16/06/2022
Czas na podsumowanie ostatniej niedzieli.
Start na chyba moim ulubionym dystansie zaraz po sprincie i 1/4.
Założeniem było się swietnie bawić jak w sierakowie ale trochę nie wyszło wpierw walka w wodzie ciężko nazwać to pływaniem czułem się jak bym holował trupa. Rower wszedł super do 50 km pozniej była walka z parowami którzy albo wchłaniali mnie w peleton lub lecieli ile się da na plecach. Bieg myślałem, że będzie lepiej a wyszło przeciętnie i to bardzo.
Reasumując jak na przeciętny start wyszło nad wyraz bardzo dobrze czas poprawiony z Gdyni i teraz wynosi 4:36:55. Znów trenerzy pokazali ze potrafią w doping i wspieranie swoich zawodników. A sam team triwise to zbiór najlepszych ludzi.