28/02/2018
12 lat wspólnych treningów, ale czy tylko?
Pod jednym dachem, na jednej sali, wspólnie trenowali ludzie w różnym wieku, z różnych grup zawodowych, z różnymi poglądami na życie.
Przez te wszystkie lata odwiedziły nas setki...tak, setki.
Drzwi naszego Klubu każdy z Was otwierał z innego powodu:
- bo od zawsze kochał ruch,
- bo musiał pokochać ruch,
- bo nie chciał się martwić o swoją kondycję i zdrowie,
- bo martwił się o swoja kondycję i zdrowie,
- bo w domu było za spokojnie,
- bo w domu było niespokojnie,
- bo już wszystko się poukładało i w końcu miał wolną głowę i więcej czasu,
- bo wszystko szło nie tak i potrzebował odskoczni i dystansu,
- bo zakochał się i...no wiadomo...chciał być najlepszą wersją siebie,
- bo został porzucony, zdradzony i...
- bo przed ślubem...
- bo po ciąży...
- bo tak i już.
Otwierały się drzwi i...widzieliśmy wszystko...uśmiech, złość, bezradność, zmęczone płaczem oczy...ale z jakiegoś powodu jednak każdy z Was przekraczał próg naszego Klubu i wiedział, że potem, po treningu będzie lepiej.
Pod naszym dachem nawiązywały się przyjaźnie, tworzyły się związki.
Patrzyliśmy jak powiększacie swoje rodziny, jak wysyłacie dzieci w świat, jak zmienia się Wasze życie. Były rozmowy o szczęściu, były rozmowy o stracie.
Były dyskusje egzystencjalne i był śmiech do łez. Były plotki i porady.
Słuchaliśmy, patrzyliśmy, uczyliśmy się Was...uczyliśmy się ludzi.
Każdy z Was tworzył Nasz Klub i był jego wartością.
Bogatsi o te 12 wspaniałych lat - DZIĘKUJEMY - wszystkim i każdemu z osobna!
Magda i Marek