15/03/2026
Thank you very much Adam Robiński and Filip Springer and Łukasz Zaremba for an opportunity to share some thoughts about our passion project 🙌⚽️ I hope it’s an interesting read not only for parents, but also anyone involved in football 🙂
Na kursie trenerów w Anglii Tom Kmiecik zobaczył nagranie. Były to wywiady z dziećmi przeprowadzone na treningu. Na pytanie „Dlaczego tu jesteś?” żadne z nich nie odpowiedziało, że chce pójść do akademii albo zrobić karierę. Żadne nie wspomniało o zostaniu zawodowym piłkarzem. Sześcio-, siedmio- i ośmiolatki opowiadały, że przyszły do klubu, bo są tu ich przyjaciele. Bo świetnie się bawią. Bo jest miło.
Ze wspomnieniem tego nagrania Tom wrócił do Polski i trenuje dzieciaki, w tym także mojego syna, w Piłka Po Angielsku. I nie chodzi o to, że trener mówi tam do chłopaków po angielsku. Chodzi o całą filozofię trenowania.
Adam Robiński zrobił dla Fathers absolutnie mocarną rozmowę z Tomem Kmiecikiem i Łukaszem Zarembą. Łukasz tam w pewnym momencie mówi tak:
Pamiętam sytuację, gdy drużyna Felka przegrała 2:18. Tom zapytał syna i jego kolegę, czy ta porażka nie jest dla nich zbyt dużym obciążeniem. A oni byli zachwyceni tymi dwiema bramkami, które strzelili! Oczywiście siedmiolatkowi o wiele łatwiej pocieszyć się w takiej sytuacji niż jedenastolatkowi. Starsi chłopcy inaczej już odczuwają taki łomot.
Pamiętam też, gdy któregoś razu Felek poszedł zagrać mecz ze starszymi chłopcami, a oni go zaakceptowali. Radzili, jak ma się ustawić, poklepywali po plecach, chwalili. Był zachwycony! Chciał zostać z nimi na stałe. Ale tydzień później Tom wysłał go na mecz z młodszymi. Syn na początku tego nie rozumiał. Zastanawiał się, czy to jakaś kara. Ale zagrał, strzelił trzy bramki i szybko wszedł w rolę: teraz to on ustawiał młodszych kolegów, chwalił ich i pocieszał.
Dla takich rozmów zrobiliśmy ten portal. A ja mogłem przy okazji znów być przez chwilę fotoreporterem. Pomożecie nam udostępniając tę rozmowę.