20/10/2025
Dziś chciałabym Wam kogoś przedstawić.
To chyba najbardziej waleczna z moich podopiecznych, 🥹
Z Ninką pierwszy raz spotkałam się pół roku temu. Jej celem nie było wyrzeźbienie sylwetki, zrzucenie kilogramów ani nawet super kondycja. Celem Niny było "naprawienie", wzmocnienie i siła. Lewej ręki.
5 lat temu Nina uległa wypadkowi, w którym doznała wieloodłamowego złamania kości ramiennej i uszkodzenia 2 nerwów przez co doszło do postępującego zaniku mięśni. Nina podczas operacji miała wstawioną metalową płytkę a 3,5 roku temu przeszła kolejną operację usunięcia płytki.
Niestety mimo kilku lat od operacji oraz rehabilitacji pełna sprawność mięśniowa nie wróciła.
A jednak...
Pracujemy nad powrotem do sprawności dwa razy w tygodniu. Są to bardzo emocjonalne treningi. Jest ból, są łzy, jest wdzięczność. Nina robi niesamowite postępy a ja jestem wdzięczna i cieszę się niesamowicie, że mogę być częścią jej zmian. I fizycznych i tych w środku...
Jeszcze sporo pracy przed nami, ale patrząc na tempo w jakim wraca siła w ręce wiem, że ten proces wcale nie będzie tak długi.
Btw. Nie trenujemy tylko ręki. Wzmacniamy też całe ciało oraz mięśnie głębokie - Nina chodzi również na moje zajęcia Pilates :)
Pamietajcie, trening to nie tylko budowanie sylwetki. To praca nad wszystkim. Najważniejsze by trafić do odpowiedniej osoby, która spojrzy na całokształt, wykaże się odpowiednią wiedzą i stworzy a nie skopiuje odpowiedni plan... 🖤