07/06/2026
Horror z happy endem
Wczorajszy mecz z Novi Narama z pewnością zapadnie nam w pamięci na długo… emocje jakie towarzyszyły temu spotkaniu to coś za co kochamy piłkę nożną , akcje bramkowe jednej i drugiej drużyny, zwroty akcji i wybuchy - a konkretnie wybuch radości po ostatniej bramce, na prawdę ten mecz zasługuje na wyróżnienie
Zaczęło się niewinnie, goscie mieli problem z wyjściem spod naszego pressingu a my byliśmy blisko strzelenia bramki, wydawało się że tego dnia będziemy „siedzieć na nich jak na czereśni”
Niestety po niewykorzystanych sytuacjach w życie weszła stara piłkarska maksyma „niewykorzystane sytuacje się mszczą”
Tak też się stało po rzucie rożnym dla przeciwników, zamieszanie w polu karnym wykorzystał jeden z ich zawodników i strzałem po ziemi otworzył wynik spotkania
Ten gol podziałał na nas zabójczo, ponieważ w nasze szeregi wkradła się panika i pośpiech, a jak dobrze wiemy pośpiech niczemu nie służy - posłużył za to gościom którzy uskrzydleni strzeleniem bramki nabrali pewności siebie i co raz śmielej grali z nami w piłkę, przejmując wręcz kontrolę nad meczem. Paraliż jaki nam się udzielił nie ominął również naszego bramkarza - jeden ze strzałów z dystansu lecąc wysoko pod poprzeczkę mimo że wydawał się niegroźny - zakończył się golem dla rywali - piłka wypadła z rąk naszego golkipera i wpadła mu „za kołnierz”
25 minuta wynik 0:2 - no to się porobiło…
Szybkie ogarnięcie szyków, poprawa morale i zabieramy się do roboty - po jednej z naszych akcji bramkę kontaktowa zdobywa Krystian Caba. Goście cofnęli się do głębszej obrony - trzeba zaznaczyć że we wczorajszym meczu zaskoczyli nas bardzo ciekawą taktyka grania bardzo wysoko blokiem obronnym + wysoko grającym bramkarzem, co powodowało że większość naszych zagrań kończyło się spalonym lub po prostu kasowane były przez bramkarza rywali.
Napieranie na bramkę rywali przynosi upragnione wyrównanie, dwie minuty przed przerwą Tomasz Wójcik wykłada piłkę do pustej bramki Krystianowi Cabie, a ten umieszcza ją w siatce. Do przerwy 2:2
Druga połowa zaczęła się tak jak początek meczu, wiele naszych akcji, bramka na 3:2 wisiała w powietrzu… no i podobnie jak w pierwszej połowie - padła - ale dla gości. Po jednej z ich akcji sędzia podyktował rzut karny, ktory zostal przez nich wykorzystany.
No i znowu mamy kłopot - 60 minuta wynik 3:2. Nerwowo zabraliśmy się do odwracania wyniku spotkania. Trzeba zaznaczyć że od 60 minuty ten mecz wszedł na jakiś kosmiczny poziom pod kątem emocji - my goniliśmy wynik i tworzyliśmy sytuacje które nie chciały zakończyć się golem - rywale również tworzyli swoje sytuacje, które były na prawdę groźne a kilka razy przed utratą bramki ratował nas Ivan Chaika. Mecz przypominał walkę dwóch pięściarzy którzy poszli na całość i nie trzymają gardy
Minuty upływały a rezultat się nie zmieniał, wydawało się że strata punktów jest już prawie przesadzona… Na szczęście zaangażowanie i zdrowie ktore nasza drużyna zostawiała na boisku wreszcie odpłaciły, kilka minuty przed końcem regulaminowego czasu gry bramkę na remis zdobył Dawid Wołoszyn, który mocnym strzałem z lewej nogi umieścił piłkę pod poprzeczką. Remis oczywiście nas nie satysfakcjonował. Sędzia doliczył 5minut a my ostatkiem sił z wiarą o poprawę rezultatu staraliśmy się o bramkę która zapewni nam 3 punkty… No i stał się cud, minutę przed końcem świetnym podłączeniem się prawą stroną Daniel Skowron dograł do Tomasza Wójcika a ten umieścił piłkę w siatce. Na Podgaj Arenie nastąpił wybuch emocji, dla takich chwil się żyje i kocha ten sport. Równo z ostatnim gwizdkiem sędziego można się było poczuć jakby właśnie zakończył się przejazd stromym rollercoasterem. Brawo drużyna.
Trzeba docenić tych chłopaków za kolejny raz zostawione serce - zdarzają nam się brzydkie mecze ale zawsze walczymy do końca o zwycięstwo które wiele razy przychodzi w trudach, ale najważniejsze że przychodzi!
Dziękujemy również drużynie Novi Narama za rywalizację, z pewnością postawili nam wysoko poprzeczkę i pokazali się z naprawdę dobrej strony - pomysł na grę i również ogromne zaangażowanie, wspólnie zapewniliśmy wczoraj nie lada widowisko!
Zagrali:
Ivan Chaika
Wiktor Boliubash
Emil Chuchmacz
Jakub Bąk
Adrian Ulicki
Konrad Dąbroś
Konrad Komenda (c)
Konrad Hajto
Dawid Wołoszyn⚽️
Tomasz Wójcik⚽️
Krystian Caba⚽️⚽️
Kacper Sułowski
Dawid Zajac
Jakub Marcinkowski
Krystian Płaszewski
Trener: Jakub Skalski
Kierownik: Mateusz Zimny