20/08/2026
A co, jeśli największą przeszkodą przeszkodą na Twojej drodze wcale nie są inni ludzie?
Co, jeśli czasem jesteś nią…Ty sama?
Boli? Trudne do zniesienia?
To pytanie zostało ze mną po lekturze książki „Nie podcinaj sobie skrzydeł” Sally Helgesen i Marshalla Goldsmitha.
Często nam mówią, że dobrze jest dm***ać innym w skrzydła, szczególnie kobieta kobiecie. I to prawda, to ważne. Ale na nic się to zda, jeśli będziesz je podcinać. Spadniesz.
Ta książka to nie poradnik w stylu „uwierz w siebie” czy „jesteś zwycięzcą” 🤪
Tutaj autorzy opisują 12 konkretnych nawyków, które pomagają nam być dobrymi, sumiennymi i cenionymi pracowniczkami - jednocześnie blokując nasz rozwój.
Ciekawe, prawda? No właśnie ten paradoks zainteresował mnie najbardziej. No bo, jak coś, co w sumie jest dobre, daje negatywne efekty?
Przecież często przed rozwojem nie zatrzymuje nas brak kompetencji. Zatrzymuje nas perfekcjonizm. Przekonanie, że dobra praca sama się obroni. Nieumiejętność mówienia o własnych osiągnięciach. Branie na siebie zbyt wiele obowiązków.
Albo czekanie, aż będziemy wiedziały czy umiały więcej zanim odważymy się zrobić kolejny krok. A w tym, my kobiety jesteśmy mistrzyniami.
Ja też podczas czytania kilka razy miałam taką myśl „kurczę, znam to” czy „też tak mam”.
Na tym polega wartość tej książki, bo ona nie mówi „staraj się bardziej”, tylko „być może starasz się wystarczająco, tylko niektóre strategie, które doprowadziły Cię do miejsca, w którym jesteś, nie zaprowadza Cię już dalej”.
To różnica. Bo rozwój nie zawsze oznacza dokładanie sobie kolejnych rzeczy. Czasem zaczyna się od zobaczenia własnego schematu i zadania sobie niewygodnego pytania:
❓Czy coś, co uważałam za swoją zaletę, nie zaczęło działać przeciwko mnie❓
To książka, która zatrzymuje i pozwala pracować nad zminą małymi krokami.
👉 Polecam tę książkę kobietom, które czują, że są gotowe na kolejny krok, ale z jakiegoś powodu wciąż go nie robią.
Dziękuję Wydawnictwo książek biznesowych za egzemplarz recenzencki 🙂 To jedna z książek, po których mam ochotę nie tylko napisać recenzję, ale przede wszystkim jeszcze długo o niej rozmawiać 🙂