12/06/2026
🤓
OGLĄDANIE TENISA TO TEŻ TRENING
Maja Chwalińska przyznała, że jest tenisowym freakiem i ogląda mnóstwo meczów. Podczas Roland Garros wspominała między innymi o dawnych spotkaniach Mary Pierce i Amélie Mauresmo.
Mirra Andriejewa po zwycięstwie w Paryżu opowiadała z kolei, że podczas turnieju wracała do pojedynków Rogera Federera, po to, by przypomnieć sobie trochę tenisowej magii.
To może brzmieć zaskakująco. W końcu mówimy o zawodniczkach, które same są na szczycie światowego tenisa.
A jednak oglądają i jak widać, wcale nie jest to strata czasu.
W psychologii sportu od lat mówi się o uczeniu obserwacyjnym. Sportowcy uczą się nie tylko podczas własnego treningu, ale również wtedy, gdy obserwują innych. Nie chodzi tylko o technikę. Można podpatrywać decyzje taktyczne, sposób poruszania się po korcie, reakcje po błędach, mowę ciała czy zachowanie pod presją.
Badania pokazują nawet, że połączenie treningu z obserwacją materiałów wideo może wspierać rozwój konkretnych umiejętności sportowych skuteczniej niż sam trening fizyczny.
Dlatego oglądanie tenisa bywa czymś więcej niż kibicowaniem. To też możliwość zobaczenia, jak najlepsi rozwiązują problemy.
I przyznam, że bardzo podoba mi się myśl, że mistrzynie Rolanda Garrosa przed własnym finałem oglądają klasykę tenisa.