U nas w Gościeradzu do dzisiaj żywa jest tradycja wielkiego malarza okresu "Młodej Polski" profesora ASP w Krakowie Leona Wyczółkowskiego. Gdy w roku 1963 z inicjatywy trzech Kolegów Henryka Słysza, Eugeniusza Górskiego i Michała Chorzępy utworzono Ludowy Zespół Sportowy długo nie zastanawiano się jaką by nadać mu nazwę. ImageWiadomo było, że musi być to coś, co wiązałoby się z twórcą takich obraz
ów jak "Kopanie buraków" czy "Rybacy". Wreszcie chyba dobrze trafiliśmy WYCZÓŁ tak jak swoje wspaniałe dzieła podpisywał Leon Wyczółkowski. Nazwa ta nie tuzinkowa, intrygująca a jednocześnie przez to co robimy od 45 lat utrwalająca pamięć o tym wielkim człowieku. Pod taką nazwą jako Ludowy Zespół Sportowy Wyczół Gościeradz, zostaliśmy w dniu 25.l0.1963 roku zarejestrowani w Radzie Powiatowej Zrzeszenia LZS w Bydgoszczy. Na początku działalność naszego LZS-u oparta była na uprawianiu przez młodzież wsi: tenisa stołowego, lekkoatletyki, łucznictwa i innych gier rekreacyjnych. Uczestniczyliśmy w imprezach organizowanych na terenie powiatu i województwa bydgoskiego - odnosząc wiele zwycięstw w różnych turniejach sportowych. Ale nie były to dyscypliny sportu dla naszej dorastającej młodzieży, która zaczęła się już interesować rozwijającą się turystyką motorową i modną wówczas w Zrzeszeniu LZS - turystyką kajakową. Wspólne wyjazdy młodzieży na rajdy i zloty turystyczne oraz spływy kajakowe na Brdzie wspólne spędzenie wolnego czasu na wesoło wśród rówieśników to było to przysłowiowy "strzał w dziesiątkę". Organizowane przez nas przy okazji imprez turystycznych, popularne imprezy motocyklowe pod nazwą "Motocyklowy Puchar Polski", dowiodły, że w naszym środowisku jest bardzo wielu uzdolnionych młodych zawodników mogących z powodzeniem rywalizować z bardziej doświadczonymi zawodnikami innych klubów i sekcji motocyklowych z terenu województwa bydgoskiego. Należy podkreślić, że dzisiejszy główny profil działania klubu wyczynowy sport motorowy, zawdzięczamy spotkaniu w roku 1968 dwóch osób Jerzego Nawrockiego z Michałem Chorzępą. Niedługo po tym w Gościeradzu i okolicy "zawarczały" wyczynowe silniki motocyklowe, a skutki tego spotkania odczuwamy do dzisiaj pomimo wielu różnych trudności natury finansowej i organizacyjnej.