06/04/2026
Właśnie skończyłem piąty turnus skiturowy w Troms, w Alpach Lyngeńskich i ich najbliższym otoczeniu. Po 29 turach na przestrzeni kilku lat mam wrażenie, że dopiero zaczynam poznawać okolicę. Potencjał skiturowy Norwegii jest wprost oszałamiający. Nie starczy życia na te wszystkie wspaniałe szczyty, linie i puchowe delicje.
Kiedy po udanym dniu mówię moim gościom, że to było takie narciarskie 6 na 10 to patrzą na mnie z niedowierzaniem bo w Tatrach taki zjazd wywala poza skalę :) Ale Arktyka bywa też dzika. Bywa tak, że ciężko wyciągnąć telefon bo wiatr próbuje cię przewrócić, walczysz ze zmiennym śniegiem - szrenią, gipsami albo mokrym, ciężkim śniegiem, kiedy przychodzi odwilż. Nie mniej warto tu przyjechać i przekonać się osobiście.
Zapraszam w 2027 roku 😎
Polskie Stowarzyszenie Przewodników Wysokogórskich IVBV