23/05/2026
Ważne, ale rynek pokazuje, że dla niewielu...
https://www.facebook.com/share/p/18eGkBmFGC/
𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄 𝗣𝗼𝗹𝘀𝗰𝗲 𝘁𝗮𝗸 𝗺𝗮ł𝗼 𝗺𝗼́𝘄𝗶 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗼 𝗸𝗼𝗻𝗶𝗮𝗰𝗵 𝗱𝗹𝗮 𝗮𝗺𝗮𝘁𝗼𝗿𝗼́𝘄?
A może najpierw warto zadać inne pytanie:
𝗰𝘇𝘆 𝘄 𝗼𝗴𝗼́𝗹𝗲 𝘄𝗶𝗲𝗺𝘆 𝗱𝘇𝗶𝘀́, 𝗰𝘇𝘆𝗺 𝗷𝗲𝘀𝘁 „𝗸𝗼𝗻́ 𝗱𝗹𝗮 𝗮𝗺𝗮𝘁𝗼𝗿𝗮”?
Bo mam wrażenie, że rynek bardzo często wrzuca do jednego worka:
→ konie rekreacyjne
→ konie rodzinne
→ konie dla dzieci i juniorów
→ konie do ambitnej rekreacji
→ konie dla amatorów sportu
A to są przecież często zupełnie różne konie i zupełnie różne potrzeby.
Jednocześnie jest to prawdopodobnie jeden z największych rynków w całej branży jeździeckiej.
I bardzo ciekawa była ostatnia dyskusja pod postami.
Bo z jednej strony pojawiły się głosy, że:
dobry, zdrowy psychicznie i fizycznie koń rekreacyjny jest dziś ogromnym skarbem.
I trudno się z tym nie zgodzić.
Bo wyhodowanie i wychowanie takiego konia kosztuje praktycznie tyle samo co konia sportowego.
Przecież tutaj również mamy:
→ koszty ciąży i odchowu
→ paszę
→ siano
→ kowala
→ weterynarza
→ szczepienia
→ ryzyko kontuzji i problemów zdrowotnych
→ kastrację
→ zajeżdżenie
→ trening
→ codzienną obsługę
A mimo tego rynek bardzo często nadal traktuje konie „dla amatorów” jak coś mniej wartościowego.
Z drugiej strony pojawił się też bardzo ważny argument:
czy problemem nie są również oczekiwania samych kupujących?
Bo rynek pełen jest ogłoszeń:
„szukam bezpiecznego konia do rekreacji lub ambitnej rekreacji”
z budżetem dużo niższym niż realny koszt wychowania i przygotowania dobrego konia do wieku 5–6 lat.
I może właśnie tutaj pojawia się jeden z najciekawszych problemów całego rynku.
Bo z jednej strony wszyscy mówią o:
→ bezpieczeństwie
→ charakterze
→ dobrej głowie
→ zdrowiu
→ przewidywalności
→ komforcie jazdy
Ale z drugiej strony rynek nadal dużo mocniej premiuje:
→ rodowód
→ potencjał sportowy
→ modnego ogiera
→ „prospect” do dużego sportu
→ wizję wielkiego sukcesu
A przecież dobrze wyszkolony, zdrowy i bezpieczny koń dla amatora bardzo często ma dużo większą realną wartość użytkową niż przeciętny koń „z potencjałem”.
I mam wrażenie, że trochę brakuje dziś świadomej dyskusji o tym segmencie rynku.
Bo na zachodzie coraz częściej świadomie buduje się konie:
→ dla juniorów
→ dla amatorów
→ do ambitnej rekreacji
→ dla rodzin
→ z dobrą psychiką
→ z przewidywalnym charakterem
→ komfortowe do codziennej pracy
I być może właśnie to będzie jeden z bardzo ważnych kierunków rozwoju rynku w kolejnych latach.
Bo prawda jest taka, że nie każdy chce — i nie każdy musi — jeździć Grand Prix czy konkursy 160 cm.
Za to bardzo wielu ludzi marzy po prostu o:
→ dobrym
→ bezpiecznym
→ zdrowym
→ uczciwym koniu
A taki koń naprawdę jest dziś ogromną wartością 🙂