13/05/2026
Kochani, chciałam podzielić się z Wami czymś bardzo osobistym, ale też — mam nadzieję — motywującym. ❤️
Na co dzień jestem mamą, trenerką i współtworzę EMS BodyLine. Motywuję innych do działania, ale dziś chciałam pokazać Wam swoją własną historię.
Dzisiaj pierwszy raz od siedmiu lat zobaczyłam na wadze cyfrę 7 z przodu. Dla wielu osób to tylko liczba, ale dla mnie to ogromny powrót do siebie sprzed ciąży.
Przez lata nie czułam się dobrze w swoim ciele. Po dwóch porodach doszła jeszcze insulinooporność — praktycznie na granicy cukrzycy. Próbowałam wszystkiego: diet, głodówek, pudełek, konsultacji. Chudłam na chwilę, a później wszystko wracało i traciłam motywację.
W styczniu 2026 waga pokazała 89 kg i wtedy powiedziałam sobie: dość.
Pod opieką diabetologa i dietetyka zaczęłam działać mądrze, regularnie i przede wszystkim zdrowo. W marcu było już 85 kg, a dziś moja waga pokazuje 79 kg. ❤️
Najbardziej cieszy mnie jednak nie sama liczba, ale to, że:
• mam więcej energii,
• poprawiły się moje parametry,
• nie straciłam mięśni,
• i w końcu dobrze czuję się sama ze sobą.
Regularnie trenuję EMS, dorzuciłam basen i bardzo dbam o suplementację — kwasy omega, magnez, kolagen morski, kolagen na stawy oraz witaminy z grupy B.
Nie było idealnie. Były momenty zwątpienia, brak motywacji i powroty do starych schematów. Ale właśnie wtedy zrozumiałam, że kluczem nie są idealne tygodnie — tylko regularność i cierpliwość.
W kolejnym poście pokażę też moje pomiary z Tanity, bo one najlepiej pokazują, że nie chodzi tylko o kilogramy. ❤️
Jeśli dziś jesteś w trudnym momencie — pamiętaj, że da się. Każdy z nas ma swoją historię, ale małe kroki naprawdę robią ogromną różnicę.
Jeśli mi się udało, to wierzę, że uda się też Wam🩵