TKKF Kliny Kraków

TKKF Kliny Kraków Strona Klubu Piłkarskiego TKKF Kliny Kraków

🤙👌👍
07/12/2023

🤙👌👍

27.01.2019 ta data przejdzie do historii Klin ! W ubiegłą niedzielę rozegraliśmy pod balonem pierwszy oficjalny towarzys...
31/01/2019

27.01.2019 ta data przejdzie do historii Klin !

W ubiegłą niedzielę rozegraliśmy pod balonem pierwszy oficjalny towarzyski mecz międzynarodowy z niemiecką drużyną SFC Friedrichshain.

Mecz przyjaźni odbył się dzięki naszemu byłemu zawodnikowi Filipowi, który przyjechał ze swoim obecnym zespołem do Krakowa ;)

Dziękujemy za przybycie SFC Friedrichshain i życzymy powodzenia w rozgrywkach !

Kilka fotek z meczu ostatniej kolejki rundy jesiennej.
28/01/2019

Kilka fotek z meczu ostatniej kolejki rundy jesiennej.

W 4 kolejce grupy '4' klasy B podejmujemy u siebie drużynę Rybitwy Kraków. Po środowym remisie przystępujemy do meczu w ...
13/09/2018

W 4 kolejce grupy '4' klasy B podejmujemy u siebie drużynę Rybitwy Kraków.
Po środowym remisie przystępujemy do meczu w bojowych nastrojach z chęcią rehabilitacji za poprzednią wpadkę.

Od początku meczu przejmujemy inicjatywę, budujemy akcję od obrony krótkimi podaniami i stwarzamy sobie raz po raz sytuacje bramkowe.
Już w 9 minucie po dynamicznej akcji prawą stroną boiska Dawid Pindel posyła szybką piłkę wzdłuż bramki, którą do bramki mocnym strzałem z pierwszej piłki pakuje Mateusz Lasoń. 1:0 dla Klin. Po tej bramce nadal gramy do przodu i pomimo kilku dogodnych okazji do przerwy wynik nie ulega zmianie.

Na drugą połowę wychodzimy zmobilizowani i pewni swego, ale ostrożni w odbiorze żeby nie nadziać się na niepotrzebną kontrę. Cały czas kontrolujemy grę i kolejna bramka jest tylko kwestią czasu. W 50 minucie po wyrzucie z autu Konrada Kota, Marcin Kordaszewski przejmuje piłkę na połowie boiska, podbiega z nią kilka metrów i posyła potężną bombę na bramkę przeciwnika. Pomimo rozpaczliwej interwencji bramkarza gości piłka ląduje pod poprzeczką. 2:0 dla Klin. Nie zwalniamy tempa i osiągamy coraz większą przewagę na boisku. W 63 strzelamy gola na 3:0. Po rzucie rożnym piłka przelatuje na długi słupek, gdzie akcje zamyka Marcin Kordaszewski. Po opanowaniu piłki Marcin wrzuca dokładną centrę w pole karne do Mateusza Lasonia. Mateusz przyjmuje piłkę na klatkę i lewą nogą strzela obok bezradnego bramkarza Rybitw. 6 minut później dokładamy kolejną bramkę. Piłkę w środku pola przechwytuje Przemysław Dąbrowski, rusza z nią do przodu pod pole karne przeciwnika i zagrywa prostopadle do Mateusza Górala, który pewnym strzałem lewą nogą podwyższa wynik na 4:0. Nie zwalniamy tempa i stwarzamy sobie kolejne sytuacje bramkowe. W 83 minucie dokładamy jeszcze jednego gola. Po przebitce w środku pola Maciej Król czubkiem buta wypuszcza w bój Mateusza Lasonia, który na wykroku również czubkiem buta posyła piłkę tuż przy długim słupku bramki gości. Tym samym Mateusz kompletuje hattricka w tym meczu i ustala wynik końcowy na 5:0 dla Klin.

Odnosimy drugie, pewne zwycięstwo w sezonie prezentując się nieźle przez cały mecz. W porównaniu do poprzedniego meczu poprawiliśmy budowanie akcji ofensywnych i grę skrzydłami, co miało przełożenie na końcowy wynik. W dalszym ciągu kontynuujemy pracę na treningach i szykujemy się już do niedzielnego meczu w Borku Szlacheckim z Borkowianką.

W środowej 3 kolejce krakowskiej grupy '4' B klasy podejmowaliśmy na własnym stadionie drużynę Universum Kraków. Z różny...
08/09/2018

W środowej 3 kolejce krakowskiej grupy '4' B klasy podejmowaliśmy na własnym stadionie drużynę Universum Kraków. Z różnych przyczyn przystąpiliśmy do meczu w dość okrojonym składzie.

Pierwsza połowa rozgrywana była w mozolnym tempie i po nudnych 45 minutach na tablicy wyników było 0:0.

Po przerwie trochę bardziej zmotywowani ruszyliśmy do ataku. W 60 minucie po indywidualnej akcji Łukasza Chudego, kilku przebitkach w polu karnym, Mateusz Góral oddał strzał z pierwszej piłki, który obrońca gości zablokował ręką we własnym polu karnym. Decyzja mogła być tylko jedna - jedenastka. Tym razem rzut karny na gola pewnym strzałem zamienił Maciej Król.
Po tej bramce na boisku nadal niewiele się działo, a my nada nie potrafiliśmy skonstruować dokładnych akcji i graliśmy bardzo słabo w ofensywie.
W końcowej fazie meczu zespół Universum podszedł do nas wysokim pressingiem i dopiął swego w 85 minucie po wątpliwym karnym podyktowanym przez sędziego.

Niestety dla nas mecz zakończył się podziałem punktów (jak najbardziej sprawiedliwym), a my zagraliśmy bardzo słabe spotkanie. Ciężko wychwycić jakieś pozytywy po tym meczu i koniecznie musimy się poprawić w budowaniu akcji ofensywnych,

Już w niedzielę o 11:00 na stadionie Victorii podejmować będziemy zespół Rybitwy Kraków i będzie to najlepsza okazja, żeby zrehabilitować się za ostatni kiepski występ.

W 2 kolejce przyszło nam zmierzyć się z drużyną Pychowianki na stadionie TS Tramwaj Kraków. Od początku meczu próbujemy ...
03/09/2018

W 2 kolejce przyszło nam zmierzyć się z drużyną Pychowianki na stadionie TS Tramwaj Kraków.
Od początku meczu próbujemy grać piłką i budować akcję od linii obrony. Pomimo kilku sytuacji przegrywamy do przerwy 1:0 po złym ustawieniu defensywnym przy stałym fragmencie gry.

Na drugą połowę wychodzimy bardziej ofensywnie i pewni swego kontynuujemy założenia taktyczne trenera. Od początku ruszamy do ataku.

W 66 minucie po wrzucie z autu i zamieszaniu podbramkowym doprowadzamy do wyrównania po sytuacyjnym strzale czubkiem buta Łukasza Chudego. Nasza przewaga rośnie z minuty na minutę i stwarzamy sobie coraz więcej sytuacji podbramkowych, w których brakuje trochę szczęścia lub dokładności.
Konsekwentna gra zostaje nagrodzona w 81 minucie meczu. Po indywidualnej akcji lewą stroną Jan Babiuch zostaje sfaulowany w polu karnym przez bramkarza i sędzia wskazuje na 'jedenastkę'. Rzut karny pewnie na bramkę zamienia Wiktor Wojciechowski, który moment wcześniej wchodzi na boisko zmieniając faulowanego Janka.

Po stracie bramki Pychowianka się bardziej otwiera i rusza do ataku. W 90 minucie na rzut rożny w nasze pole karne wbiega bramkarz Pychowianki. Po rożnym wychodzimy z kontrą, Łukasz Chudy zagrywa długą piłkę do Maciej Pańszczyka, który przebiega z futbolówką kilka metrów i strzela na 3:1 do pustej bramki. Po tej akcji sędzia kończy mecz i nasze pierwsze zwycięstwo staje się faktem.

Cieszą wyjazdowe 3 punkty, determinacja i odwrócone losy spotkania.W szczególności na plus druga połowa meczu i kilka składnych akcji, które udało nam się przeprowadzić.Ponadto na pochwałę zasługuje nasza 'młodzież', która z meczu na mecz spisuje się coraz lepiej.

Kolejny mecz gramy już w środę o 17:30 u siebie na boisku Vicotrii z Uniwersum Kraków.

Mecz 1 kolejki rozegraliśmy u siebie na boisku Victorii przy ulicy dr. Józefa Babińskiego 29. Armatura okazała się bardz...
03/09/2018

Mecz 1 kolejki rozegraliśmy u siebie na boisku Victorii przy ulicy dr. Józefa Babińskiego 29. Armatura okazała się bardzo mocnym przeciwnikiem, ale mimo trudnego meczu mieliśmy szansę na wyrwanie 3 punktów w ostatniej minucie meczu... Niestety dla nas bramkarz Armatury obronił rzut karny i mecz zakończył się sprawiedliwym podziałem punktów.

to żeśmy napompowali balonik..
23/11/2017

to żeśmy napompowali balonik..

Relacja z zaległej X kolejki krakowskiej B klasy, grupa II

Mecz w ramach dziesiątej kolejki odbył się w zmienionym terminie tj. 19.11.2017. Z racji niesprzyjających warunków atmosferycznych został rozegrany na dobrze znanym nam sztucznym boisku przy ul. Szablowskiego 1 (SMS Kraków).

W tym sezonie drugi raz przyszło nam rozgrywać mecze na tym obiekcie i dwukrotnie padł wynik 3:0 na korzyść naszej drużyny. Po raz drugi też bramkę na tym boisku zdobył Lasoń, który w 24 minucie otworzył wynik spotkania. W tej sytuacji Gaszyński długim i dokładnym podaniem uruchomił naszego napastnika a Mateuszowi nie pozostało już nic innego jak przerzucić piłkę nad wychodzącym bramkarzem. Ten mecz wcale nie musiał się tak rozpocząć, gdyż już na początku bardzo dobrą sytuację stworzył sobie Fitball. Zawodnik gości z bocznej strony boiska wyszedł sam na sam z bramkarzem, na szczęscie bardzo dobrze w bramce zachował się Schneider.

Druga połowa rozpoczęła się od podobnej sytuacji i kolejny raz Schneider bardzo dobrze skrócił kąt i obronił strzał napastnika Fitballu.
My na szczęście konsekwentnie szliśmy za ciosem i w 63 minucie Król precyzyjnym uderzeniem od słupka podwyższył prowadzenie. Bardzo ładną asystę przy tej bramce zaliczył Augustyn. Ten sam zawodnik po kwadransie ustalił wynik spotkania, wykańczając podanie Wojciechowskiego.

Kliny miały w tym meczu jeszcze kilka dogodnych sytuacji, jednak wynik do końca spotkania nie uległ już zmianie. Bardzo dobre zakończenie rundy, które pozwala nam utrzymać się w czołówce ligi. Przed nami przerwa zimowa, więc czas na ładowanie akumulatorów i przygotowania do rundy rewanżowej.

Ze sportowym pozdrowieniem!

Przyszedł czas na krótkie podsumowanie rundy jesiennej w liczbach. Średnia ilość bramek strzelonych: 2.55Średnia ilość b...
23/11/2017

Przyszedł czas na krótkie podsumowanie rundy jesiennej w liczbach.

Średnia ilość bramek strzelonych: 2.55
Średnia ilość bramek straconych: 1.27

Czyste konta: 4 (wszystkie w stosunku 3:0)

TOP 3 strzelców:
F. Migdał - 7
A. Augustyn - 4
G. Gaszyński - 4

TOP 3 asystentów:
M. Król - 5
F. Migdał - 4
R. Kwieciński - 3

TOP 3 punktacja kanadyjska:
F. Migdał - 11
M. Król - 7
A. Augustyn, R. Kwieciński - 6

Najwięcej minut na boisku (z 990 możliwych):
G. Gaszyński - 894
P. Zięba - 893
M. Białkowki - 890

Relacja z zaległej X kolejki krakowskiej B klasy, grupa IIMecz w ramach dziesiątej kolejki odbył się w zmienionym termin...
23/11/2017

Relacja z zaległej X kolejki krakowskiej B klasy, grupa II

Mecz w ramach dziesiątej kolejki odbył się w zmienionym terminie tj. 19.11.2017. Z racji niesprzyjających warunków atmosferycznych został rozegrany na dobrze znanym nam sztucznym boisku przy ul. Szablowskiego 1 (SMS Kraków).

W tym sezonie drugi raz przyszło nam rozgrywać mecze na tym obiekcie i dwukrotnie padł wynik 3:0 na korzyść naszej drużyny. Po raz drugi też bramkę na tym boisku zdobył Lasoń, który w 24 minucie otworzył wynik spotkania. W tej sytuacji Gaszyński długim i dokładnym podaniem uruchomił naszego napastnika a Mateuszowi nie pozostało już nic innego jak przerzucić piłkę nad wychodzącym bramkarzem. Ten mecz wcale nie musiał się tak rozpocząć, gdyż już na początku bardzo dobrą sytuację stworzył sobie Fitball. Zawodnik gości z bocznej strony boiska wyszedł sam na sam z bramkarzem, na szczęscie bardzo dobrze w bramce zachował się Schneider.

Druga połowa rozpoczęła się od podobnej sytuacji i kolejny raz Schneider bardzo dobrze skrócił kąt i obronił strzał napastnika Fitballu.
My na szczęście konsekwentnie szliśmy za ciosem i w 63 minucie Król precyzyjnym uderzeniem od słupka podwyższył prowadzenie. Bardzo ładną asystę przy tej bramce zaliczył Augustyn. Ten sam zawodnik po kwadransie ustalił wynik spotkania, wykańczając podanie Wojciechowskiego.

Kliny miały w tym meczu jeszcze kilka dogodnych sytuacji, jednak wynik do końca spotkania nie uległ już zmianie. Bardzo dobre zakończenie rundy, które pozwala nam utrzymać się w czołówce ligi. Przed nami przerwa zimowa, więc czas na ładowanie akumulatorów i przygotowania do rundy rewanżowej.

Ze sportowym pozdrowieniem!

XI kolejka krakowskiej B klasy, grupa IIW ramach ostaniej kolejki udaliśmy się na mecz z Płomieniem Jerzmanowice. Mając ...
23/11/2017

XI kolejka krakowskiej B klasy, grupa II

W ramach ostaniej kolejki udaliśmy się na mecz z Płomieniem Jerzmanowice. Mając w pamięci zeszłosezonowe lanie na boisku w Łazach wiadomo było, że to nie będzie łatwe spotkanie. Bardzo zależało nam na wygraniu tego meczu natomiast przeciwnik bardzo szybko zweryfikował nasze zapędy.

Pierwsza połowa to znaczna przewaga gospodarzy. Na nasze szczęście do przerwy przegrywaliśmy tylko 0:1. Płomień stworzył sporo sytuacji ale brakowało im wykończenia akcji. Na dodatek dobrze w bramce spisywał się Strączek. Najwięcej zagrożenia Jerzmanowice stwarzały po akcjach skrzydłami i stałych fragmentach gry. My też mieliśmy swoje sytuacje w tej połowie. Niestety Augustyn, po błędzie obrońcy, z najbliższej odległości trafił w nogi bramkarza. Chwile później szczęścia z półobrotu próbował jeszcze Wojciechowski ale czujny w bramce był grający trener gospodarzy.

W drugiej połowie to my przejęliśmy inicjatywę i częściej przebywaliśmy na połowie przeciwnika. Drużyna Płomienia nastawiła się głównie na grę z kontry. Gdy wydawało się, że wyrównująca bramka to tylko kwestia czasu, błąd przy wybiciu piłki popełnił Strączek, trafiając w napastnika gospodarzy, któremu nie pozostało już nic innego jak umieścić piłkę w siatce. Ta bramka nieco podłamała naszą drużynę bo do końca meczu zostało niespełna 15 minut. Niestety szaleńcze próby odbrobiania strat skończyły się kolejnym straconym golem. Płomień 5 minut przed końcem wyprowadził kolejną groźną kontrę i pozbawił nas wszelkich nadziei na korzystny wynik.

Trzeba przyznać, że z perspektywy całego spotkania Jerzmanowice były drużyną lepszą i wygrały zasłużenie. Pozostaje nam jedynie dobre przygotowanie się do rundy wiosennej i solidny rewanż w meczu "na Victorii".

Adres

Wielkie Drogi

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy TKKF Kliny Kraków umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do TKKF Kliny Kraków:

Udostępnij