09/01/2026
„Te duże wyjadają wszystkie mniejsze”
Na zakończenie sezonu 2025 wybraliśmy się na Narew, a dokładnie na tzw. cofkę Jeziora Zegrzyńskiego, jaki jest stan drapieżnika na tych odcinkach, każdy z OMPZW wie.
Niedaleko nas, jakiś wędkarz na pontonie złapał fajną rybę, po czym od razu spłynął z nią na brzeg. Postanowiliśmy podpłynąć, aby zobaczyć okaz.
Na miejscu okazało się, że szczupak ma równo 100 CM. Pan wędkarz pięknie go nam zaprezentował, po czym dosłownie cisnął rybą (metrowym szczupakiem) o ziemię. Pożegnaliśmy się słowami „to smacznego, do widzenia”. Na co pan, jak się okazało zza wschodniej granicy, się wzburzył i zaczął nam mówić, jacy to my w Polsce i ogólnie w Europie jesteśmy „niemądrzy”, że wypuszczamy szczupaki, zwłaszcza te duże, bo przecież te duże zjadają wszystkie mniejsze i potem ryb nie ma, a u nich każdy zabiera wszystko, co złowi, a ryb w wodzie mają dużo.
My swoje zdanie na ten temat mamy, ale jesteśmy ciekawi Waszego? Czy rzeczywiście duże szczupaki tępią nagminnie inne gatunki i siebie nawzajem, czy też właśnie dzięki tym największym mamy większe pogłowie narybku? Czy w takim razie ten górny wymiar na szczupaka (i inne drapieżniki) ma sens, czy wręcz przeciwnie?
Post nie ma na celu ataku ani żadnej dyskryminacji wędkarzy zza granicy - ten papiery miał (sprawdziliśmy) więc jeszcze w 2025 roku mógł tę rybę zabrać.
Chodzi tylko o analizę różnych wędkarskich podejść.