10/12/2023
Derkowanie koni zimą- aktualny stan badań.
W okresie zimowym konie utrzymują odpowiednią temperaturę ciała poprzez adaptacje fizjologiczne jak i behawioralne. Mianowicie chodzi o dreszcze, zwężenie naczyń, zmiany w układzie włosia, spożycie siana, odwrócenie się do wiatru i wygrzewanie na słońcu. Są to sposoby naturalne.
Wsród sposobów sztucznych wymieniamy derkowanie i utrzymywanie koni w stajni.
Czy derkować konie?
Jest to temat bardzo gorący. Nie ma wielu badań, które w sposób konkrety zażegnałyby spór. Wiemy, że konie, u których stosowano derki o średniej grubości, miały wyższą temperaturę w okolicy lędźwiowej (w porównaniu do reszty ciała) i zaobserwowano u nich mniejsze spożycie paszy. Można więc uznać, że pod względem termoregulacyjnym derkowanie działa jednak trzeba do tematu podejść bardzo indywidualnie. Konieczne jest obserwowanie zachowania konia, analiza jego masy ciała, długości sierści i ilości spożytej paszy. Warto podkreślić, że o ile nasze polskie konie często bez problemu radzą sobie bez derek o tyle konie ściągnięte do nas z cieplejszego klimatu (np. hiszpańskiego) mogą mieć z tym bardzo duży problem.
Co może być złego w derkowaniu.
Jak już wspomniałam, nie mamy wachlarza badań odnoście stosowania derek u koni, choć na pewno powoli będzie się to zmieniało. Wiemy jednak na pewno, że derkowanie konia (tak jak i utrzymywanie go przez cały okres zimowy w ciepłej stajni) powoduje krótszą fazę wzrostu sierści- jest zwyczajnie krótsza.
Problemem może być również złe dopasowanie derki do konia. W takim przypadku nie tylko ogranicza ruchy, ale również może podrażniać skórę. Warto również wspomnieć o aspekcie społecznym. Derka osłania kłąb i przez to koniom trudniej jest się nawzajem iskać. Jeszcze trudniej, gdy okolica zostanie spryskania gorzką substancją by uniknąć niszczenia derek.
Z własnych doświadczeń mogę podzielić się również problematyką higieny użytkowania derek. Spotkałam się w mojej praktyce ze skrajnym derkowaniem, gdzie bez potrzeby (brak treningu) koń był całkowicie golony po czym ubierany w dwie derki. Koń był w nich 24h dobę. Zmieniana była tylko zewnętrzna derka przed wyjściem na padok i na noc. Całość zdejmowana była tylko do czyszczenia ciała. Główny problem był jeden: derki nie były prane regularnie (przy takim natężeniu używania minimum raz na tydzień). Ciepło i wilgoć (koń nie pracujący też się poci!) to idealne warunki do rozwoju bakterii i grzybów. Owy koń miał bardzo napiętą skórę (lekka próba przesunięcia skóry była ledwo możliwa), naskórek nadmiernie się łuszczył a sama skóra była bardzo swędząca. Próby rozmowy z właścicielką zawsze kończyły się na jednym: “na zewnątrz jest zimno”.
Dostosujmy metody do koni, nie konie do metody.
E.Smogorzewska