08/10/2014
English version:
I haven’t posted anything for a while but it doesn’t mean that nothing happened in between. I’ve been busy organizing myself in Poland, I ran a marathon and I got engaged in some interesting running initiatives; I’ve been preparing a lecture and a summing-up on my bike expedition. Within a few days I will inform you how it is going with the tandem. Meanwhile I am moving to my new forest refuge…
Traveling is an important part of me that’s so I am trying to do it often. What plays the biggest role during my expeditions is people – meeting them and sharing about passions, dreams and views. When a relationship has been formed I try to create something with them – to work on something together. This adventure wasn’t any different – I met amazing, kind, vivid, intelligent people!
!!! Open your mind, arms and heart to new things and people !!!
1) Wera: We met in Barcelona. A wonderful, amazing girl with a heart similar to mine. She emanates life and a positive power. You are incredible and I thank you for everything. We will be seeing each other soon and working on sth together!
2) Verra: a very courageous girl from Switzerland. We met in France riding in opposite directions. She was ending her lone adventure which started in Bern and I was on the road for a week at the time. Several sentences and a couple of minutes spent together were enough to create a bond between us. I can' wait for our next meeting.
3) Gentlemen in a French vineyard. They didn't speak English and yet we managed to communicate. They showed me how the wine-making process looks like in a local vineyard and they let me taste their wine. Thank you gentlemen!
4) Two backpacker hitchhiking girls. We met on a beach in Cassin, France. We didn't have a lot time to talk as they had to gather their things quickly and go. Still I experienced their kindness and feminine coquetry :D
5) Max: an Irish bike traveler. Haha, we could call him a professional as he had been on the road a third month at that time. He usually rides for about three months, then he works somewhere on some ideological projects and he hits the road again. We met in France where we rode by each other's side for two days. He's an extraordinary man and a very kind-hearted one. Thank you Max for these hours-long conversations about history, culture, ideology or just for having a natter :) I hope we'll meet on the road one day.
6) Monika: Oy, I'd written a lot already and probably I could still write a lot more. A classmate from the primary school. We hadn't seen each other for 15 years and yet we met on the French Riviera! A beautiful, intelligent, ambitious girl. I am very glad that we've renewed our relationship! I'm waiting for your coming to Poland during Christmas :)
7) A group of elderly Italians playing, singing and simply enjoying life in the middle of the week at 11 p.m. Thank you for playing Bella Mari on my request :)
8) Cyclists near San Remo, Italy. I don't remember their names. We rode together 20 km. First they rode past me but then I decided to squeeze more energy out of myself and I was riding just right behind them. It was flat so I managed to keep the pace. At some moment they stopped, gave me hugs and congratulated me on my condition - they had respect for me. They showed me great places for riding, climbing and jumping to the sea. They were unusually warm, friendly and expressive!
9) Aga: a Polish girl met in Genua. After talking for a while it turned out we have similar passions. Our conversation ended with a coffee in an Italian cafe and agreeing that we need to meet in Poland and make some trips together. I can't wait to see you in Trójmiasto or Warsaw and much less a joint bike ride! Thank you and your mum for the time we spent together!
10) Giorgio: an Italian from Genua whose first love was a girl from Poland. He spoke Polish a little. Thank you for your friendliness, fun, for cheering "na zdrowie" with every sip of beer. For the cultural exchange.
11) An owner of the cafe bar in Genua. A very friendly and warm person. Thank you for your smile and extras you added to the orders :D She has a very beautiful daughter who dressed up as a robot from cardboards amusing everyone with her play.
12) A small town in Lombardy, midnight, living life to the full dancing latino dances in the street. I asked for water and got a plate full of delicious cakes, a big loaf of bread with a freshly fried meat, water and beer... but first of all I got from them selfless help and love in spite of language barriers.
13) Steffania: We met in Milan in her family-run xero point. I got printouts for free, we are going to meet in Warsaw! A very kind and open girl!
14) A group of tourists in France. Unfortunately I don't remember their names. We met in Zurich. They were extremely interested in my project. They share the same ideal and although we talked only for a couple of minutes it made me even more motivated to keep going!
15) Tytus with the family. He is a Pole and Swiss in one :) We met in Zurich. Our meeting reassured me again that there are many Poles abroad who honourably represent our country. An intelligent, educated and positive man. His wife is French so his charming daughter has a great cultural/language start :) Thanks and I am waiting for your dad's number (he' a bike traveler from Krakow)!
16) Jan: We met in Zurich. Mutual passion: bikes and traveling. A similar way of thinking. Thank you for your selfless help and I hope we see each other soon - this time in Warsaw. :)
Of course I met far more people on the road but I didn't always take pictures :)
------------------------------------------------------------------
Chwilę nic się nie pojawiało, ale to nie znaczy, że nic się nie działo :) Cały czas odgrzebuje się, przebiegłem maraton i zaangażowałem się fajne projekty biegowe, przygotowuje prelekcję i podsumowanie z wyprawy, na dniach poinformuje was o tandemie, jestem w trakcie przeprowadzki do leśnego azylu itd...
Dla mnie podróżowanie jest ważne, dlatego staram się robić to często. Podczas każdej najważniejsi są dla mnie ludzie z którymi dzielę się i pytam o pasje, marzenia i ideologie życia. Gdy już nić relacji zostanie zawiązana to staram się coś z tymi ludźmi wspólnie stworzyć - popracować nad czymś. Tak samo było podczas tej wyprawy gdzie poznałem niesamowitych, życzliwych, pełnych życia i inteligentnych ludzi !
!!! Otwórz swój umysł, ramiona i serce na nowe rzeczy i ludzi !!!
1) Wera: Poznaliśmy się w Barcelonie. Wspaniała, niezwykła i o podobnym sercu do mojego dziewczyna. Życie i pozytywna moc z niej emanują. Jesteś niesamowita i dziękuje za wszystko. Nie długo się widzimy i w planach jest wspólne działanie !
2) Verra: Bardzo odważna dziewczyna z Szwajcarii. Poznaliśmy się we Francji jadąc w przeciwnych kierunkach. Ona kończyła swoją samotną wyprawę, którą rozpoczęła w Bern, a ja byłem dopiero 1 tydzień w drodzę. Parę zdań i minut stworzyły nić relacji i nie mogę doczekać się naszego kolejnego spotkania, które jest w planach.
3) Panowie w winicy francuskiej. Nie mówili po angielsku, a dogadaliśmy się. Pokazali mi jak lokalnie w małej winnicy robi się wino, dali spróbować swoich specjałów. Dziękuje wam Panowie !
4) Dwie dziewczyny z plecakami podróżujące na stopa. Spotkaliśmy się na plaży w Cassin (Francja). Musiały się szybko zbierać więc za dużo nie porozmawialiśmy, ale doświadczyłem od nich wiele życzliwości i kobiecej kokieterii :D
5) Max: Irlandczyk podróżnik rowerowy można powiedzieć zawodowy hehe ponieważ 3 miesiąc w drodze. Jeździ ok 3 miesięcy później pracuje w jakimś kraju przy ideologicznym projekcie i jedzie dalej. Poznaliśmy się we Francji i jechaliśmy 2 dni razem. Niezwykły i o bardzo dobrym sercu człowiek. Dzięki max za godziny rozmów na tematy historyczne, kulturowe, ideologiczne i dupie maryni :) Mam nadzieje, że spotkamy się jeszcze w drodze.
6) Monika: Oj już tu dużo pisałem i mógłbym pewnie jeszcze więcej. Moja koleżanka z podstawówki. Nie widzieliśmy się 15 lat, a spotkaliśmy się na Lazurowym Wybrzeżu we Francji ! Piękna, inteligentna, ambitna dziewczyna. Bardzo się ciesze, że odnowienie naszej relacji ! Wyczekuje Cię z niecierpliwością na święta w Polsce :)
7) Grupka starszych Włochów grających, śpiewających i cieszących się życiem od tak w środku tygodnia o 23:00. Dziękuje za zagranie na życzenie bella mari :)
8) Kolaże we Włoszech w okolicach Sanremo. Nie pamiętam imion. Jechaliśmy razem przez 20 km. Pierw mnie mineli, ale stwierdziłem, że pocisnę i będę jechał im na ogonie. Było płasko więc udało się trzymać tempo przez jw. W pewnym momencie zatrzymali się wyściskali mnie, pogratulowali kondycji - wzbudziłem ich respect, pokazali fajne miejsca w okolicy do jeżdżenia, wspinaczki i skakania do morza. Niezwykle serdeczni i ekspresyjni !
9) Aga: Polka poznana w Genua. Pierw parę zdań, za chwilę okazało się, że mamy podobne pasję, a kończymy przy kawie w włoskiej kawiarni umawiając się na spotkanie w Polsce i wspólne wyprawy. NIe mogę się już doczekać naszego spotkania w Trójmieście albo Wawie, a tym bardziej wspólnej jażdżki rowerowej ! Dziękuje Tobie i mamie za wspólny czas !
10) Giorgio: Włoch z Genui, którego pierwszą miłością była polka. Mówił troszkę po Polsku. Dziękuje za serdeczność, dużo funu, za tzw. "na zdrowie" przy każdym przechyleniu szklanki z piwem. Wymiane kulturową.
11) Właścicielka baru/kawiarni w Genua. Bardzo serdeczna i ciepła osoba. Dziękuje za uśmiech i gratisy do zamówień :D Ma przepiękną córkę, która przebierała się za robota z kartonów bawiąc tym wszystkich wokół.
12) Małe miasteczko w Lombardii godzina 24, a tam pełnia życia i latynoskie tańce na ulicy. Poprosiłem tylko o wodę, a otrzymałem talerz pysznych ciast, kawał pieczywa z świeżo wysmażonym kawałem mięsa, wodę i piwo..., ale przede wszystkim otrzymałem od nich bezinteresowną pomoc i miłość mimo barier językowych.
13) Steffania: Poznaliśmy się w Mediolanie w jej rodzinnym punkcie xero-druku. Otrzymałem wydruki za darmo, jesteśmy umówieni na spotkanie w Warszawie ! Bardzo sympatyczna i otwarta dziewczyna !
14) Grupka turystów z Francji. Niestety nie pamiętam imion. Spokaliśmy się w Zurichu. Niezwykle zainteresowani tym co robię. Dzielący ze mną idea i mimo tylko paru minut odebrałem bardzo dużą dawkę motywacji do robienia tego dalej !
15) Tytus z rodziną. Jest Polakiem i Szwajcarem w jednym :) Poznaliśmy się w Zurichu. Nasze spotkanie po raz kolejny utwierdziło mnie, że jest wielu Polaków na emigracji godnie reprezentujących nasz kraj. Inteligentny, wykształcony i pozytywny człowiek. Ma żonę Francuskę więc jego urocza córka ma świetny start kulturowo/językowy :) Dzięki i czekam na kontakt do Twojego taty podróżnika rowerowego z Krakowa !
16) Jan: Poznaliśmy się w Zurichu. Wspólna pasja rowery i podróże. Podobny sposób myślenia. Dziękuje ci za bezinteresowną pomoc i mam nadzieję, że do szybkiego zobaczenia tym razem w Warszawie. :)
Oczywiście w trakcie podróży poznanych osób było znacznie więcej tylko nie mam zdjęcia :)