23/03/2015
W słoneczno-mroźną pogodę pierwszych dni wiosny, razem z innymi wystawiłem subiektywny obiektyw na Warszawę. Urodzinowo zacząłem pod miejscem urodzenia. Trochę lat minęło, gdy wychynąłem na warszawski świat. Miejsce też już się mocno zmieniło. Na dziś kilka kamyczków:
- liceum, niegdyś z pierwszej trójki mokotowskich, dziś...
- szpital, nadal jeden z najlepszych w Warszawie, choć ostatnio znany bardziej z kontrowersji jakie wzbudził, ale...
- w latach 60-tych i 70-tych XX wieku najbardziej popularny sposób wakacyjnego podróżowania, dziś zostały tylko stylizowane kraty,
- przedwojenne przemysłowe budynki, do niedawna zajęte przez MPO, stają się powoli Nowym Teatrem, centrum kultury i sztuki,
- jest na Mokotowie kilka bardzo znanych budyneczków, które w swojej rozpoznawalności stanowią o zabytkowej substancji dzielnicy - a to tylko (i aż) położenie przy głównej arterii,
- krasnale "Pomarańczowej alternatywy" to teraz już zabytki pod ochroną,
- kiedyś związkowe kino, a teraz jedna ze scen Teatru Dramatycznego,
- Guliwer zawsze emanował dziecięcą radością, co zostało mu do dziś,
- wychodzi na to, że kwartał między Melsztyńską. Puławską, Grażyny i Wiśniową to teatralne zagłębie,
- słowo "kwadrans" ma jednak fajny wydźwięk,
- różne żółtki spotykam na swojej drodze :),
- warto spojrzeć w dal, w perspektywę kolejnej ulicy.
Zapraszam do galeryjki: http://1drv.ms/1G4eaWq