07/05/2026
Pustki w salonach nie biorą się z przypadku.
W Madrycie salony pracują na 10 stanowiskach jednocześnie, mają pełne grafiki, klientki wracają regularnie, a stylistki pracują szybko i dobrze zarabiają — bez utraty jakości usług.
A u nas?
Coraz częściej zapominamy o doszkoleniach, nowych technikach i organizacji pracy. Trzymamy klientkę 2–3 godziny na fotelu i tłumaczymy to „dokładnością”.
Klientki dziś oczekują jakości, ale też komfortu i czasu.
Świat beauty bardzo przyspieszył — pytanie brzmi: czy my rozwijamy się razem z nim?
Refleksja po pobycie w Madrycie. ✨