07/02/2025
Shot Show 2025 – cz.1
Pogłoski o śmierci tego profilu, były przedwczesne. Rok temu wrzuciłem tu relację z Shot Show i jakoś nie przypadła on do gustu Markowi. Chwile popstrykałem się z FB, a potem wkurzyłem i zarzuciłem pisanie, bo choć brakowało mi pisania dla Was to szkoda mi było czasu, skoro miało to być zdejmowane, a konto niebawem zablokowane. Upłynął rok i teraz wiatr zaczął wiać z innej strony, więc może polityka FB też się zmieni? Zobaczymy. Testowo wrzucam trochę przemyśleń i obserwacji z tegorocznego Shot Show, gdzie byłem służbowo.
1. Jeśli oczekujecie kompletnej listy nowości to muszę Was zawieść i odesłać np. na The Firearm Blog, gdzie sam przeglądałem po powrocie co tam nowego pokazano. Dla mnie Shot Show to nie jest czas przechadzek, pomiędzy stoiskami firm, ale bardzo intensywny tydzień spotkań z naszymi partnerami z USA oraz…Polski. Tak, czasem wychodzi, że szybciej spotkamy się w Las Vegas niż gdzieś w Polsce. A ponieważ spotkań i tematów do omówienia jest dużo, to czasu na „luźne” chodzenie po targach pozostaje mało. Jednak wydaje mi się, że sporo zobaczyłem plus postaram się przekazać Wam obraz branży z mojej perspektywy.
2. Nie będę też budował napięcia i zacznę od stwierdzenia, że była to dla mnie najlepsza edycja ShotShow na której byłem. Wreszcie poczułem, że coś się dzieje, branży się chce, w przeciwieństwie do poprzednich lat, kiedy panująca na rynku hossa, mocno rozleniwiła wszystkich. W poniedziałek, były dwie porządne strzelnice (oprócz oficjalnego wydarzenia, była też świetne wydarzenie na strzelnicy, pod patronatem Staccato), które pozwalały wypróbować wiele ciekawego sprzętu (bo strzelanie po raz kolejny z G***ka czy HK nie ma sensu). Na targach wydłużono cześć na której wystawiają się podwykonawcy, producenci narzędzi/maszyn do produkcji itp.. Przeorganizowano (w dobrym kierunku) cześć z małymi firmami z branzy, dla których próg wejścia do normalnych hal, był za wysoko. Do tego na samych targach było widać nowe firmy, roszady w stoiskach (rzadka rzecz, bo zwykle można iść co roku na pamięć i znajdziesz stoisko znajomej firmy), czy też powrót Sig Sauer’a.
2. Wg. mnie dwa najważniejsze wydarzenia to wspólne projekty R***ra i Magpula oraz G***ka i Aimpointa. To są potężne marki i to, że postawiły na współpracę to mocny sygnał do rynku plus bardzo atrakcyjne produkty.
1a. Jeśli R***r RXM nie ujawni jakiejś wady konstrukcyjnej to będzie kropką nad i w temacie klonów G***ka gen.3. Dlaczego? Bo po raz pierwszy będzie to nie tylko tania kopia lub bardzo droga wariacja, ale dostępny cenowo G***k na miarę 2025 roku, czyli z wymiennymi chwytami (jeśli Magpul nie będzie się lenił i podchwycą to inni, to możemy doczekać się wielu wariantów jak w przypadków rodziny SIG P320), wymiennym FCU (ważne w USA dla rozwijania modularności tej platformy) i jakością gwarantowaną przez dwie cenione marki (czyli na chłopski rozum zbliżoną do oryginału;). Acha, nie zapominajmy o dorzućmy bezpośrednim montażu na zamku (bez płytki) kolimatorów w najpopularniejszych footprintach’ach (z wyjątkiem Docter’a). RXM zapewne wybije wiele modeli/marek tanioGLOCKów, bo nie będzie sensu ryzykować z jakimś Turkiem lub Palmetto, majać tak dopracowany produkt w rozsądnych pieniądzach.
1b. O ile sam G***k jest jaki jest (czyli sprawdzony, niezawodny) to nowy Aimpoint COA to kolejny krok szwedzkiej w firmy w drodze, aby być jednym z czołowym graczy na rynku kolimatorów pistoletowych w USA. W przypadku karabinków byli mocni, ale to właśnie broń krótka staje się obecnie równie ważnym, jeśli nie ważniejszym rynkiem. Sam COA jest kompaktowy, zamknięty, z długowieczną baterią CR2032 i jak zapowiada producent, równie wytrzymały co sam G***k. Nowy montaż? Prosty i wg. zapowiedzi, rozwiązujący problem zrywających się śrub. Pożyjemy, zobaczymy. Mi podoba się bardziej niż konkurencyjny Trijicon RCR, gdzie, jak dla mnie, trochę przekombinowano (acz szacun za pomysł).
2. Ta branża ma dużą bezwładność i dlatego musi upłynąć trochę czasu nim wskoczy na nowe tory. A jednym z nich było zaproponowanie wysokiej jakości kolimatorów (pistoletowych) w rozsądnych cenach i nie produkowanych w Chinach. Pozycja Holosuna (który jest udanym pomysłem na rozwijanie chińskiego przemysłu zbrojeniowego za pieniądze amerykańskich podatników) była/jest za mocna. Dlatego najpierw Sig Sauer uruchomił swoją zautomatyzowaną linię produkcyjną w USA, następnie Aimpoint w Szwecji, a ostatnio dołączył Primary Arms w Teksasie (model HTX-1). Daje to nareszcie nadzieję na odparcie chińskiego szturmu na świat optyki do broni krótkiej, poprzez zaoferowanie lepszych produktów w podobnych cenach. Co nie znaczy, że będzie łatwo. Holosun już nie szalał w tym roku z nowościami, skupiwszy się na chwaleniu się termowizyjnym MRDS. Chwile się nim pobawiłem, za krótko, aby jednoznacznie wydać opinię, ale dla mnie nadal to rodzaj ciekawostki dalekiej jeszcze od wariantu możliwego do zainstalowania na broni służbowej.
3. Po kilkunastu latach rozwoju rynku AR15, branża zaczeła poszukiwać / wracać do innych konstrukcji, aby utrzymać sprzedaż na przyzwoitym poziomie. Oprócz nasycenia rynku i zmęczenia konsumentów (mających juz po 5 i więcej różnych black rifle w szafie;), pojawił się chyba tez strach, że zapowiadany przez Demokratów, zakaz broni szturmowej, może się wydarzyć (a sprzedawać trzeba). Dlatego najpierw wielki powrót Lever Action, rosnące zainteresowanie rewolwerami oraz rodzący się obecnie boom na nową generację 2011. Do tego mocna pozycja repetierów dzięki popularyzacji strzelań precyzyjnych (PRS, 22LR juz nie tylko do strzelania do puszek). A to wszystko uzupełnione nowościami-dziwnościami: jakis nowy Kel-tec, rozkłądany Zev (choć to raczej wskeszanie trupa), spora cześć stoiska Palmetto. Zrobiło sie dużo ciekawiej.
4. W przypadku AR-ów widać spowolnienie, ale nie jest zupełnie nudno. Co prawda tuzy, czyli KAC, LMT są skupieni na rynku rządowym, a taki potentat jak Aero Precison olewa rynek cywilny przez kontrakty rządowe (w tym roku Stag Arms, ktory należy do tego samego wlaściciela, miał tylko kawałek wspolnego stoiska, a nie odrębne, własne). Ale za to potężne HK, przebudziło się po latach i stwierdziło, że kończy z olewaniem amerykańskiego rynku cywilnego ciepłym moczem i zapowiada dużo premier lub już je wprowadza. Najgorętsza obecnie to MR556a4 - karabinek zbiera dobre i bardzo dobre recenzję (po tym jak juz poprawili regulator gazowy z opcją wystrzeliwania - ups), ale jak bierzesz go do ręki i widzisz te toporne śruby na łożu, to troche dziwi, że to broń za ok 15 000 PLN.
CDN.