Magenta Cat Stories

Magenta Cat Stories Reprezentujemy w Polsce Vaude, Edelrid, Craghoppers, Red Chili, Care Plus, SPOT, Big Agnes, ABS

Co łączy Amandę Bartkowiak i Karinę Kosiorek? 🤔Cóż, lista z pewnością byłaby całkiem długa. Tego lata szczególnie mocno ...
28/08/2026

Co łączy Amandę Bartkowiak i Karinę Kosiorek? 🤔

Cóż, lista z pewnością byłaby całkiem długa. Tego lata szczególnie mocno – i zupełnie dosłownie – połączyła je jednak lina... i wspólny cel! 😎

Dziewczyny spotkały się przed obiektywem Marcina Ciepielewskiego podczas sesji zdjęciowej nowej liny EDELRID – właśnie wtedy powstał ten kadr. W tym samym sezonie obie wzięły również na celownik jeden z najbardziej charakterystycznych klasyków podrakowskiej Jaskini Mamutowej. 🦣

Kilka tygodni temu „Hipertrofię treningową” VI.6 (8b) poprowadziła Amanda, a ostatnio dołączyła do niej Karina! 🔥

Droga powstała w 2008 roku, kiedy Paweł Draga przeszedł start „Fumar Perjudica” do miejsca wejścia w „Czekając na Godoffa”. Wspinania jest tu około 12 metrów, ale Mamutowa ma własną definicję długości. 😉

Mocny startowy boulder, przechwyty niemal cały czas w dachu, napięcie całego ciała i wytrzymałość potrzebna, żeby nie dać się rozgiąć przed końcem. Do siły trzeba jeszcze dołożyć dokładność i świetnie zapamiętaną sekwencję – jeden drobny błąd potrafi wystawić rachunek kilka ruchów później...

Jedna sesja, jedna lina, jeden projekt – i dwa mocne kobiece prowadzenia! 🤜🤛

Siła jest kobietą? 💪 Tego lata w Mamutowej mamy na to dwa bardzo konkretne dowody! 💚

Amanda, Karina – wielkie gratulacje! 🙌

📸 Marcin Ciepielewski - Images of Passion

25/08/2026

Wakacje powoli wychodzą na ostatnią prostą, lato też zaczyna zerkać w stronę kalendarza… ale nasze konkursy z okazji 10-lecia 🎂 Magenta Cat – wprost przeciwnie! 😎

Dopiero się rozkręcamy! 🔥🔥🔥

Po konkursach z EDELRID i Big Agnes czas na trzecią odsłonę naszej jubileuszowej zabawy! 🥳

Tym razem w roli głównej: Craghoppers oraz Tomek Michniewicz – reporter, podróżnik, autor książek i jeden z najdłużej współpracujących z nami ambasadorów. 🙌

Z Tomkiem i marką Craghoppers od lat wspieramy Rezerwat Imire 🐘 w Zimbabwe 🇿🇼, dosprzętowując jego pracowników i służby antykłusownicze w odzież, która naprawdę pracuje w terenie. Nie w katalogu. W buszu. A tam taryfy ulgowej raczej nie ma! 😉

Na rolce 🎞 Tomek melduje się z tropikalnego lasu na południu USA 🇺🇸, w koszuli 👔 NosiLife od Craghoppers – dokładnie takiej, jaką zabiera także do Imire.

✅ technologia NosiLife chroniąca przed owadami
✅ ochrona przed promieniowaniem UV
✅ terenowy test tam, gdzie komary nie biorą jeńców 😅

I właśnie takie koszule Craghoppers NosiLife Adventure Shirt możecie wygrać w naszym trzecim konkursie! 💚

Nagroda trafi do zwycięzcy lub zwyciężczyni oraz osoby towarzyszącej – w wybranym kolorze i rozmiarze. 😊

A co tym razem trzeba zrobić, by mieć szansę na wygraną? 🤔

1️⃣ Zaobserwować nasz profile oraz Tomka Michniewicza.
2️⃣ W komentarzu napisać, gdzie planujesz użyć koszuli Craghoppers NosiLife Adventure Shirt.
3️⃣ Dodać (a najlepiej otagować), z kim chciał(a)byś wybrać się na wymarzoną wyprawę.

Może to być tropikalny las, polskie góry, spływ kajakowy, rowerowa wyrypa albo działka w godzinie szczytu komarów. Liczy się pomysł, historia i kreatywność! 😎

Na zgłoszenia czekamy do 1 września, do godziny 23:59. ⏳

Powodzenia! Dajcie znać, gdzie powinna ruszyć dalej ta koszula – bo po Imire i tropikalnym lesie w USA ma już całkiem wysokie wymagania... 😉

Sezon na letnie wspinanie w Tatrach ⛰️ trwa w najlepsze! 😎Tatrzańskie lato 🌞 ma jednak pewną irytującą cechę: zwykle koń...
24/08/2026

Sezon na letnie wspinanie w Tatrach ⛰️ trwa w najlepsze! 😎

Tatrzańskie lato 🌞 ma jednak pewną irytującą cechę: zwykle kończy się szybciej niż lista dróg zapisana na sezon... 😅

Dlatego kiedy prognoza pokazuje okno, nie ma co długo się zastanawiać. Pakujemy szpej i wbijamy w ścianę! 💪

Weronika Szczytowska i Szymon Górnisiewicz wykorzystali jedno z takich okien naprawdę konkretnie. Podczas ostatniego wyjazdu przeszli w stylu OS dwie tatrzańskie wielowyciągówki: „Greystone” VII na Czołówce MSW oraz „Pachniesz Brzoskwinią” VII- na Kopie Spadowej.

Każde z nich wzięło też na prowadzeniu przynajmniej jeden wyciąg w trudnościach danej drogi, więc domyślamy się, że tatrzańska psycha znów urosła o kilka punktów! 😏

Bardzo nas cieszy, że na tatrzańskie cele tak często wybieracie sprzęt EDELRID! 💚 Weronice i Szymonowi na obu drogach towarzyszyły lekkie, dobrze wentylowane kaski ⛑️ SALATHE oraz dwie 60-metrowe żyły liny połówkowej ROSEG DRY 8,3 mm. 🧵

ROSEG DRY dobrze odnajduje się właśnie na górskich wielowyciągówkach. Impregnacja Dry zwiększa odporność na wodę i zabrudzenia, a Thermo Shield pomaga zachować miękkość oraz dobrą pracę liny w przyrządzie. Na drogach o krętym przebiegu dochodzą do tego zalety systemu połówkowego, który pozwala prowadzić obie żyły niezależnie i ograniczać tarcie.

Pełne 60 metrów każdej żyły daje z kolei dużą swobodę podczas planowania zjazdów. Gdy do tego dochodzą długie podejście i cały dzień działania w ścianie, wybór takiego zestawu w tatrzańskich realiach staje się całkiem naturalny. 👌

Jeśli macie jeszcze jakiś tatrzański cel 🎯 na ten sezon, lepiej nie odkładać go na „później”! Co prawda lata zostało jeszcze trochę, ale w Tatrach „trochę” bywa wyjątkowo nieprecyzyjną jednostką czasu... 😉

Są takie liny 🧵, które od razu zdradzają swoje ambicje. EDELRID CANARY ECO DRY 8.8 MM zdecydowanie należy do tej kategor...
20/08/2026

Są takie liny 🧵, które od razu zdradzają swoje ambicje. EDELRID CANARY ECO DRY 8.8 MM zdecydowanie należy do tej kategorii! 😎

To kolejna generacja 🆕 dobrze znanego i cenionego przez wspinaczy modelu CANARY, czyli następczyni dobrze znanej liny CANARY PRO DRY. ✨

EDELRID sam podkreśla, że nowa wersja dostała odświeżone wykończenie ECO DRY 💦🛡️ – i trudno się dziwić, bo firma z Isny 🇩🇪 od lat konsekwentnie dopracowuje swoje „sznurki” tam, gdzie naprawdę ma to znaczenie: w wadze ⚖️, trwałości 🪢, obsłudze 🖐️ i odporności na wymagające warunki atmosferyczne. 🫡

I rzeczywiście – czytając specyfikację 📋 najważniejsze rzeczy układają się bardzo konkretnie:

✅ średnica 8,8 mm – cienka, szybka i lekka lina do sportowego oraz alpejskiego wspinania

✅ waga 52 g/m – bo na długich drogach każdy gram naprawdę zaczyna mieć znaczenie

✅ potrójna certyfikacja – jako lina pojedyncza, połówkowa i bliźniacza

✅ impregnacja ECO DRY – wolna od PFC/PFAS, hydrofobowa i odporna na zabrudzenia

✅ udział oplotu 47% – większy nacisk na trwałość i odporność podczas intensywnego używania

✅ Thermo Shield – dla przyjemniejszej, bardziej płynnej pracy liny

✅ 3D Lap Coil – dzięki któremu lina po wyjęciu z opakowania nie zamienia się od razu w zielone spaghetti. A kto choć raz rozplątywał nową linę pod skałą, ten wie, że to nie jest detal. 😅

***

CANARY ECO DRY 8.8 MM powstała z myślą o wspinaczach, którzy lubią działać lekko, szybko i sprawnie – zarówno na sportowych drogach w skałach i na panelu, jak i podczas ambitnych, wielowyciągowych projektów w górach.

Nawiasem mówiąc, nasi dobrzy znajomi Jacek „Jaca” Matuszek i Łukasz „Smagaś” Smagała sprawdzali ją zresztą jako jedni z pierwszych w Polsce – najpierw na ścianie, później w Alpach. Czyli dokładnie tam, gdzie parametry z opakowania mają szansę zamienić się w bardzo konkretne wspinaczkowe wrażenia. 😉

A że chłopaki wrócili zadowoleni, to chyba możemy uznać, że nowy sznurek zdał egzamin! 🙌

Po cztery 7c+ OS na głowę i łącznie pięć przejść dróg wycenionych na 8a. 😎 Hania Kozina i Milena Ciechanowska wracają ze...
19/08/2026

Po cztery 7c+ OS na głowę i łącznie pięć przejść dróg wycenionych na 8a. 😎 Hania Kozina i Milena Ciechanowska wracają ze zgrupowania młodzieżowej kadry narodowej 🇵🇱 w Céüse 🇫🇷 z kolejnymi bardzo mocnymi wynikami! 🙌

A Céüse zdecydowanie nie jest miejscem, które rozdaje cyfry za darmo. 😉

Długie, często około 35-metrowe drogi w lekko przewieszonym wapieniu, solidne odległości między wpinkami i wspinanie wymagające zarówno wytrzymałości, jak i chłodnej głowy. Do tego około 600 metrów przewyższenia na podejściu pod ścianę i temperatury sięgające podczas zgrupowania 30–40°C. 🥵

Mimo takich okoliczności dziewczyny z polskiego teamu EDELRID 💚🇵🇱 wykorzystały wyjazd naprawdę konkretnie! 🔥

🟢 Milena Ciechanowska zaliczyła aż cztery drogi 7c+ w stylu OS, a do tego poprowadziła „La Couleur du Vent” 8a oraz jeden z klasyków Céüse – „L’Ami Caouette” 8a, i to już w drugiej próbie. 💥

🟢 Hania Kozina również zapisała na swoim koncie cztery 7c+ OS, a później dołożyła trzy drogi 8a: „L’Ami Caouette”, „La Couleur du Vent” oraz „Petit Tom” – wszystkie w stylu RP. 💪

W Céüse sporo uwagi podczas zgrupowania poświęcono właśnie wspinaniu OS 👀 i szybkiemu rozpracowywaniu dróg. Patrząc na powyższą listę, chyba możemy powiedzieć, że plan został zrealizowany całkiem skutecznie! 😏

Hania i Milena od dłuższego czasu regularnie dostarczają nam powodów do dumy, a ich tegoroczna lista mocnych przejść robi się coraz dłuższa. Zielona Drużyna Mocy nie zwalnia tempa! 👊

Gratulacje, dziewczyny! 👏

📸 Polski Związek Alpinizmu

Są na Jurze skały, po których po prostu się wspina... i są takie, które przez lata dorobiły się statusu absolutnie kulto...
18/08/2026

Są na Jurze skały, po których po prostu się wspina... i są takie, które przez lata dorobiły się statusu absolutnie kultowych. Pochylec zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii! 😎

Długie, ciągowe drogi, solidny przewis, sporo dobrych chwytów, na których przy wstawkach z miejsca często „nic się nie dzieje”… aż po kilkudziesięciu przechwytach zaczyna dziać się bardzo dużo. 😉

Do tego słynne ograniczniki, podesty, weekendowe komitety kolejkowe oraz akompaniament przejeżdżających motocykli i okazjonalnej kosiarki. Kto bywał, ten wie. 😄

W ostatnim odcinku 🎬 na YouTubie Toposfery możecie przyjrzeć się Pochylcowi naprawdę dokładnie – zarówno jego największym walorom, jak i najciekawszym drogom, które przez lata przyciągały tutaj mocnych wspinaczy z Krakowa i nie tylko.

Po miejscówce oprowadzają Adam Karpierz z polskiego teamu EDELRID 💚🇵🇱 oraz Izabela Kuczmik – jego wspinaczkowa i życiowa partnerka. 🤜🤛

Są więc pochylcowe klasyki – „Odlot małpy”, „Shock the monkey”, „Nie dla psa kiełbasa”, „Batalion Skała”, „Prawdziwy filar” czy „I ty możesz zostać orłem” – ale jest też sporo historii. Zwłaszcza że Adam spędził tu kiedyś pół sezonu, realizując wyjątkowo skromny plan: zrobić właściwie wszystko. 😜

Przy okazji wraca więc pamięcią do czasów, gdy jako 15-latek zrobił na Pochylcu swoje pierwsze VI.5, a chwilę później także pierwsze VI.5+. I chyba najlepsze jest to, że po tylu latach wystarczy kilka przechwytów, żeby kolejne sekwencje zaczęły wracać praktycznie same. Wygląda na to, że pamięć mięśniowa nie zna terminu ważności. 😎

Do tego trochę pochylcowych anegdot, praktycznych wskazówek, historii poszczególnych linii i – jak przystało na Adama – odpowiednia dawka jego nietuzinkowego poczucia humoru. 😉

Jeśli Pochylca znacie, będzie to całkiem przyjemna podróż po znajomych chwytach i wspomnieniach. 😊 Jeśli jeszcze nie – po tym odcinku będziecie już dobrze wiedzieć, dlaczego ta niepozorna skała przy drodze od lat jest jednym z najważniejszych punktów na mapie mocnego wspinania pod Krakowem.

🎬 Link do filmu znajdziecie w komentarzu. ✍️

14/08/2026

Chodzą słuchy, że Bałtyk jest słony... 🌊😜

Łukasz „Smagaś” Smagała postanowił oczywiście nie wierzyć nikomu na słowo i w Gąskach ruszył sprawdzić temat empirycznie. Po rowerowej 🚴 pętli dookoła Polski 🇵🇱, możliwie blisko granic, taka kontrola jakości krajoznawczej wydaje się w pełni uzasadniona. 😄

Od zakończenia 🏁 tej wyprawy minęło już trochę czasu. Nogi 🦵 zdążyły odpocząć, sakwy pewnie odzyskały swój pierwotny kształt, a organizm wstępnie przepracował fakt, że jagodzianka 🍪 może być pełnoprawnym paliwem sportowym. 😋 Ale do tej historii będziemy jeszcze wracać, bo jest do czego! 🔥

15 dni, ponad 3500 km, pierwszy dzień z okolicami 300 km, noclegi głównie pod wiatami, deszcz 🌧️ zamiast wyobrażonych upałów i codzienny rytm: wstać, spakować rower, ruszyć dalej.

Do tego kryzys żywieniowy, kiedy najbliższy sklep potrafił być 50 albo 100 km dalej, lista jagodzianek z trasy i podobno najlepsza w Koleczkowie – Polska w wersji ultra, ale za to z jakim smakowitym nadzieniem! 🫐

Były też historie, których nie zaplanuje żadna nawigacja: pan Jurek spod Kętrzyna, który po awarii przerzutki przyjął Smagasia na kawę, naprawił rower, wyregulował napęd i pozwolił mu tego samego dnia dokręcić kolejne kilometry; „Starszaki” z Mielnika, które zamiast pustego żołądka zaserwowały mu regionalne śniadanie; czy odcinki przy wschodniej granicy, gdzie między lasami, wsiami i tablicami ostrzegającymi przed wilkami naprawdę czuje się, że jest się w drodze.

Sam Smagaś podsumował to zresztą najcelniej: to była mniej próba sportowa, a bardziej próba dla samego siebie. 🫡

Cieszymy się, że mogliśmy dołożyć do tej wyprawy naszą cegiełkę – i to wcale nie taką małą! 😊 Smagaś jechał z zestawem sakw i toreb rowerowych VAUDE, oraz namiotem i matą Rapide SL Insulated od Big Agnes. Czyli wszystkim, co miało pomóc spakować życie na rower tak, żeby było praktycznie, lekko i bez wożenia ze sobą całego dobytku życia. 😉

Pełną rozmowę ze Smagasiem, w której relacjonuje swoją rowerową przygodę znajdziecie w Outdoor Magazyn. Link wrzucamy w komentarzu! ✍️

A my z niecierpliwością czekamy na jego kolejne szalone pomysły, bo coś nam mówi, że Smagaś długo w miejscu nie usiedzi! 😁

Headless... but not helmetless! 😎Przy nazwie drogi „Headless Children” rozsądek podpowiada jedno: nie iść w zbyt dosłown...
12/08/2026

Headless... but not helmetless! 😎

Przy nazwie drogi „Headless Children” rozsądek podpowiada jedno: nie iść w zbyt dosłowną interpretację... 😆

Ida Kupś i Gabriel Korbiel weszli więc w klasyk Rätikonu 🇨🇭 z głowami na karku, a Gabriel dodatkowo z kaskiem EDELRID Salathe na głowie. Bo w takich ścianach można zgubić spokój, skórę na palcach i trochę złudzeń – ale głowę zdecydowanie lepiej zostawić w pakiecie... 😅

Odkładając już żarty na bok: Ida i Gabriel zrealizowali jeden ze swoich najambitniejszych projektów wielowyciągowych. 🙌 Przejście „Headless Children” w szwajcarskim Rätikonie wymagało sześciu dni pracy w ścianie, rozłożonych na dwa sezony.

Droga była ich wspinaczkowym marzeniem, choć przygotowania do tegorocznego wyjazdu nie szły zgodnie z planem. Oboje rozważali nawet rezygnację, ale wygrały determinacja, optymizm i... ostatni tydzień urlopu. 🙃

„Headless Children” to wielowyciągowy klasyk Rätikonu – wymagająca, 9-wyciągowa linia, wytyczona w latach 1997–1999 przez Marco Müllera, Koniego Mathisa i Bruno Rüdissera, a później po raz pierwszy poprowadzona klasycznie przez Marka Amanna. To jedna z pereł rejonu, znanego z dróg łączących techniczną finezję z poważnym, alpejskim charakterem.

Na miejscu okazało się, że forma jest lepsza, niż zakładali. 💪 Po dniu przypominania ruchów i patentów przystąpili do decydującej próby. Wszystkie wyciągi pokonali bez odpadnięcia, meldując się na szczycie tuż przed deszczem. Timing z tych, które najlepiej smakują już po zejściu. 🌧️

Droga oferuje pełen przekrój trudności: techniczne rysy, przewieszone sekwencje boulderowe i wyciągi wymagające nie tylko siły, ale też odporności psychicznej. Kilka z nich ma mocno „morpho” charakter – według zespołu osoby poniżej 175 cm mogą napotkać tam znacznie trudniejsze sekwencje.

Crux? Siódmy wyciąg – według Idy i Gabriela 8a+, przy oryginalnej wycenie 8b, ze spektakularnym dachem i zdradliwą mantlą, która potrafi „wypluć” nawet najlepszych. Ósmy i dziewiąty wyciąg zespół odczuł też wyraźnie trudniej niż sugerowało topo.

Wielkie brawa 👏 i gratulacje! 🔥

Są przejścia, w których liczy się nie tylko cyfra, ale dwa sezony cierpliwości, chlodna głowa, ostatnie okno pogodowe i umiejętność „dowiezienia” tematu, gdy robi się naprawdę poważnie. Zwłaszcza na „Headless Children”. 👊

TEAM EDELRID 💚🇵🇱

Nasza wypożyczalnia sprzętu outdoorowego nie ma wakacji! 😎A że spora część z Was właśnie teraz wykorzystuje urlopy na gó...
11/08/2026

Nasza wypożyczalnia sprzętu outdoorowego nie ma wakacji! 😎

A że spora część z Was właśnie teraz wykorzystuje urlopy na górskie wyjazdy, to przypominamy, że jeśli na tegorocznej liście planów pojawiły się via ferraty, nie musicie od razu kompletować całego sprzętu na własność. 🧗

W naszej wypożyczalni w Zabierzowie czeka kilka modeli lonży EDELRID z absorberem energii, a także kaski EDELRID i uprzęże. Możecie dobrać tylko to, czego brakuje Wam w szafie, albo wypożyczyć od razu cały zestaw: kask + uprząż + lonżę. 🙌

I tutaj robi się szczególnie przyjemnie dla portfela. 😉 Sama lonża kosztuje u nas 20 zł za dobę, 35 zł za weekend lub 80 zł za tydzień. Kask wypożyczycie w tych samych cenach, a kompletny zestaw via ferrata kosztuje 50 zł za dobę, 90 zł za weekend lub 200 zł za tydzień. 💸 Przy wypożyczeniu tygodniowym siódmy dzień dorzucamy gratis. 🆓

To ułamek kwoty, którą trzeba przeznaczyć na zakup nowego sprzętu – szczególnie jeśli via ferraty są dla Was wakacyjnym romansem, a nie jeszcze związkiem na całe życie. 😁

A jeśli właśnie zastanawiacie się nad zakupem? 🤔

Tym lepiej! Wypożyczcie, przetestujcie sprzęt EDELRID w prawdziwych warunkach i dopiero później zdecydujcie, czy konkretny model ma zostać z Wami na dłużej. Właśnie po to między innymi stworzyliśmy naszą wypożyczalnię. 😊

📍 Sprzęt odbierzecie przy ul. Krakowskiej 259 w Zabierzowie, od poniedziałku do soboty w godz. 9:00–16:00, a inne godziny możemy ustalić indywidualnie. 👌

👉 Pełna oferta, cennik i formularz rezerwacji:

magentacat.eu/wypozyczalnia/

Wypożycz. Przetestuj. Ruszaj! ⛰️

📸 Marcin Ciepielewski - Images of Passion

Mamy kolejny duży news – otworzyliśmy wypożyczalnię sprzętu outdoorowego! 🚀Jak wiecie, w tym roku Magenta Cat kończy 10 ...
22/07/2026

Mamy kolejny duży news – otworzyliśmy wypożyczalnię sprzętu outdoorowego! 🚀

Jak wiecie, w tym roku Magenta Cat kończy 10 lat! 🎂 Taki jubileusz to jednak nie tylko konkursy, nagrody i huczne świętowanie (choć oczywiście to też 😃).

W drugą dekadę działalności wchodzimy z jeszcze większą werwą, energią i apetytem na rozwój! 🔥

Jednym z najważniejszych kroków, jakie zrobiliśmy w ostatnim czasie, była przeprowadzka do nowego biura w Zabierzowie. To właśnie tutaj uruchomiliśmy naszą wypożyczalnię – owoc wielu lat naszych doświadczeń w outdoorze i współpracy 🤝 z czołowymi markami. 🙌

Doskonale wiemy, że nie każda przygoda wymaga kupowania całego wyposażenia na własność. Czasami sprzęt potrzebny jest tylko na jeden weekend, konkretny wyjazd albo po prostu chcecie najpierw sprawdzić go w prawdziwych warunkach. Teraz możecie wypożyczyć go u nas za ułamek ceny nowego egzemplarza! 👌

A że mamy obecnie lato, a sezon wakacyjno-urlopowy trwa w najlepsze, szczególnie mocno stawiamy na sprzęt na via ferraty. 🏔️ Dysponujemy sportym wyborem i zapasem sprawdzonych zestawów EDELRID – lonż z absorberami energii, kasków oraz uprzęży. Możecie wypożyczyć cały komplet albo dobrać tylko te elementy, których brakuje w Waszym wyposażeniu.

Nie zapomnieliśmy także o boulderowcach! W wypożyczalni czekają crashpady EDELRID, a nasza lokalizacja to bardzo wygodny przystanek dla wszystkich wybierających się z Krakowa do kultowego Zimnego Dołu. 🤜🤛

Oferta jest oczywiście znacznie szersza. Znajdziecie u nas między innymi namioty dla 1–8 osób, śpiwory, maty, wkłady do śpiworów, moskitiery, plecaki trekkingowe oraz meble turystyczne. Wypożyczamy sprzęt marek, które sami dystrybuujemy – EDELRID, Big Agnes, Nordisk, VAUDE i ABS. Dostępne jest również wyposażenie zimowe ❄️ i lawinowe, które z pewnością przyda się już za kilka miesięcy!

📍 Wypożyczalnia mieści się przy ul. Krakowskiej 259 w Zabierzowie.

Ze wszystkimi informacjami, pełną ofertą, cennikiem 📋, zasadami rezerwacji i warunkami wypożyczenia zapoznacie się tutaj:

👉 https://magentacat.eu/wypozyczalnia/

Druga dekada działalności Magenta Cat właśnie nabiera rozpędu! ✨

Wpadajcie po sprzęt i ruszajcie po własne outdoorowe historie! 💚

Adres

Ulica Krakowska 259
Zabierzów
32-080

Telefon

+48664051057

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Magenta Cat Stories umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Magenta Cat Stories:

Skróty

Udostępnij

Kategoria