04/09/2026
10 lat...tyle dokładnie minęło od kiedy po raz pierwszy ogłosiłem nabór do grupy początkującej w swojej dopiero co utworzonej Akademia Kung Fu "Pazury Tygrysa" 👈
W lipcu po zakończonym obozie w szkole mojego Si Fu Marcin Jóźwiak otrzymałem czarną szarfę...była wielka radość...nie z samego stopnia mistrzowskiego a bardziej zadowolenia z siebie że wytrwałem całą długą drogę oby to osiągnąć.
Radosna chwila nie trwała dlugo. Si Fu po chwili ogłosił, że będzie zamykał szkołę...przyszło więc uczucie w którym nagle cała 7 letnia przygoda z zajęciami miała się skończyć. Wszyscy znajomi z sali mieli się rozejść.
W przypływie euforii osiągniętego sukcesu postanowiłem otworzyć własny klub ( chociaż z myślami biłem się dość długo).
Nie wiedziałem czy udźwignę ciężar prowadzenia swojej szkoły, czy dam radę czasowo ( praca, rodzina, dom, treningi ). Jednak postanowiłem spróbować.
W 2016 roku na pierwszej rekrutacji pojawiła się jedna osoba...było rozczarowanie i zwatpienie. Jednak postanowiłem działać dalej. Prowadziłem również zajecia dla tych osób, które udało mi się zebrać ze starej szkoły Si Fu. Miałem więc 3 grupy...nie było źle.
Kolejne rekrutacje były już lepsze, czasem było 12 osób, czasem 6...jednak cieszyło, że większość z nich zostawała na dłużej dzięki czemu nauczanie było przyjemniejsze.
Prowadzenie Akademii mogę właściwie podzielić na dwa etapy - ten sprzed pandemii gdzie trenowaliśmy na sali w jednej ze szkół w Warszawie, i ten po pandemii kiedy to przenieśliśmy się do treningow na świeżym powietrzu 👈
Od tego czasu, a dokładnie od lutego 2021 roku trenujemy cały czas na powietrzu - czy jest upał, mróz, deszcz czy śnieg...nieprzerwanie grupa osób spotyka się w parku i oddaje swojej pasji 👈
Wspaniałym uczuciem jest być częścią tego jak się rozwijają i mimo różnych przeszkód nie poddają się 🔥💪😉
10 lat to sporo...było dużo dobrych jak i ciężkich chwil...ale po tym czasie wiem, że bym tego nie oddał.
Po drodze było jeszcze odejście z pracy na etacie aby oddać się w pełni życiu ze sportu, była operacją biodra...było wiele znaków zapytania. Dziś cieszę się z obranej drogi i z tego, ze sie nie poddalem👌
Tutaj mogę dodać, że wsparcie odpowiednich osób w odpowiednim czasie miało bardzo duży wpływ na to, że nie zrezygnowałem, ze dalej podażałem za swoimi marzeniami...I za to będę zawsze wdzięczny 🙏
Na kolejne 10 lat życzę sobie, oraz swoim podopiecznym aby zdobyli stopnie mistrzowskie i otworzyli swoje szkoły, propagując styl Hung Gar Kung Fu 🐅🥷
Życzę sobie również aby w ich miejsce ( chociaż mam nadzieję że treningowo nadal będziemy się spotykać) pojawiły się kolejne grupy zmotywowanych ludzi, którzy również będą chcieli wyjść ze swojej strefy komfortu aby trenować na świeżym powietrzu...bez wzgledu na warunki👈👌😉
Czyli kolejne zdjęcie, w tym samym miejscu za 10 lat...w tak samo dobrej ( a może nawet lepszej ) formie 🔥💪😎