02/03/2020
Marzec... nowy początek, czas, w którym wszystko co nas otacza, budzi się do życia. Budzi się nadwiślańska natura, budzi się także nadwiślański futbol. Pierwsze borsuki wychylają pyszczki ze swoich norek, pierwsze pąki pojawiają się na krzewach, pierwsze gwizdki wybrzmiewają na murawach amatorskich lig.
I jak niedźwiedzie opuszczają swoje legowiska, tak i my opuszczamy kanapy, wyłączamy komputery, myjemy miski po chipsach i ruszamy na podbój osiedlowych boisk.
Przerwa zimowa chyba dobrze nam zrobiła, wróciliśmy skoncentrowani jak nigdy, świeży, wypoczęci. I to zaowocowało korzystnym rezultatem.
Mecz był naprawdę wyrównany, obie drużyny grały ostrożnie (o czym świadczy sam wynik - skromne 2:0 to na Playarenie prawdziwa rzadkość). Po trafieniu naszego nowego nabytku, Nikodema Staworko, ktory z rywalem się nie pieścił i już w pierwszej połowie swojego debiutu umieścił piłkę w siatce, czujnej grze w obronie oraz sprawnie wyprowadzonym w samej końcówce spotkania kontrataku zakończonym podcineczką i brameczką Kpt. Kłoczowskiego kończymy mecz z 3 punktami oraz z dobrym nastawieniem przed kolejnymi spotkaniami drugiej części sezonu. Można powiedzieć, że chociaż 22 marca dopiero za 3 tygodnie, my już czujemy wiosnę w sercach.