10/06/2025
[INNA PERSPEKTYWA]
Wyobraź sobie, że przez 17 lat pracujesz w tym samym miejscu.
Na początku cieszysz się — jesteś młody, chłoniesz wiedzę od bardziej doświadczonych kolegów. Z czasem jednak zaczynasz dostrzegać, że ich styl trenowania i podejście do pracy zupełnie nie odpowiada Twoim standardom. A może raczej: widzisz, że jeśli pójdziesz tą samą drogą, nigdy nie osiągniesz swoich celów.
Zaczynasz realizować się poza pracą. Tworzysz zgrany zespół znajomych, osiągacie sukcesy, każdy z Was działa na poziomie wybitnym. I wtedy uderza Cię kontrast. Bo gdy wracasz do pracy, czujesz coraz wyraźniej — to tylko praca.
Managerowie się zmieniają. Koledzy się zmieniają.
Ale Ty ciągle jesteś. Często z poczuciem, że sam ciągniesz ten wózek. Pracujesz za kilku, bo inni nie potrafią — albo nie chcą — wziąć odpowiedzialności. Owszem, bywają momenty sukcesu. Świętujecie, ale po pierwszej porażce… Twój manager znika. I znów wszystko zaczyna się od nowa.
Lata mijają.
Jesteś najlepszy. Najbardziej doświadczony.
To, co robisz z pasji, działa. Cały świat bije Ci brawo. I, co ciekawe — poza pracą robisz niemal to samo, co w pracy. Tylko tam… tam nikt tego nie rozumie. Managerowie z kompleksami, pełni strachu, bez pomysłu.
Przyjeżdżasz do pracy i jesteś coraz bardziej zmęczony.
Dobija Cię, że ciągle coś musisz, że ciągle od Ciebie się wymaga. A nikt nie docenia, że od lat trzymasz tę firmę w pionie. Najbardziej jednak wypala Cię brak progresu.
Widzisz, że tam, gdzie robisz coś z pasji, wszystko płynie: ludzie są zaangażowani, managerowie kompetentni, system działa. A tu — coraz większa dysproporcja. Coraz większe zmęczenie.
Jeszcze czasem wzbudzasz w sobie ogień. Mówisz: trzeba coś zmienić. Ale nikt nie słucha.
A gdy raz postanowiłeś zadbać o siebie, odpocząć — Twój szef postanowił Cię zdegradować. Mimo że wcześniej otwarcie powiedziałeś, że potrzebujesz tej przerwy.
Postawiono Cię pod ścianą.
Możesz dalej się zajeżdżać, chowając ambicje i dumę, bo to przecież "tylko praca".
Albo możesz postawą pokazać, że w tej organizacji dzieje się bardzo źle.
Wybrałeś to drugie.
Resztę oceni historia…
T.