12/11/2016
Dlaczego nie chudnę?
Jestem w ciągłym deficycie kalorycznym, wykonuje mordercze sesje cardio, jem tylko zdrowe, dietetyczne produkty, a mimo to moja waga stoi w miejscu! Dlaczego tak się dzieje?
Odpowiedź jest prosta.
Organizm się zmęczył. Ma dość. Potrzebuje przerwy. Chwili oddechu.
Czyli co? Nagle, z dnia na dzień mam przerwać redukcję?
Tak. Prawie tak.
Pozwól wrócić swojemu organizmowi na właściwy tor, pokaż mu, że wszystko jest w porządku.
Tkanka tłuszczowa służy nam jako zapas energetyczny do prawidłowego funkcjonowania, pozyskiwania energii do pracy i podtrzymywania wszystkich funkcji życiowych, w momencie kiedy kończy się ona z podstawowych źródeł jakimi są węglowodany.
Kiedy utrzymujemy deficyt kaloryczny nasze ciało jest w ciągłym stresie. Nie wie ono, czy w tym momencie się odchudzamy, czy walczymy o przetrwanie w Igloo na Alasce, dlatego też spowalnia pracę metabolizmu i stara się zachować jak najwięcej tkanki tłuszczowej, aby przeżyć.
Zatem co powinienem zrobić?
Zmniejszyć ilość/intensywność treningu aerobowego lub anaerobowego, dorzucić kilkaset kcal do puli kalorycznej, rozpocząć okres roztrenowania, pozwolić odetchnąć organizmowi, zwolnić tempa na chwilę.
Niech wie, że wszystko jest dobrze i wciąż w bezpieczny sposób może pozbywać się kolejnych kilogramów.
Aby móc progresować, nasz organizm musi być stale regenerowany. Musi dostawać od nas informacje 'będziesz mocno obciążany treningami i dietą, ale zadbam o wszelkie procesy regeneracyjne więc możesz mi zaufać".
Tak ważny, a tak często pomijany aspekt.
Karol