02/04/2026
Obiecane wyjaśnienia:
Tak jak bystrzejsi zauważyli, nasz post z wczoraj odnośnie wodowania łódek za pomocą ch-47 był żartem z okazji 1 kwietnia. Choć sam pomysł na tego posta powstał już w wakacje kiedy to wojsko "wygoniło nas" z akwenu gdzie trenowaliśmy aby przeprowadzić swoje ćwiczenia.
Zrzucali ludzi, motorówki itd. U nas jednak wodowanie łódek ważących 35kg przez maszynę ważącą 11 ton i spalającą tonę paliwa na godzinę "ciut" mija się z celem, pomijając to gdzie tym wylądować, jak za płotem jest lądowisko WOPR-u i wydzielona strefa lotnicza.
My po prostu kupiliśmy nowy wózek do slipowania :)
Mamy nadzieję, że w tym roku podczas naszych zajęć i obozu będziemy mogli oglądać "tylko" Black-Hawki bo wtedy są "tylko" akcje podejmowania z wody, robią mniesz turbulencje wiatrowe i nie zamykają akwenu. Obie maszyny widzieliśmy w wakacje, nie gwarantujemy, że w tym roku będzie tak samo, choć Black-Hawki są w tym okresie dość często, a nam zostało jeszcze kilka miejsc na obóz, więc jak ktoś do tej pory się wahał to już nie musi zwlekać :)