczka, i te stópki niczym stado małych koni, gdy rano całą ekipą wskakiwały do naszego łóżka... Bycie mamą to bardzo odpowiedzialna rola, zwłaszcza gdy sama potrzebowałam uczyć się swojej dorosłości. Z wiekiem stawałam się coraz mądrzejszą mamą - a może nie ? może mi się tylko wydaje ;). Zawsze byłam dumna ze swoich dzieci, w każdym widziałam to co dobre i piękne - i starałam się im przekazać, że to co słabe też jest ich, ale nie muszą się zmieniać na siłę, nie muszą tego naprawiać. Ważne by rozwijały to co w nich dobre, mocne i jest ich potencjałem. Każde z nich jest inne i wyjątkowe. Cieszy mnie gdy idą za głosem swojego serca, gdy próbują, doświadczają i z odwagą witają każdy dzień. Czemu pisze ten post ? Natchnęła mnie moja córka, która dziś zamieściła post "10 najważniejszych lekcji mojego życia" https://alicjawozniak.substack.com/p/10-najwazniejszych-lekcji-mojego .
Bycie mamą jest wielką lekcją mojego życia. Cały czas się uczę tej roli. Często powtarzam, że "by wychować dziecko, potrzeba najpierw wychować samego siebie". I tak od 22 lat pomalutku wychowuję siebie by wychowywać moje dzieci. Moje dzieci to takie moje cuda, które powierzył mi Bóg. I jestem Mu za to bardzo wdzięczna.
💚❤️💛💙
Czy tylko ja tak mam, że urodziny kojarzą mi się z dniem pełnym refleksji, ogromem myśli i głębokiej analizy ostatnich lat?