01/10/2025
Czuję, że jestem winny Wam wyjaśnienia.
Rok temu zakończyłem swoje dwuletnie zmagania triathlonowe. W trakcie przygotowań jedną z kwestii, na których się skupialiśmy było odciążenie mojego odcinka lędźwiowego, który bolał zarówno podczas jazdy na rowerze, jak i podczas biegania. Cały okres przygotowań to była walka z bólem, a mimo to udało mi się ukończyć oba wyścigi zostając nieoficjalnym rekordzistą Polski.
Po przeprowadzce na Bielany borykałem się z "kontuzją pleców", którą udało mi jakoś "rozchodzić". Pomimo bólu wznowiłem treningi do sezonu 2025, który miał być moim ostatnim sezonem w zawodowym sporcie. Początkowo byłem w stanie jedynie spacerować, lecz z czasem wróciłem do biegania i treningów OCR'owych. Na początku roku nawet wystartowałem treningowo w dwóch biegach, a celem głównym na ten rok miały być czerwcowe Mistrzostwa Europy OCR.
Jednak "gwoździem do trumny" okazała się totalnie losowa sytuacja. 4 miesiące temu upadłem pod prysznicem i spadając całym ciężarem ciała uderzyłem o ostrą krawędź brodzika. Podobno 90% wypadków dzieje się w domu...
Po tym upadku nie byłem w stanie chodzić, leżeć i normalnie się poruszać. Ból się utrzymywał przez co zmuszony byłem zrezygnować z regularnego prowadzenia swoich grup. Mijały tygodnie, a ból nie ustępował. Wręcz narastał z tygodnia na tydzień. Dlatego podjąłem decyzję, że tym razem zajmę się tym tematem raz a dobrze. Byłem u kilku lekarzy, zrobiłem szereg badań. Jednocześnie wypadając z treningowego rytmu zmuszony byłem zrezygnować z moich startowych planów i w zgodzie z samym sobą zakończyć karierę sportową.
Diagnoza - chronicznie przeciążone wszystkie kręgi w odcinku lędźwiowym plus ogromna przepuklina na odcinku L4-L5, która zamyka cały kanał nerwowy, stąd ból. Przepuklina zbyt duża, żeby sama się wchłoneła dlatego konieczna była operacja.
Prognoza - czeka mnie trzymiesięczna rehabilitacja, po której będę mógł wrócić do normalnej aktywności. Czy to oznacza mój powrót do sportu? Niestety nie. Decyzja, którą podjąłem podyktowana jest przede wszystkim zmianą priorytetów w moim życiu.
Dzięki, że byliście/jesteście ze mną. Trzymajcie kciuki za szybki powrót do zdrowia.
Jedziemy dalej 🫡