04/04/2025
Dzisiejszy temat to odchudzanie, wpis dedykuję Grażyna Gruszka Mackiewicz, ponieważ była na tyle odważna, żeby zadać pytanie "Jak schudnąć?"
Sprawa nie jest jednak taka prosta jak się na pierwszy rzut oka wydaję, ponieważ prosty sposób “Jedz mniej, więcej się ruszaj” nie zawsze działa w taki sposób jaki chcemy.
Musisz uświadomić sobie 2 bardzo ważne kwestie:
1. Twoje ciało nie chce się odchudzać, kiedy jesteś zestresowana
2. Łatwiej jest zbudować szybszy metabolizm niż katować się nadmiernym deficytem kalorycznym
Twoje ciało to bardzo skomplikowana maszyna, potrafiąca się przystosować do prawie każdych warunków życia, ale mechanizmy sterujące Twoim metabolizmem są, delikatnie ujmując, pierwotne. Co mam na myśli? Weżmy pod uwagę stres. Twoje ciało zna 2 rodzaje stresu; nagły, na który jest potrzebna natychmiastowa reakcja (uciekaj lub walcz) i długotrwały, który jest sygnałem do magazynowania zapasów na ciężkie czasy.
Stres nagły to na przykład atak dzikiego zwierzęcia, ale też wypadek samochodowy lub kłótnia z mężem. Taki rodzaj stresu ogarniasz od razu. Twój organizm decyduje o tym czy uciekać, walczyć, a może zatrzymać się w bezruchu jak przestraszony zając. Na takie zdarzenia powinnaś reagować jak antylopa uciekająca przed lwem. Dlaczego? Oglądając jakikolwiek film przyrodniczy zauważysz, że antylopa tuż po nieudanym pościgu wraca do skubania trawy!
Stres długotrwały jest trudniejszy do zarządzania.Twoje ciało zna tylko jeden rodzaj długotrwałego stresu i jest nim głód. Nie taki jaki czujesz nie jedząc śniadania wychodząc z domu. Mam na myśli bardziej głód na poziomie jednego z jeźdźców apokalipsy. Cytując klasyka:
“Jadą czterej jeźdźcy, jadą(...)
Pierwszy niesie Ci głód (...)
Niesie Ci głód i pragnienie
Pierwszy niesie Ci głód
Nie będziesz już nigdy syty
Nigdy nie będziesz już
Pierwszy niesie Ci głód
Głód w każdym miejscu Twego ciała
Niesie Ci głód, którego nie chcesz
A który dostaniesz i tak”
Każdy długotrwały stres odczytywany jest przez Twój organizm jako susza, powódź lub inna klęska urodzaju i metabolizm przełącza się w tryb oszczędzania. Tyle, że w dzisiejszych czasach, rzadko brakuje nam jedzenia. Można nawet powiedzieć, że mamy go za dużo, a stres wywołują problemy w pracy, rachunki albo bombardujące Cię ze wszystkich stron złe wieści o wojnie, polityce lub globalnym ociepleniu. Często mówi się, że “zajadam stres” i w tych okolicznościach nie ma się co dziwić.
Co możesz zrobić, żeby przekonać Swoje ciało do współpracy i że może sobie pozwolić na pozbycie się nagromadzonych zapasów? Na początek nie zaczynaj zbyt ostro, nie będziesz biegła sprintu na 100m, przygotuj się raczej na maraton (Nie bierz tego dosłownie, nie musisz biegać!). Skup się na podstawach:
1. Praca z oddechem, żeby lepiej radzić sobie z problemami codzienności
2. Odpowiednia do masy ciała podaż białka 2,3-2,5g na każdy docelowy kg masy ciała
3. Jedz pełnowartościowe posiłki przygotowane ,jak najmniej przetworzonych produktów
4. Nie unikaj zdrowych tłuszczów, które są potrzebne do regeneracji komórek, wytwarzania witamin i hormonów
5. Spaceruj minimum 15 minut po każdym posiłku
6. RAZ w tygodniu wykonaj trening oporowy, na początku może być z masą własnego ciała, lub z gumami
To nie jest proste, inaczej każdy byłby szczupły i zgrabny, ale na pewno jest do zrobienia. Pomyśl o wprowadzeniu do życia na stałe tych kilka rad i w ciągu 1-3 miesięcy zauważysz poprawę. Pamiętaj, co nagle to po diable.
P.S. Nie waż się, lepszą miarą sukcesu jest dobre samopoczucie, wzrost siły i energii (np. libido:p) oraz zmniejszenie procentowego udziału tkanki tłuszczowej.