Fisherman Maniac

Fisherman Maniac Strona poświęcona pasji do Wędkarstwa. Testy sprzętu, porady , wideo relacje to wszystko zobaczycie na kanale .

Dawno mnie tu nie było, dużo spraw rodzinnych, praca ale powoli wracam na dobre tory 😉dzisiaj prawie skończyłem drugi po...
25/02/2022

Dawno mnie tu nie było, dużo spraw rodzinnych, praca ale powoli wracam na dobre tory 😉dzisiaj prawie skończyłem drugi portfel z przyponami które będę stosował na zawodach a wam jak idą przygotowania do sezonu? 😉Do zobaczyska nad wodą i na pewno pojawi się relacja z zawodów 😉

Sklep KAPER
Tackle Guru
Drennan International

Witam,zebrało się kilka zasiadek do opisania ale stwierdziłem ze zrobię post grupowy i opisze ogólnie te zasiadki. Tak w...
04/08/2021

Witam,
zebrało się kilka zasiadek do opisania ale stwierdziłem ze zrobię post grupowy i opisze ogólnie te zasiadki. Tak więc za każdym razem meldowałem się o świcie nad wodą ,już kilka miesięcy testuję mix peletów i zanęt który będzie dawał mi ryby i teraz mogę chyba stwierdzić że udało mi się uzyskać taki kompromis. Kompromis składa się z :zanęta Dynamite Baits Swim Stil F1 Sweet Groundbait oraz peletów 2mm Skretting 4mm Skretting i Match Activated CellTM Pellets 8mm. Proporcje dobierałem zawsze do sytuacji nad wodą ale zawsze na stepie posyłałem kilka koszyków samej zanęty następne już były miksem zanęty z peletami z tym że gdy brania stawały się intensywniejsze zwiększałem ilość większego pelletu aż do przejścia na sam pellet z tą różnicą że co kilka rzutów używałem samej zanęty gdyż taki sposób postępowania przynosił mi ryby, ładne ryby. I właśnie dzięki temu systemowi za każdym razem gdy byłem nad wodą meldowały się karpie, amury niezliczona ilość leszcza czy też karasia. Potwierdzeniem tego składu może być mój udział w zawodach . Jakiś czas temu brałem udział w zawodach , bardzo fajna atmostera tak samo jak i woda, na moją niekorzyść wpływała całkowita nieznajomość tego zbiornika, początek był obiecujący bo po 5 minutach miałem karpia w siatce i na tym by się skończyło Sumik Karłowaty był tak żarłoczny że atakował dosłownie wszystko co wpadło do wody. Była godzina 11:30 i postanowiłem postawić wszystko na jedną kartę żeby przechytrzyć sumika rzucałem maksymalnie na środek zbiornika musiałem w miedzy czasie domoczyć atomizerem wyżej opisany towar, i dopiero po tych zabiegach i założeniu 15mm waftersa wróciłem do gry i udało mi się uzyskać ostatni stopień pudła czyli 3 miejsce oraz nagrodę za Big Fish-a .Gdyby nie błędy przeze mnie popełnione mógłbym być lepszy ,wyższej lokaty bym nie zajmował ale byłbym bardziej zadowolony z siebie . Ale właśnie to jest najpiękniejsze w wędkarstwie zawodach i rywalizacji , że jest to loteria czasami zawody przypominają rozgrywkę szachistów gdyż każdy ruch trzeba przemyśleć wykazać się innowacyjnością czy kreatywnością a największą satysfakcją jest że młodzi wędkarze coraz częściej pojawiają się na takich zawodach i zaraz są uczenie tego że nie każda ryba złowiona musi lądować na patelni,

Do zobaczenia nad wodą.

Sklep KAPER

Witam, dawno mnie tu nie było i pojawiło się troszkę zaległości, także czas je nadrobić.Od jakiegoś czasu testuje z duży...
09/07/2021

Witam, dawno mnie tu nie było i pojawiło się troszkę zaległości, także czas je nadrobić.

Od jakiegoś czasu testuje z dużym powodzeniem zanętę Dynamite F1 Sweet bardzo dobrze mi się sprawdza i mogę ją z czystym sumieniem polecić a po przesianiu przez sito ,ja zawsze przesiewam przez 2mm pracuje jeszcze lepiej. Jakiś czas temu pojawiłem się nad wodą około godziny 5, ale zanim zapakowałem cały majdan, a potem go rozłożyłem wybiła już 6 . Jako zanętę użyłem wyżej wymieniony Dynamite , oraz pelety Skretting 2mm i 6mm oraz Mainline Carp Cell 8mm na przynętę pelet morwa 12mm oraz waftersy Orange Chocolate 6 mm i10 mm. Od kilku wyjazdów i tym razem było tak samo testowałem kolejność układania towaru w foremce i po moich obserwacjach musze stwierdzić że najlepiej sprawdza się kombinacja kilka ziaren grubego peletu następnie mała porcja zanęty a na sam koniec pelet 2mm też z mała ilością zanęty . Łowiłem na dwie wędki moje zresztą moje ulubione N-Guage oraz Reaction Method Feeder w pewnym momencie musiałem z jednej wędki zrezygnować ponieważ nie byłem na tyle mobilny i szybki żeby obsłużyć dwie wędki. W podbieraku zaczeły meldować się leszcze z każdym podanym koszykiem pojawiały się coraz większe sztuki , w tem dynamiczne wygięcie szczytówki, zabawa z holem i melduje się mały karpik, zaczyna się coś dziać może przyszły karpie myśle , nabijam podajnik obserwując kontem oka drugą szczytówkę , i w tym momencie w ostatnim momencie łapie dolnik wędki , na kołowrotku pełna rolka , niestety nie miałem za wiele do powiedzenia po około minucie ryba weszła w zaczep i niestety ryba spadła , ale zestawu nie straciłem. Koszyczki w wodzie i następują kolejne brania, następne dynamiczne brania , flustracja rośnie bo tracę trzy zestawy na rybie . Sprawdziłem w portfelu czy z przyponami wszystko ok a że wiążę je sam gdyby coś było nie tak zauważyłbym , nic trzeba się skupić i wędkujemy dalej. Mijają kolejne kwadranse a leszcze nie odpuszczają , więc zmieniłem waftersa na rozmiar 10 mm i to był strzał w 10. Musiałem zrezygnować z jednej wędki brań było za dużo więc skupiłem się na jednej i bam pełne wygięcie szczytówki zacinam pełna rolka przykręcam delikatnie hamulec bo wiem że ryba zmierza do zaczepu , idzie bardzo opornie myślę będzie coś ładnego ,badzo ciężko było ją dociągnąć do brzegu ,nagle zobaczyłem pysk i już wiedziałem że mam pierwszego Amura w mojej przygodzie z wędkami , przy każdej próbie podebrania odchodził na 30m także walka trwała ponad 10 min ale udało się na macie wylądował mój pierwszy amur i to od razu 77cm może nie gigant ale cieszyłem się jak dziecko. Po wyciągnięciu rybki nastąpiła cisza , nie było reakcji na waftersa ani na 6 ani na 10 , próbowałem innych ale też bez większej rewelacji aż postanowiłem założyć swojego kilera sprawdzonego od kilku lat mianowicie pelet 12 o samku morwy. Dało mi to w tym dniu 5 Karpi z czego bateria w telefonie starczyła tylko na jednego. Od dłuższego czasu coraz częściej dochodzę do wniosku że warto skupić się na jednej wędce bo przy dwóch często przegapiamy brania a w skrajnych przypadkach można stracić sprzęt , następny wniosek to chyba czas na zainwestowanie w jakiś mądry powerbank.

Testowałem również przynęty OSMO ale o tym w dalszych postach.

W najbliższych dniach pojawią się kolejne relacje z odbytych już wypraw także zapraszam do śledzenia.

Do zobaczenia nad wodą.

Sklep KAPER

Dzisiaj na tapecie wiązanie przyponów do metody, haczyk 18 to już małe wyzwanie.Tackle Guru PolskaSklep KAPER
02/06/2021

Dzisiaj na tapecie wiązanie przyponów do metody, haczyk 18 to już małe wyzwanie.

Tackle Guru Polska
Sklep KAPER

Witam,mamy niedzielę jakimś dziwnym trafem obudziłem się o godzinie 6 mając cały czas głowie że z wczorajszych zawodów z...
30/05/2021

Witam,
mamy niedzielę jakimś dziwnym trafem obudziłem się o godzinie 6 mając cały czas głowie że z wczorajszych zawodów została jeszcze zanęta i pelet. Swoją drogą mój wynik nie był zadowalający także wspomnę tylko o tym fakcie a przemyślenia zostawię dla siebie. Pakowanie nierozpakowanego auta kubek kawy i jadę. Jest po godzinie 7 wieje strasznie, mży , pogoda nie napawa optymizmem , stwierdzam że jestem ciepło ubrany także dam jakoś rady. Po rozłożeniu całego majdanu , domoczeniu zanęty i peletu zaczynam wędkowanie , na pierwszy ogień idzie długi dystans ze względu na to iż wydawało mi się że troszkę znam tą wodę -myliłem się . Pierwsza godzina minęła na poszukiwaniu ryby na dystansie , zmiany przynęt ,koloru zapachu , smaku , schodząc na coraz mniejszy dystans pojawiają się pierwsze brania , zaczyna wyłaniać się faworyt w postaci 6 mm ananasa. Dystans zszedł na ok. 35 m i regularnie pojawiają się też brania , głównie leszcze i taką też była ryba na której chciałem się skupić gdyż inne nie wyrażały chęci współpracy poza przedstawicielem karpii w wieku przedszkolnym oraz jednego karasia a zapomniałbym o jaziu. Leszcze stopniowo zaczynają wchodzić coraz większe ,zabawa trwa w najlepsze licznik zaczyna dobijać do liczby 40 jestem podekscytowany bo nie pamiętam żebym taką liczbę złowił w ciągu jednej sesji w dodatku wynik wagowo tez nie byłby pewnie zły . I pęka liczba 40, ucieszony czekam na kolejne branie a tu nic po około 10 minutach zastanawiam się nad wyciągnięciem zestawów z wody, zastanawiam się czym mogłem wypłoszyć stado ,towar ten sam , przynęta ta sama .I w tym momencie następuje pełne wygięcie szczytówki-zacinam- siedzi- pełna rolka na kołowrotku , w głowie tylko jedna myśl -nie zepsuj tego, hol trwa już kilka chwil a ryba dość nietypowo chodzi na boki po czym robi gwałtowne odjazdy ,mijają kolejne chwile , ryba jest coraz bliżej- już w myślach widzę pięknego karpia , mijają minuty a ryba dalej w wodzie .Musiałem być bardzo ostrożny gdyż miałem cieńką żyłkę i haczyk 14 także pełne skupienie , powolutku ciągnę rybę do brzegu około 5 metrów od brzegu pokazuje mi się tułów - to nie karp to piękny i silny sandacz ,ale spokojnie jeszcze nie jest mój. Po około 10 minutach tak najdłuższych 10 minutach ,w kołysce ląduje piękny 89cm Sandacz o wadzę prawie 8 kg, zdjęcia nie oddają jego rozmiarów a przede wszystkim szerokości. Mierzenie i warzenie wraz z sesją zdjęciową dobiega końca , wszystkie ryby po złowieniu zaraz wróciły całe i zdrowe do wody a ja powoli z uśmiechem na twarzy zabrałem się za pakowanie. Podsumowując ten weekend mogę stwierdzić że trafiłem z piekiełka do raju.

Do usłyszenia


Sklep KAPER

Cześć , witam,Dzisiaj nastąpił w końcu ten dzień , upragniony ,wyczekiwany .Dziś po raz pierwszy w tym roku wybrałem się...
03/05/2021

Cześć , witam,
Dzisiaj nastąpił w końcu ten dzień , upragniony ,wyczekiwany .Dziś po raz pierwszy w tym roku wybrałem się na ryby, po raz pierwszy od 125 dni, sam w to nie wierze a jednak. Plan był na dzisiaj prosty -zrelaksować się, bez napięcia na wynik, była oczywiście okazja do potestowania nowego sprzętu na ten sezon ale o tym w innym poście. Nad wodą byłem późno po koło godziny 9 , zanim rozłożyłem sprzęt zanim się przygotowałem była 10. Królowała metoda do podajnika powędrował miks zanęt a mianowicie :Sonubaits F1, Feeder Bait Prestige fish Meal Sweet oraz zanęta Marosa Panatone Fine jest to mój dość standardowy miks którego używałem w zeszłym roku i dawał mi wymierne wyniki. Na włosa zakładałem mój osobisty killer : pellet 14 morwa , na tą przynętę udało mi się już złowić masę pięknych ryb. Zestaw na pierwszej wędce zmontowany ,podajnik nabity miksem i peletem Skreting 2mm powędrował do wody a ja składałem zestaw na drugi kij kontem oka spoglądając na szczytówkę tej pierwszej .. i nagle pełne wygięcie szczytówki . Wędka na której wiązałem zestaw ląduje szczytówką w wodzie na szczęście nic się nie stało. Zacinam , czuje się dość dziwnie bo 125 dni nie walczyłem z rybą a mój przeciwnik na drugim końcu żyłki nie dawał mi za dużego pola manewru jak tylko trzymanie kija i mała regulacja hamulca w kołowrotku ... noi niestety po około 10 minutach ryba się wypina , poziom mojej adrenaliny osiągnął apogeum .Chwila ciszy lekki szok no ale co trzeba działać dalej , postanowiłem że nie będę często przerzucał zestawu a postawie na bardziej pasywne łowienie, i myślę że była to bardzo dobra taktyka ,po 30 minutach meldują się pierwsze rybki nie duże chodź muszę powiedzieć że wyjątkowo waleczne . Mijają następne minuty i kolejne brania oczywiście po takim czasie bez kija nie ustrzegłem się błędów i pojawiły się też pierwsze spiny...Następuje cisza , tak jakby ktoś zabetonował szczytówki betonem b25, korciło mnie żeby wyciągnąć zestaw z wody ale tego nie zrobiłem i tu nagle kolejne piękne wygięcie szczytówki , na samym początku myślałem może to być ładny leszcz ale nie wiedząc dlaczego ten "leszcz" odbył bardzo szybko i efektowną kuracje sterydową i bardzo intensywnie sprawdzał sprawność hamulca mojej Ultegry jak i wytrzymałość N-Gauge serwując mi piękny odjazdy . Po długiej pięknej walce w kołysce ląduje piękny Pan Karp nie ważony tylko zmierzony 72cm. Ryba wraca do wody po małej sesji a ja ładuje podajnik obserwując drugą wędkę lekkie wskazanie , zacinać nie zacinać , zacinam...siedzi , daje się dość łatwo holować , chociaż po chwili ryba stwierdza że tak łatwo się nie podda .Po bardzo przyjemniej walce w kołysce ląduje mały lecz piękny 53 cm Pan Pełnołuski . Nad wodą spędziłem około 6 godzin udało mi się złowić 6 karpi w przedziale 53cm do 72 cm sporo leszczy jak i Karasi .Wszystkie rybki wróciły w dobrej formie do wody a ja wymęczony powoli zbierałem się do domu. Podsumowując dzisiejszy dzień mogę stwierdzić że było warto tak długo czekać żeby kompletnie wygłodniały wrażeń wybrać się w końcu na ryby .Testy sprzętu wypadły znakomicie ale o tym jak już pisałem będzie trochę później w innym poście .

Trzymajcie się ,
połamania.

Sklep KAPER

Adres

Wodzisław

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Fisherman Maniac umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij