31/05/2026
Wczorajszy wieczór w naszym klubie to był prawdziwy rollercoaster emocji!
Choć popołudniowy mecz naszych seniorów przyniósł dotkliwą porażkę, która na moment ostudziła nastroje, to prawdziwi kibice tanio skóry nie sprzedają.
Zamiast rozejść się do domów, zorganizowaliśmy pod wiatą strefę kibica z prawdziwego zdarzenia i wspólnie obejrzeliśmy wielki finał Ligi Mistrzów.
Jak było?
Klimat nie do podrobienia: Pod zadaszeniem zebrali się reprezentanci chyba każdego pokolenia – od najmłodszych adeptów w klubowych koszulkach, po starszyznę.
Kiedy na wielkim ekranie ruszyła transmisja z pełnego stadionu, zapomnieliśmy o wcześniejszym niepowodzeniu.
Zimne napoje na drewnianych stołach które zorganizował niezawodny Piotr Pecu przekąski, luźne rozmowy, a przede wszystkim wspólne przeżywanie każdej akcji, strzału i faulu.
Nawet zmierzch i chłodniejszy wieczorny powiew nie zepsuły tej atmosfery.
Lokalny patriotyzm było widać na każdym kroku.
To wydarzenie pokazało, że jesteśmy ze sobą na dobre i na złe.
Porażka na własnym boisku bolała, ale ten wspólny wieczór udowodnił, że potrafimy przekuć sportowy zawód w świetną integrację i po prostu cieszyć się futbolem w najlepszym towarzystwie.
Dzień pełen skrajnych emocji, ale bez wątpienia – niezwykle udany!
Jeszcze razie wielkie podziękowania dla Piekarnia "U Margoty" za smakołyki dla naszych dzieciaków bo jakby nie było to był również ich dzień oraz dla Grochówka u Hanysów którzy jak zwykle zadbali o nasze podniebienia.
Ale również dla takich ludzi jak Kamila Poremska która na każdym meczu dba o to żeby coś do naszej klubowej puszki trafiło😀
Razem tworzymy GKS Zabrze 💪💪