11/08/2026
Wracamy jeszcze na chwilę do dopiero co rozegranych Mistrzostw Województwa Pomorskiego, żeby podsumować występy naszych zawodników.
O Krzysztofie już pisaliśmy. Doskonały występ, świetna forma i przede wszystkim zasłużone Mistrzostwo Województwa Pomorskiego Juniorów. Wielkie brawa.
Bardzo dobry turniej rozegrał także Pan Bogusław. To zdecydowanie jeden z jego najlepszych występów w ostatnim czasie. Cytując klasyka, można powiedzieć, że informacje o jego śmierci są co najmniej przedwczesne. Pan Bogusław wykręcił ranking bardzo blisko I kategorii i po raz kolejny potwierdził, że jest mocnym punktem naszej drużyny.
Feliks zakończył turniej w dobrym stylu. Początek był nieco zachowawczy i w jego partiach często padały remisy, ale w dziewięciorundowym maratonie, przy tak mocnej obsadzie, przegrać tylko dwie partie (w tym z byłym mistrzem województwa) to wynik, który zdecydowanie trzeba docenić. Ogólny bilans bardzo dobry.
Dorianowi tym razem turniej nie wyszedł. Wiemy jednak, na co go stać, więc jeden słabszy występ niczego tutaj nie zmienia. Miał też dodatkowe zadanie. Jako kapitan czuwał nad całą ekipą i pomagał młodszym kolegom, a tego nie widać w tabeli.
Bardzo dobrze zagrał Maks. Stuprocentowo skuteczny z zawodnikami teoretycznie słabszymi potrafił też mocno napsuć krwi tym najwyżej rozstawionym. W wielu partiach stawiał zacięty opór, jego partie trwały naprawdę długo, a remisując czarnymi z wysoko rozstawionym zawodnikiem z Hiszpanii dał sygnał, że nawet najlepsi już teraz muszą się z nim liczyć.
Na wiele ciepłych słów zasługuje również Aleks. Początek mógł być dla niego znacznie lepszy, bo kilka punktów uciekło mu w technicznych końcówkach, w których powinien był postawić kropkę nad "i". Później jednak zaczął grać uważniej, dołożył kilka zwycięstw i pokazał, że potrafi wyciągać wnioski również w trakcie samego turnieju. Pomyśleć jak rozwinął się na przestrzeni roku, bo w poprzedniej edycji sportowo znacznie odstawał od większości przeciwników.
Dla Anatola rywalizacja z tak mocnymi seniorami była zupełnie inną bajką niż gra z rówieśnikami. Było mu ciężko i na jego koncie pojawiło się sporo porażek, ale nie dlatego, że grał słabo. Po prostu na tym etapie niektórzy przeciwnicy byli jeszcze obiektywnie poza jego zasięgiem. I właśnie dlatego tak cenna jest dla niego możliwość gry w takim turnieju. Konfrontacja z dorosłymi, znacznie bardziej doświadczonymi zawodnikami pokazuje mu, gdzie jest dzisiaj i nad czym trzeba pracować jutro. To najlepsza droga, żeby szybko zbierać doświadczenie i przyspieszać rozwój. Anatol pokazał jednak charakter i na koniec zajął 3 miejsce w klasyfikacji do lat 10.
Młodszy Michał musiał przedwcześnie zakończyć występ w turnieju, więc materiał do obserwacji mamy nieco skromniejszy. Były wzloty i upadki, ale zdecydowanie dało się zauważyć, że Michał grał zbyt szybko. A że w szachach często jeden większy błąd nieuchronnie prowadzi do porażki, to niejednokrotnie sam ułatwiał przeciwnikowi zadanie. Ten element trzeba teraz poprawić i wtedy druga kategoria będzie na wyciągnięcie ręki.
Podsumowując, pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony na tle naprawdę mocnej stawki. Było trochę zwycięstw, trochę strat, sporo cennego doświadczenia i kilka wyników, które naprawdę cieszą. Mamy teraz kapitalny materiał do cennego treningu.
I zdecydowanie nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa.