16/05/2026
Przyznam się do czegoś.
Daaaawno nie walczyłem. Tak dawno, że czułem się dziś jak bym pierwszy raz wchodził na matę. Mimo setek godzin na treningach.
Dziś walczyłem dla siebie. Żeby udowodnić sobie, że już nie boję się kontuzji. Żeby udowodnić sobie, że jeszcze coś potrafię. Zrobiłem to bo zbliżam się do kolejnych urodzin, a postanowiłem, że co roku na urodziny zrobię jakiś KROK na przód.
Bilans walk
PIerwsza - Zwycięstwo
Druga- Przegrana
Trzecia- Przegrana
Ale czuję się jak bym był najlepszy! Bo zawalczyłem, bo pokonałem stres i dumę, pod podjąłem wyzwanie. I zebrałem bezcenne doświadczenie.
Takich chwil Wam i sobie życzę na naszą sportową przyszłość!
Udanego Weekendu!
Ps.
Ten udział nie smakowałby tak dobrze, gdyby nie moja drużyna (Darek i Sebastian) z Klub Judo Yuukan. Poznaliśmy się przypadkiem, przypadkiem trafiliśmy do drużyny, przypadkiem okazali się mega pozytywni i zdystansowali. Dzięki!
Memoriał Niedomagały. Walki drużynowe. 🥋
Skład: Daro, Seba, trener Kamil (Arashi-Do).
Efekt? Bilans: 1 zwycięstwo, reszta – doświadczenie. 😅
Jeden z naszej ekipy podsumował to tak:
👉 „Te dzieciaki, z którymi walczyliśmy, miały w sumie tyle lat co ja… i nie daliśmy ciała.” 💀
I wiecie co?
To nie brzmi jak wymówka. To brzmi jak duma. 💪
Wyszli, walczyli, przegrali, ale nie zgięli karku.
W judo nie chodzi tylko o wygrane. Czasem chodzi o to, żeby pokazać, że fajter siedzi w tobie niezależnie od wieku. 🧓🥋👦
Dzięki, chłopaki! Za dystans, za odwagę i za to, że pokazaliście, że judo to nie tylko medale – to też śmiech po walce i szacunek do samego siebie. 🔥