10/06/2026
Obserwując trenującą młodzież mam czasem wrażenie lustra przeszłości🖼️
W dzisiejszym świecie, tak mocno przesyconym elektroniką i dobrobytem, dzieci mając wszystko, tak na prawdę nie dostają od nas nic wartościowego.
Pieniądze, prezenty, wyszukane wakacje, czy też dziesiąty kurs układania origami z maczanego w egipskim wosku papieru.
Obecność, uwaga, wsparcie i często nawet czas. Budowanie własnej wartości i własnego świata, własnych wspomnień i własności mentalnej. Zwyczajnie, zbyt dużo robimy za nich. Kreujemy ich świat bez pozwolenia. Wpływamy na najmniejszy jego szczegół, dekorujemy pokój, mówimy jak i czego ma się uczyć.
Lustro przeszłości objawia mi się gdy patrzę na zachłyśnietego adrenaliną chłopaka, który na swój rower wydał ostatnie pieniądze. Opony zdarte do zera, napęd nie istnieje, hamulce już prawie na wyjściu.
To jest jego. Sam zapracował, sam złożył, sam naprawił. Skacze z miłością. Niespotykaną na co dzień. Oczy pełne zajawki. Umysł i ciało poświęcone w działaniu na 100%
Bez rozpraszaczy 📢📺🎮
Nie przeszkadza padający cały dzień deszcz, błoto i zimno. Nie przeszkadza rower za grosze, ślizgające się opony i krzywe pedały.
Jest on i rower i nic innego się nie liczy.