12/08/2026
‼️‼️‼️‼️
Drodzy Kibice!
Zachęcając do przyjścia na niedzielny mecz z Rakowem zdecydowanie wolelibyśmy uderzać w bardziej optymistyczne tony. Sytuacja jednak jest jaka jest, więc trzeba do tego podejść w nieco inny sposób.
25 lat temu podczas manifestacji na Basztowej nasi ojcowe, wujkowie, dziadkowie, przyjaciele walczyli o to aby Cracovia istniała. Przed upadkiem uchroniliśmy ją My – Kibice. Teraz sytuacja nie jest aż tak dramatyczna, ale brak naszego zjednoczenia i działania może mieć dramatyczne skutki.
Siłą Cracovii od zawsze byli oddani ludzie, dla których Pasy stały się bardzo ważna częścią życia. Tak było dziesiątki lat temu, tak było na Basztowej, tak jest teraz i tak będzie w przyszłości.
W ostatnich latach nie zawsze było u nas kolorowo. W zasadzie to zawsze było bardziej szaro niż kolorowo. Ciągła gra o utrzymanie, brak większych sukcesów, brak gry w europejskich pucharach. Ale tak jak teraz nie było chyba nigdy…
Jest właściciel, który… ma nas w dupie. Nie chce się tu pokazywać, nie chce się udzielać w mediach przez co nie wiemy kompletnie nic. Nie wiemy jaki jest cel, jaki jest plan, dokąd zmierzamy. Mamy jeden z najniższych budżetów w lidze (mimo „właściciela-miliardera”), brak środków na klasowe wzmocnienia drużyny, która w zeszłym sezonie tak naprawdę cudem uniknęła degradacji. I co najgorsze – nie mamy żadnych perspektyw na poprawę i wiary w to, że coś się może zmienić.
Dlatego to właśnie teraz, właśnie w niedzielę i w każdym kolejnym tygodniu musimy bardziej niż zwykle pokazywać jak Cracovia jest dla nas ważna, jakie ma znaczenie dla lokalnej społeczności i jak silna społeczność za nią stoi. Nie pozwolimy żeby ktoś traktował nasz 120-letni Klub jako prywatną zabawkę do zaspokojenia własnych celów.
Apelujemy, zachęcamy, prosimy – stawmy się w niedzielę w jak największej liczbie żeby dać głośny wyraz naszej miłości do Pasów i naszej obawy o przyszłość. Tylko razem, tylko wspólnie zjednoczeni możemy wygrać. Żadne podziały, żadne obrażanie się na obecną sytuacją nikomu nie pomoże. A na pewno nie pomoże Cracovii, a to Ona jest tutaj najważniejsza, pamiętajcie o tym.
Od razu z tego miejsca również chcemy podkreślić, że drużyna ma nasze nieustanne wsparcie. Póki widzimy na boisku grupę ludzi, którzy walczą, którzy chcą i którym zależy, w żadnym wypadku nie będziemy się od nich odwracać. To przede wszystkim tysiące kilometrów stąd jest osoba odpowiedzialna za obecną sytuację. Wszyscy widzimy jak piłkarsko rozwija się liga, jakich transferów dokonują nasi rywale. My nawet nie stoimy w miejscu, tylko się cofamy.
Jesteśmy z piłkarzami, jesteśmy z Cracovią! Od zawsze i na zawsze!
WSZYSCY W NIEDZIELĘ NA STADION!
I pamiętajcie wszyscy jeszcze jedno… BÓG WYBACZA, CRACOVIA NIGDY!