24/06/2020
To zdjęcie zostało zrobione zaraz po ukończeniu kursu na instruktora fitness. Rok później zostałam trenerem personalnym i tak sobie Was męczyłam w tym Wrocławiu przez 3 latka, aż nadszedł czas pożegnania. Coś się kończy, coś się zaczyna - tak mówią 😌 W poniedziałek 29.06. poprowadzę swoje ostatnie zajęcia fitness we Wrocławiu w Calypso w Renomie: 17:00 ABT, 19:15 płaski brzuch, 20:15 trampoliny. Jako że ostatnia godzina to właśnie trampki, od których cała moja przygoda z fitnessem się zaczęła, to będzie mi niezmiernie miło, jak na nie przyjdziecie i razem poskaczemy do największych hiciorów. Nie zabraknie Zenka, wpadnie też Krzysztof, Marylka i kilka innych znanych osobistości z różnych miejsc świata. Mam nadzieję, że wybaczycie mi, jeśli zajęcia potrwają chwilę dłużej niż planowe 50 minut, bo na pewno bardzo ciężko będzie mi się z Wami rozstać 🙈Tym samym, jeśli macie ochotę zobaczyć się ze mną w mniej "fit" warunkach, to w piątek od około 17 będę na Nocnym Targu Tęczowa, wpadnijcie, chociaż na chwilkę, mega miło mi się na pewno zrobi! Obiecuję bez ćwiczeń i bólu ten piąteczek 😂
Skoro już się tak tu zrobiło refleksyjnie, to skorzystam z okazji i podziękuję kilku osobom, które przez większość tej drogi były ze mną, i bez których wiele rzeczy w ogóle nie miałoby racji bytu. Elżbieta Kostyra, moja fitnessowa mamusiu, dzięki Tobie jestem tu, gdzie jestem! Arek Mucha, trochę jak tatko 😅 Zaufałeś, dałeś szansę, pomogłeś w rozwoju - mam nadzieję, że nie zawiodłam! Dawid Zawadzki, za to, że czasem wpadłeś na moje zajęcia (i się obijałeś), wysłuchiwałeś jak się stresuję i wierzyłeś, że sobie poradzę. Dziękuję wszystkim klientom i podopiecznym, którzy mnie odwiedzali bardziej lub mniej regularnie, i dzięki którym dostawałam super wielkiego kopa energii i endorfin na każdych zajęciach. Będę odwiedzać, jeszcze się spotkamy! Ja ani z fitnessu, ani z siłowni nie zrezygnuję, jedynie przeniosę to na inną część Polski 😅