07/05/2026
Ostatnio dość długo trawiłam zdanie, które usłyszałam - że każdy z nas ma w środku pustkę na kształt Boga, „miejsce na Boga”.
To miejsce, które można wypełniać na różne sposoby. Wypełnianie go umożliwia nam wejście na pewien inny wymiar patrzenia. Wypełniamy tę pustkę medytacją, jogą, religią, wiarą, terapią, sztuką, twórczością.
Forma ma dużo mniejsze znaczenie, niż nam się wydaje…
Można nazwać to uprawianiem duchowości, ale nie lubię tego określenia, bo w żadnym wypadku nie chodzi tu o ezo bełkot czy dogmatyzm światopoglądowy.
Gdy wchodzimy do tego miejsca, jednocześnie wchodzimy na inny poziom subtelności życzliwiej patrzymy na siebie i innych.
Z łatwością przychodzi nam odpuszczanie, wybaczanie… ale to tylko skutek uboczny tego, gdzie się znaleźliśmy.
Życie z tej perspektywy jest proste, a problemy małe, jakieś mniej dramatyczne. Nasze pragnienia wydają się mało znaczące, nawet trochę głupawe - skoro wszystko już tu jest.
Dobrze jest czasem wpadać do tej przestrzeni, nasycić się tą perspektywą i co nieco zabrać ze sobą,
kiedy znów wrócimy na nasze „pole przetrwania w codzienności”.
• rozkminki • pustka • cytat • mindfullnes •