08/09/2025
Wrześniowe Wadowice - czyli jak mierzyłem się z najlepszymi w Polsce (albo oni ze mną) na 🏆
Od momentu przejścia kwalifikacji do samych zawodów nie miałem okazji zbytnio się przygotować przez nadmiar innych spraw, także bardziej niż walkę o podium potraktowałem to jako kolejną okazję na sprawdzenie samego siebie i bycie częścią kolejnego fajnego wydarzenia kalistenicznego. 🔥
A sprawdziłem się konkretnie, bo start miałem w parze z , który ostatecznie zajął drugie miejsce, jeszcze raz gratuluję! Poszliśmy z początku łeb w łeb, a potem dostałem głośny doping, jak Artur skończył i zostałem sam. Dla mnie był on głośniejszy od pozostałych. 🤣 Miałem za to potem czas z każdym z Was pogadać i wspólnie obejrzeć dalsze zmagania, a nie zawsze jest na przestrzeń. 😁
Puchar Polski zapamiętam przede wszystkim za przyjazną atmosferę i wsparcie od ludzi. Każda Wasza piątka i „Powodzenia!” przed wejściem na scenę jak i „Super robota!” po wszystkim podbudowały! Zwłaszcza, że jak wspomniałem, wszedłem po prostu się sprawdzić, ale czuję się mocno częścią tego świata. 🤸♀️ Kusiło, by jednak sobie odpuścić przez skupienie na innych obszarach (o których niebawem Wam opowiem!), ale ostatecznie cieszę się, że przyjechałem. 😃 Kolejne natchnienie zajawką!
Jeszcze raz dzięki wszystkim obecnym, gratuluję zwycięzcom i organizatorom za zrobienie planu, który mam nadzieję powiódł się od A do Z. 💪
Zawodnikiem się nigdy nie czułem, od zawsze wolałem trenować w zaciszu dla siebie, ale fajnie było wyjść ze swojej strefy komfortu. 😉 Ze zwykłego „A spróbuję, zobaczymy” zaliczyłem w tym roku 3 starty, z których jak na moje przygotowania „z doskoku” naprawdę jestem zadowolony! Także nie bójcie się, jeśli macie ochotę wziąć udział, ale macie obawy - po prostu spróbujcie! Nic nie stracicie, a może to w kimś z Was drzemie potencjał? 😎💪
Ja jeśli jeszcze wystartuję to sporadycznie, ale Was chętnie przygotuję na pełnej! 🐗