Ksenia Samsel Horse Coaching

Ksenia Samsel Horse Coaching Rewelacyjne szkolenia interpersonalne dla każdego Koń bardzo rezonuje, to co każdy z nas pokazuje, w jego obecności.

Stworzyłam przestrzeń dla rozwoju, dla ludzi (niezależnie od ich miejsca pracy), którzy potrzebują doskonalić się w swoim rozwoju, relacjach, byciu człowiekiem. To są Ci, którzy chcą dobrze zarządzać innymi, ale również osoby, które potrzebują dobrych relacji w domu, albo po prostu potrzebują lepiej funkcjonować jako człowiek. Daję Państwu możliwość skorzystania z unikatowej, spektakularnej metod

y pracy, która pozwala zobaczyć, co jest takiego w Was, lub czego jeszcze nie wykorzystujecie, a co stanowi o Waszej wartości – jako Człowieka. Metoda HAE pozwala, bez wsiadania na konia, zobaczyć swój emocjonalny potencjał, jaki każdy z nas powinien rozwinąć, szczególnie pracując z ludźmi. Mówię o inteligencji emocjonalnej, która potrzebna jest po to aby być mentorem dla innych, być osobowością, być liderem. Metoda HAE jest o tyle piękna, że przez kontakt z koniem, my doświadczamy spektrum emocji, jaką daje nam głęboka relacja z drugą żywą istotą. Mamy tę informację od konia, która wynika z jego zachowania. Zajmując się wiele lat psychologią treningu koni, potrafię przełożyć zachowanie konia w stosunku do człowieka, na jego rzeczywiste potrzeby rozwojowe, czyli pokazuje jaki konkretny punkt w zachowaniu człowieka, w jego relacjach z innymi należy uruchomić, udoskonalić, tak żeby dana osoba poczuła efekt, poczuła jak zmienia nastawienie w stosunku do innych ludzi. Moim marzeniem jest, aby ta metoda, była powszechnie znana i dostępna, żeby ludzie wiedzieli, że mogą sobie pomóc – niekoniecznie korzystając z twardych narzędzi diagnostycznych, typowo korporacyjnych. Bo jest sposób na to by być doskonalszym w tym, co się robi, doświadczając czegoś, co jest bardzo pierwotne – PRACA Z ŻYWĄ ISTOTĄ, KTÓRA JEST PO DRUGIEJ STRONIE.

Słuchaj, Monika przez lata mówiła, że ona i Piotrek są naprawdę świetnie dobraną parą.– My się właściwie nigdy nie kłóci...
24/07/2026

Słuchaj, Monika przez lata mówiła, że ona i Piotrek są naprawdę świetnie dobraną parą.

– My się właściwie nigdy nie kłócimy – powtarzała. – Wszystko ustalamy razem.

I rzeczywiście. Nigdy nie było krzyków, trzaskania drzwiami ani wielkich awantur.

Aż pojechali kupić kanapę.

Sprzedawca zapytał:

– Jaki kolor państwo wybierają?

– Ciemnoszary – odpowiedział Piotrek.

Monika popatrzyła na beżową i powiedziała:

– A może ta? Jest taka jaśniejsza, cieplejsza…

– Beżowa zaraz się ubrudzi – stwierdził Piotrek. – Szara będzie praktyczniejsza.

– No dobrze – odpowiedziała Monika.

Kupili szarą.

Wieczorem siedziałyśmy u niej w kuchni, a ona nagle wypaliła:

– Boże, jak ja nie cierpię tej kanapy.

Patrzę na nią i pytam:

– To po co ją kupiłaś?

– Bo Piotrek chciał szarą.

– Ale przecież pytał cię o zdanie.

– No pytał.

– I co powiedziałaś?

– Że dobrze.

I tu zrobiło się ciekawie.

Bo Piotrek naprawdę uważał, że zdecydowali wspólnie. Przecież zapytał. Monika odpowiedziała. Nikt się nie pokłócił.

Tylko że ona od dawna pełniła w tej relacji rolę tej spokojnej, bezproblemowej i elastycznej.

A on rolę tego, który wie, co będzie rozsądniejsze, praktyczniejsze i lepsze dla obojga.

Ona ustępowała, zanim jeszcze zdążyła naprawdę powiedzieć, czego chce.

On przejmował decyzję, zanim zauważył, że ona wcale za nim nie poszła.

I tak można przeżyć razem wiele lat, będąc przekonanym, że wszystko robi się wspólnie.

Jedno mówi:

– Przecież zawsze pytam cię o zdanie.

Drugie odpowiada:

– A ja i tak wiem, że zrobimy po twojemu.

I każde z nich, na swój sposób, mówi prawdę.

Czasem dopiero wtedy, gdy znika dobrze znana sytuacja i nie można już automatycznie wejść w swoją zwykłą rolę, widać, co naprawdę dzieje się między dwojgiem ludzi.

Kto prowadzi, zanim druga osoba zdąży się pojawić.

Kto podąża, choć w środku wcale nie powiedział „tak”.

Kto tak bardzo nie chce wywołać napięcia, że stopniowo traci własny głos.

A kto jest przekonany, że wspólnie podjęli decyzję, bo przecież nikt nie zaprotestował.

Koń nie zna historii tej relacji. Nie wie, kto jest „tym zdecydowanym”, kto „tym spokojniejszym” ani kto zazwyczaj odpuszcza.

Widzi po prostu dwoje ludzi i to, co naprawdę wysyłają w tej jednej chwili.

O tym napisałam w nowym artykule:

„Tam, gdzie koń widzi dwoje ludzi. O tym, co w relacji odsłania się dopiero wtedy, gdy znika rola”.

https://kseniasamsel.pl/tam-gdzie-kon-widzi-dwoje-ludzi-o-tym-co-w-relacji-odslania-sie-dopiero-wtedy-gdy-znika-rola

22/07/2026

Podobno w Samselowo konie potrafią mówić.

Nie ludzkim głosem, oczywiście. One mają na to znacznie lepszy sposób.
Pewnego dnia przyjechała do nich kobieta. Weszła na plac szybkim krokiem, z telefonem w ręce i głową pełną spraw do załatwienia.

Miała plan.
Koń miał podejść. Potem ruszyć za nią. Najlepiej od razu, sprawnie i bez zbędnych dyskusji, bo przecież czasu było mało.
– Chodź – powiedziała.
Koń popatrzył.
– No chodź.
Nic.
Spróbowała mocniej. Zmieniła ton, naprężyła ramiona, poprawiła linę. W jej ruchach pojawiło się coraz więcej wysiłku, a koń stał spokojnie i patrzył gdzieś obok.
– Uparty – mruknęła.
Wtedy ktoś zapytał:
– A dokąd właściwie chcesz z nim pójść?
Kobieta otworzyła usta, lecz nie odpowiedziała.
Bo nagle dotarło do niej, jak często w życiu robi dokładnie to samo. Pogania ludzi, choć sama jeszcze nie wie, dokąd zmierza.
Prosi o zaufanie, a całą sobą pokazuje napięcie.
Mówi: „chodź za mną”, ale w środku najchętniej uciekłaby w przeciwną stronę.
Opuściła ręce. Przestała ciągnąć. Wzięła pierwszy spokojny oddech od bardzo dawna. Koń poruszył uszami, spojrzał na nią i podszedł. Tak po prostu. Podobno wtedy zrozumiała, co chciał jej powiedzieć.

Nie musisz pchać wszystkiego siłą.
Najpierw zatrzymaj się, posłuchaj i popatrz.

Bądź naprawdę tam, gdzie stoisz. Nie wiem, czy to baśń. Wiem tylko, że w końskim domu podobne historie wydarzyły się już niejeden raz.

Zapraszam Cię do mojego świata z końmi.
Ksenia Katarzyna Samsel

Była 16:17 w piątek.Zespół od rana czekał na decyzję w sprawie prezentacji dla klienta. Szef w końcu zamknął laptop, wrz...
22/07/2026

Była 16:17 w piątek.

Zespół od rana czekał na decyzję w sprawie prezentacji dla klienta. Szef w końcu zamknął laptop, wrzucił go do torby i powiedział:

– Dobra, zdecydujcie sami. Ufam wam.

Nie zdążył jeszcze zjechać windą.

Telefon.

– Tylko nie dawajcie tej pierwszej wersji.

Po trzech minutach kolejny:

– I może jednak zmieńcie kolejność slajdów.

Potem przyszedł mail z dopiskiem „drobna sugestia”. Drobna sugestia oznaczała zrobienie połowy prezentacji od nowa.

O 17:05 jedna z dziewczyn odsunęła klawiaturę i powiedziała:

– To może po prostu poczekajmy, aż wróci. I tak zdecyduje.

W poniedziałek szef był szczerze zdziwiony.

– Dlaczego wy zawsze czekacie na mnie? Chciałbym, żebyście byli bardziej samodzielni.

No i tu mamy ten drobny problem.

Można oddać zadanie ustami, a rękami nadal trzymać je z całej siły.

Właśnie z takimi sytuacjami pracuję podczas warsztatu **„Lider w działaniu”**. Nie z wyobrażeniem idealnego szefa, tylko z tym momentem, kiedy człowiek mówi: „Masz swobodę”, a całym sobą dodaje: „Tylko zrób dokładnie tak, jak ja”.

Koń zauważa to bardzo szybko. Nie zna stanowisk, firmowych zależności ani oficjalnej wersji wydarzeń. Odpowiada na to, co człowiek naprawdę robi.

Warsztat odbywa się w Klub Jeździecki Huzar
Wszystkie ćwiczenia prowadzone są z ziemi, bez jazdy konnej. kseniasamsel.pl

Szczegóły są tutaj:

https://kseniasamsel.pl/lider-w-dzialaniu/

Słuchaj, ta historia wcale nie zaczęła się od człowieka, który usiadł przy biurku i powiedział:– Wymyślę teraz nową meto...
22/07/2026

Słuchaj, ta historia wcale nie zaczęła się od człowieka, który usiadł przy biurku i powiedział:

– Wymyślę teraz nową metodę szkolenia liderów. I konie będą w niej trenerami.

Było zupełnie inaczej.

Był rok 1989. Gerhard miał prawie czterdzieści lat, prowadził z żoną firmę w branży IT i pracował właściwie bez przerwy.

Pojechał na wakacje, podczas których pierwszy raz w życiu usiadł na koniu.

Miała być przygoda. Chwila odpoczynku. Coś zupełnie niezwiązanego z biznesem.

A potem kupili pierwszego konia. Później drugiego.

I zaczęli zauważać, że przy koniach człowiek zachowuje się trochę inaczej niż w biurze. Nie może zasłonić się stanowiskiem.

Nie może powiedzieć:

– Jestem szefem, więc proszę za mną iść.

Koń nie zna firmowej hierarchii. Nie wie, kto jest dyrektorem, kto właścicielem, a kto dopiero przyszedł na staż.

Albo czuje przy człowieku jasność, spokój i kierunek, albo ich nie czuje.

Ale prawdziwe „wow” przyszło kilka lat później.

Jedna z pracownic ich firmy była tak przeciążona stresem, że chciała odejść. Dostała przerwę od pracy i propozycję, żeby raz w tygodniu przyjeżdżać do nich i spędzać czas przy koniach.

Nie było wtedy żadnej metody. Żadnego programu, żadnej nazwy.
Nikt nie mówił o Horse Assisted Education.

Po prostu człowiek i konie.

Po trzech miesiącach kobieta wróciła do firmy. Spokojniejsza, bardziej stabilna, jakby znowu odzyskała grunt pod nogami.

I wyobrażam sobie, że właśnie wtedy pojawiło się to najważniejsze pytanie:

– Chwileczkę… Co tu się właściwie wydarzyło?

Co zobaczyła przy koniu, czego wcześniej nie mogła zobaczyć?

Dlaczego przy nim nie dało się już udawać spokoju, kiedy całe ciało było napięte?

Dlaczego mocniejsze naciskanie nie przynosiło współpracy, a czasem wystarczyło odpuścić, złapać oddech i naprawdę wiedzieć, dokąd chce się iść?

I chyba wtedy człowiek po raz pierwszy spojrzał na konia nie tylko jak na zwierzę, na którym można jeździć, ani jak na pomoc w rehabilitacji.

Zobaczył w nim niezwykłego partnera w uczeniu.

Takiego, który nie wygłasza wykładów.

Nie ocenia. Nie daje dobrych rad. Tylko odpowiada. Natychmiast.
Na to, co naprawdę robisz, a nie na to, co chciałbyś o sobie opowiedzieć.

Z tej obserwacji w latach dziewięćdziesiątych zaczęła powstawać uporządkowana metoda pracy z liderami, zespołami i organizacjami.

I tak koń, który nie wypowiedział ani jednego słowa, stał się jednym z najbardziej szczerych trenerów człowieka.

Skąd dokładnie wzięło się Horse Assisted Education, czym jest, a czym zdecydowanie nie jest?

Napisałam o tym tutaj:

https://kseniasamsel.pl/czym-naprawde-jest-horse-assisted-education-i-skad-sie-wzielo-2/

Lektura warta przeczytania!
17/05/2026

Lektura warta przeczytania!

Koń w szkole jazdy nie jest „sprzętem do lekcji”.

Nie jest atrakcją na jedną godzinę.
Nie jest kimś, kto ma po prostu cierpliwie znosić cudzą naukę, cudzy brak równowagi, cudzą za mocną rękę, cudzy strach albo ambicję.
Koń, który uczy człowieka, wykonuje jedną z najtrudniejszych prac w jeździectwie. Dlatego potrzebuje opieki często większej, a nie mniejszej, niż koń prywatny.

I właśnie o tym jest ten artykuł.

O tym, dlaczego w KJ Huzar nie ma jazd incydentalnych i przypadkowego „popatatajania”.
O tym, dlaczego nasi jeźdźcy pracują regularnie, w modelu klubowym, ze stałymi instruktorami, na koniach dobranych do ich poziomu i celu szkoleniowego.
O tym, dlaczego każdy koń ma swoje siodło ujeżdżeniowe i swoje siodło skokowe, dobrane przez saddle fittera.
O tym, że siodło nie jest dopasowane raz na zawsze, bo koń zmienia ciało, a wełna w siodle się ubija.
O tym, że konie są pod opieką weterynarza, fizjoterapeuty, kowala, specjalisty od zębów i saddle fittera.
O badaniach krwi, suplementach, elektrolitach, fizykoterapii, kinesiotapingu, kopytach, zębach, żywieniu i codziennej obserwacji.

O tym, że jazda konna zaczyna się zanim jeździec wsiądzie na konia.

Od podejścia.
Od czyszczenia.
Od sprawdzenia kopyt.
Od siodłania.
Od uważności.
Od zrozumienia, że koń nie jest usługą.

Ten artykuł jest długi, bo temat jest ogromny.
Nie da się opowiedzieć o prawdziwym dobrostanie koni w trzech zdaniach, tak samo jak nie da się zaopiekować koniem „trochę”, „na oko” albo „jakoś”.
Przy koniach nie ma „jakoś”.
Jest odpowiedzialność.

Jeśli chcesz wiedzieć, po czym poznać dobrą szkołę jazdy i dlaczego koń, który uczy człowieka, sam musi być szczególnie chroniony, zapraszam do przeczytania całego artykułu.

https://kjhuzar.pl/czym-naprawde-jest-dobrostan-koni-w-dobrej-szkole-jazdy/


wśród fanów
Polski Związek Jeździecki
Warszawsko-Mazowiecki Związek Jeździecki
Obozy Jeździeckie KJ HUZAR
Klub Jeździecki Huzar

https://kjhuzar.pl/kolonie-i-obozy-jezdzieckie/
https://kjhuzar.pl/szkola-jazdy-konnej-kj-huzar/

17/05/2026

To był baaardzo intensywny tydzień.

Dużo się działo. Naprawdę dużo.

Horse Coaching, Animal Communication, praca z końmi, porozumienie bez słów, hipnoza niewerbalna.
Wszystko właściwie w jednym czasie, jedno po drugim, czasem bez chwili na złapanie oddechu.
Ale muszę powiedzieć, że jestem bardzo szczęśliwa.
Zmęczona też, oczywiście. Bardzo. Ale to jest takie zmęczenie, po którym człowiek czuje, że robi coś, co ma sens.

W tym tygodniu prowadziłam warsztaty i szkolenia dla młodych ludzi, dla studentów SGGW, dla osób, które dopiero poznają pracę z końmi od tej trochę innej strony.

Miałam też ogromną przyjemność gościć grupę WYBITNYCH hipnoterapeutów wraz z Maksym Komar, wspaniałym i wybitnym specjalistą, mentorem i nauczycielem.

To było dla mnie naprawdę duże wyróżnienie. Czuję się zaszczycona, że Maksym przyjechał właśnie do nas i że mogłam gościć całą tę grupę nuezwykłych ludzi u siebie ❤️❤️❤️
Nie wrzucę filmów z warsztatów hipnozy niewerbalnej, bo to nie jest przestrzeń do pokazywania w internecie. To są rzeczy zbyt osobiste, zbyt głębokie. Może kiedyś o tym opowiem, ale na pewno nie przez przypadkowe nagrania.

Za to wrzucam kilka filmów z cudownego coachingu z końmi.
Praca z ludźmi i końmi daje mi ogromną radość. I chyba naprawdę dodaje mi skrzydeł.
Tyle na dziś.
Zmęczona, zadowolona i wdzięczna.

Ksenia Katarzyna Samsel

23/01/2025

Rozwój osobisty z końmi – o nas w telewizji! 🐴

W piątek w naszym ośrodku gościła telewizja śniadaniowa TVP2, a jednym z tematów rozmowy były wyjątkowe szkolenia Horse Assisted Education, które prowadzimy z ogromną pasją. 🐴

Cieszy mnie niezmiernie, jako trenera i coacha, że idea rozwoju poprzez kontakt z końmi staje się coraz bardziej znana i doceniana. To dla mnie wielki powód do dumy, że nawet w telewizji pojawiły się pytania o te metody pracy. Pani Dominika, prowadząca program, już wcześniej słyszała o takich szkoleniach, co jeszcze bardziej podkreśla ich wartość i rosnącą popularność.

Czym są te szkolenia?
Podczas Horse Assisted Education konie stają się naszymi trenerami. Nie wsiadamy na nie, lecz uczymy się od nich, jak być bardziej świadomym swoich emocji, jak budować relacje i skutecznie komunikować się z innymi.

Dlaczego warto spróbować?
🐴 To wyjątkowa forma rozwoju osobistego – bez presji, w naturalnym otoczeniu.
🐴 Każde spotkanie to szansa na lepsze zrozumienie siebie i swoich relacji z innymi.
🐴 Praca z koniem to nauka autentyczności, cierpliwości i współpracy.

Organizujemy zarówno jednodniowe warsztaty, jak i dłuższe programy rozwojowe. Dostosowujemy je do potrzeb uczestników, aby każdy mógł czerpać z nich to, czego akurat najbardziej potrzebuje.

🎥 Zobaczcie fragment materiału telewizyjnego, w którym opowiadamy o szkoleniach:

https://pytanienasniadanie.tvp.pl/84564293/ferie-zimowe-z-jazda-konna-cz2

Jako ambasador tej metody pragnę pokazywać jej piękno i skuteczność każdemu, kto chce odkrywać nowe aspekty siebie poprzez kontakt z końmi.
Jeśli czujesz, że to coś dla Ciebie, zapraszam do kontaktu. 🐎💚

Ksenia Katarzyna Samsel

"Otaczaj się silnymi kobietami, kobietami piękniejszymi od Ciebie, mądrzejszymi od Ciebie i nie zazdrość im, podziwiaj j...
10/01/2025

"Otaczaj się silnymi kobietami, kobietami piękniejszymi od Ciebie, mądrzejszymi od Ciebie i nie zazdrość im, podziwiaj je.
Otaczaj się dobrymi kobietami, które wiedzą, jak słuchać, które wiedzą, jak się troszczyć, od których uczysz się relacji ze światem, kobietami, które uczą Cię swojej mocy.
Otaczaj się kobietami, które tkają niewidzialną sieć, sieć dla innych kobiet, abyś nie pozwoliła im upaść, aby poczuły zbiorowy uścisk, aby nie czuły się samotne lub szalone.
Otaczaj się kobietami, które akceptują swój cień, które nie przepraszają za to, że są jasne, które są świadome swojego piękna i tego, że żyją.
Otaczaj się niepokornymi i odważnymi kobietami, wojowniczkami, które otwierają drogę i burzą mury, kobietami odniesienia, kobietami, które nie pytają o pozwolenie, które budują swoje domy tymi samymi rękami, którymi kołyszą i pieszczą.
Otaczaj się kobietami, które pomagają Ci żyć takimi, jakimi jesteś, które dają ci pewność siebie i uczucie, które przypominają Ci, że wszystkie są jednością".
~Roy Galán

****
Roy Galán to hiszpański pisarz, który zasłynął dzięki swojej niezwykłej zdolności do przelewania emocji, refleksji i głębokich prawd na papier. Jego twórczość jest z jednej strony poetycka, z drugiej zaś bardzo bezpośrednia, co sprawia, że trafia prosto do serca czytelnika.

Adres

Józefów 11
Wiskitki
96-315

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ksenia Samsel Horse Coaching umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Ksenia Samsel Horse Coaching:

Skróty

Udostępnij

Kategoria