23/05/2024
W drugim półfinale (piątek 21:00) rewanż za zeszłoroczny finał - Real Madryt vs Olympiacos Pireus.
Do Berlina drużyna Realu przyjedzie jako faworyt do końcowego zwycięstwa i najlepszy atak ligi (89 pkt/mecz) Mistrzowie Euroligi z zeszłego sezonu przeszli jak burza przez sezon zasadniczy wygrywając aż 30 meczów i ponosząc tylko 7 porażek. Kontynuacja to słowo klucz dla Hiszpanów. Po triumfie w zeszłym roku zaszła praktycznie tylko jedna zmiana w składzie, dołączył fenomenalny Facundo Campazzo, wybrany do najlepszej piątki sezonu regularnego. Pod koszem rządzi gigantyczny Walter Tavares, któremu z ławki pomaga Francuz Vincent Poirier. Siła ognia ekipy z Madrytu jest gigantyczna. W swoim prime są Musa oraz Hezonja, wspomagani weteranami w postaci Rudego Fernandeza, Sergio Lulla (buzzer be**er na mistrzostwo w zeszłym sezonie) i Sergio Rodrigueza. W mojej opinii gdyby w lidze mistrzostwo miało rozstrzygnąć się w seriach play-off Real byłbym murowanym faworytem.
Z drugiej strony najlepsza obrona ligi czyli Olympiacos Pireus. Fakt że Grecy po stracie dwóch najważniejszych zawodników zeszłego sezonu Vezenkova i Sloukasa ponownie są w Final Four jest naprawdę imponujący i pokazuję kunszt trenera Bartzokasa. Bardzo zbilansowany atak, najlepszym strzelcem jest Alec Peters (12 pkt/mecz) napędzany świetną obroną to zdecydowanie DNA Olympiacosu. Jeden z najmocniejszych zestawów podkoszowych - Milutinov, Fall, Wright, Petrusev będzie kluczowy w walce o opanowanie tablic. Bardzo ważne dla Greków będzie jak poradzi sobie w ataku najlepszy obrońca ligi, Thomas Walkup. Naturalizowany Amerykanin często jest wręcz zachęcany do rzucania przez rywali, jeśli będzie w stanie trafić 3-4 rzuty zza łuku Olympiacos będzie bardzo groźny
Mój typ? Jeśli Olympiacos ma wygrać musi maksymalnie spowolnić grę, nie dać się otworzyć obwodowym Realu i wygrać walkę na tablicach. Czy to możliwe? Wątpie. Spodziewam się zwycięstwa Hiszpanów ale po sporej walce