05/08/2026
Znowu długo nie pisałam, ciągle nie mam siły wieczorem.
Jedyna zaleta obecnie panujących upałów to fakt, że mam trochę czasu w dzień, chyba się nawet wyspałam w końcu!
Alma jednak boi się pojazdu, próba zabrania obok wozu skończyła się wyrywaniem a jak się jej nie udało wyrwać to zaczęła kopać w wóz. Przerwaliśmy trening bo nie było poprawy a to co robiła było totalnie niebezpieczne. W efekcie nie będziemy jej teraz zakładac. Pod siodłem chodzi spokojnie, Kasia jeździła już na niej. Trochę Kasia ma jeszcze za mało umiejętności na młodego konia no i nie do końca się dogadują na lonży, bo kobyła jest inteligentna i pięknie wykorzystuje Kasi wahanie. A mamy mało czasu bo Alma z przyczyn niekońskich będzi wracać do domu.
Wróciła do nas Grenada i jest przeznaczona do sprzedaży. Początkowo bała się wędziła ale ten problem całkowicie i natychmiastowo minął po zrobieniu zębów. W tej chwili na wędzidle również chodzi pod jeźdźcem zupełnie spokojnie. Mamy jeszcze sprawdzić na ile pamięta pracę w zaprzęgu, to też było robione u nas, na pewno chodziła wtedy w parze na obie strony i w pojedynkę chyba też.
Jeszcze na dokładkę wzięłam do nas Latinę. Kucyk, przeznaczony do jazdy rekreacyjnej i hipoterapii. Tzn hucuł, nie kucyk :-) Na razie pracowałam z nią tylko na lonży, do poprawy na pewno wygięcie, również trzymanie toru i tempa. Testuje. Inteligentna i dość szybko reagująca.
Zestaw skokowy idzie coraz wyżej, Navy zupełnie już nie czai się do okserów, razem z Dzidźką zbliżają się do L. My z Lilitą trochę zostałyśmy w tyle za nimi, ja sporo jeżdżę ujeżdżeniowo jednak, przymierzam się do następnych startów w Strzegomiu, jak się uda pojedziemy rundę N. I robię podchody do N6, siły mojemu koniowi zdecydowanie już nie brakuje. Skaczemy też trochę ale ostatnio rzadko. I łatwiejsze zadania niż dziewczyny!
Kastor znowu wziął wolne, ma talent chłopak to mu trzeba przyznać.
Kasia dzielnie jeździ na Burzy, coraz lepie się dogadują zaczęły im wychodzić drągi w galopie i nawet jakąś kawaletkę im postawiłam.
Nicpoń ma już 3 dzieciaków do nauki skoków, jakoś to składamy :-)
Ciągle sobie obiecuję wrócić do systematycznych relacji i ciągle nie mogę.
Zestaw westernowy skurczył się w tym roku do Grześka z Małą. Grzesiek startuje gdzie się da walcząc o Rider of the Year.
Ale wybieramy się bardziej zbiorowo na techniczne zawody w Lipie we wrześniu.
I oczywiście będziemy na Mistrzostwach PCR.