23/04/2015
„Mistrzostwa Europy Shinkyokushin 2015 w Warszawie – najlepsze w historii?” – zastanawiał się po zawodach jeden z międzynarodowych portali karate. Pewne jest, że dwudniowa impreza na stołecznym Torwarze nie zawiodła zarówno pod względem sportowym, jak i organizacyjnym. Polska Federacja Karate Shinkyokushinkai i Bielański Klub Karate Kyokushin mają prawo być dumni.
W piątek 17 kwietnia rywalizowali juniorzy, w sobotę – seniorzy. W sumie 350 zawodników i zawodniczek z 26 krajów.
DOROBEK POLAKÓW
Kadra Polski na mistrzostwa Europy 2015 liczyła 25 seniorów i seniorek oraz 32 juniorów i juniorek. Zawody zakończyliśmy z dorobkiem sześciu medali seniorskich i jedenastu juniorskich. – Zabrakło wisienki na torcie w postaci złotego medalu w kumite – mówił Bogdan Lubos, trener koordynator polskiej kadry. Dla przypomnienia: z zeszłorocznych mistrzostw Europy w Baku polska reprezentacja przywiozła dziewięć medali: dwa seniorskie i siedem juniorskich. – To pokazuje pewien progres naszego karate. Mam nadzieję, że dzięki rzetelnej pracy w moim i innych klubach, za rok te postępy będą jeszcze większe – oceniał Marek Krejpcio z Suwalskiego Klubu Karate Kyokushin, którego podopieczni zdobyli cztery medale w kategorii juniorów.
POLSKIE MEDALE W SENIORACH
Srebro dla Macieja Mazura z BKKK Warszawa (kumite +90 kg), brąz dla Marka Wolnego z Tarnowskich Gór (kumite –90 kg), Gerarda Willa ze Szczytna (kumite –80 kg) i Agaty Kaliciak z Wrocławia (kumite +65 kg) oraz dwa medale w kata – złoto dla Konrada Kozubowskiego z Opola i brąz dla Pauli Malikowskiej z IPPON Konstancin Jeziorna – tak prezentuje się dorobek Polaków w mistrzostwach Europy 2015.
Najtrudniejszą drogę do sukcesu miał chyba młody Maciek Mazur, który w ciągu kilku godzin musiał stoczyć aż pięć walk. – Nie przypominam sobie kiedy ostatnio miałem na zawodach taki maraton – mówił karateka z Warszawy.
Mazurowi przeszkodził w zdobyciu złota legendarny Valeri Dimitrov. W finałowym pojedynku Bułgar potwierdził swoje niesamowite umiejętności, choć zwycięstwo nie przyszło mu łatwo. – Było oczywiste, że Valeri jest świetny technicznie, bardzo dobrze kontroluje walkę, ma mocne i celne techniki. Próbowałem zaskoczyć go mocnymi rękami, kolanem i kopnięciami na głowę, niestety nie udało się. Ale też myślę, że kilka moich ciosów odczuł i nie była to jednostronna walka – dzielił się wrażeniami Maciej Mazur. Obaj zawodnicy spotkali się po raz trzeci w karierze – wszystkie dotychczasowe walki wygrał trzynastokrotny mistrz Europy z Bułgarii. – Ostatecznie fart był po mojej stronie, ale muszę przyznać, że konfrontacje z Maćkiem są coraz trudniejsze. Od naszego ostatniego spotkania nabrał mięśni, jest dużo mocniejszy i odważniejszy – mówił dla Polskiej Agencji Prasowej Valeri Dimitrov.
Dwaj nasi brązowi medaliści – Gerard Will i Marek Wolny – odpadli w półfinałach z późniejszymi zwycięzcami w swoich kategoriach. Szczególnie emocjonująca była walka Gerarda z bajecznym technicznie Mariusem Ilasem z Rumunii. Zawodnicy pojedynkowali się przez siedem minut, z dwoma dogrywkami. Ponieważ sędziowie nie potrafili wskazać lepszego, o wyniku zadecydowało ważenie. Nieszablonowo walczący Marius Ilas okazał się o 6,5 kg lżejszy i awansował do finału. W nim, już z mniejszymi problemami, pokonał Gruzina Tengiza Bastoiani.
Swoje półfinały przegrali też Marek Wolny i Agata Kaliciak – Marek przez ippon (kolano na strefę jodan od Litwina Valdemarasa Gudauskasa), zaś Agata po bardzo wyrównanej walce na punkty z Litwinką Norą Vaznelyte.
SENIORSKIE NIEPOWODZENIA
Niezwykle dramatyczny pojedynek odbył się w ćwierćfinale rywalizacji kobiet w kategorii lekkiej. Nasza brązowa medalistka zeszłorocznych mistrzostw Europy Marta Lubos, stoczyła siedmiominutową, ciężką batalię z Isis Pinillą z Hiszpanii. Panie walczyły z wielką determinacją. W pewnym momencie wydawało się, że przewaga techniczna i dynamika są po stronie Marty. Niestety nie potwierdzili tego sędziowie, wysyłając obie zawodniczki po dwóch dogrywkach na wagę. Ta okazała się pomyślna dla Hiszpanki. „Bardzo dziwny werdykt” – komentowano w kuluarach. Marta znalazła się poza strefą medalową i przeżyła ten fakt bardzo mocno.
Warszawskich mistrzostw Europy nie będą też wspominać dobrze Marek Odzeniak z BKKK i Mateusz Garbacz z Końskich. Obaj typowani byli do medali, ale swój udział w turnieju zakończyli na dwóch walkach. – Ważną częścią etosu karate jest sztuka pokory, więc nie pozostaje mi nic innego, jak kontynuować ciężką pracę i poprawić się w przyszłości – mówił Marek.
O krok od strefy medalowej był Radosław Parol z Grodziska Mazowieckiego (kumite –70 kg), ale w ćwierćfinale powstrzymał go utytułowany Gabor Rózsa. Pięciokrotny mistrz Europy z Węgier przegrał później w półfinale z niezwykle zdeterminowanym Andreiem Zinchenko z Gruzji, co wielu kibiców odebrało jako sporą niespodziankę.
W ćwierćfinale odpadł też Igor Lamot z Wrocławia (kumite –80 kg).
POLSKIE MEDALE W JUNIORACH
W piątkowych zmaganiach juniorów reprezentanci Polski zdobyli 11 medali. Cztery z nich wywalczyli zawodnicy z Suwałk, dwa w kumite i dwa w kata. – Daniel Biłbak został wicemistrzem Europy w kumite do 60 kg, a jego brat bliźniak Damian uplasował się na 3. miejscu w kategorii lekkiej. Trzeba dodać, że Damian wygrał swoją walkę półfinałową, niestety trafił mawashi geri w taki sposób, że przeciwnik został znokautowany, a jak wiadomo, w juniorach nie wolno kopnąć za mocno, ponieważ za nokaut jest dyskwalifikacja. Tym samym praktycznie zwycięską walkę przegrał przez shikaku – tłumaczył sensei Marek Krejpcio.
Wicemistrzynią Europy juniorek została Anna Bielska z Konstancina Jeziornej. Jej klubowy kolega z klubu IPPON, Jakub Tęcza, uzyskał identyczny laur w kategorii juniorów do 75 kg.
Stawkę medalistów dopełniły brązowe krążki, które zdobyli Oskar Okoński z Chełmna (kumite –55 kg), Rafał Nasiadka z Ostrołęki (kumite –75 kg), Joanna Czerniewska z Bartoszyc (kumite +65 kg), Kinga Mierzejewska z Ełku (kumite –65 kg), Monika Zielińska z Kolbuszowej (kumite –65 kg) oraz Damian Biłbak i Michał Karpowicz z Suwałk (obaj w kata).
NAJMŁODSI TEŻ NA MEDAL
Być może najbardziej wzruszającym momentem mistrzostw Europy w Warszawie, był pokaz karate dzieci, który miał miejsce tuż po oficjalnej ceremonii otwarcia w sobotę. Dokładnie 295 najmłodszych adeptów karate, wśród nich nawet pięcio- i sześciolatkowie, dumnie i z wdziękiem prezentowało swoje umiejętności przed sporym tłumem widzów. Ciężka praca na treningach została zwieńczona pokazem, który zachwycił publiczność. Sfinalizowała go przysięga dojo, wygłoszona z pamięci przez 12-letnią Zuzię Jaros z UKS Sekai.
Warto też zauważyć, że spora część tych młodych karateków, na co dzień uczniów podstawówek i gimnazjów, wykonała ciężką pracę wolontariacką przy obsłudze organizacyjnej turnieju. – Bez zaangażowania wolontariuszy nie byłoby możliwe przeprowadzenie tych mistrzostw tak sprawnie – podkreślał Krzysztof Kilian, przewodniczący Komitetu Honorowego Mistrzostw Europy 2015.
W organizację i obsługę techniczną turnieju zaangażowali się przedstawiciele Bielańskiego Klubu Karate Kyokushin, Klubu Karate IPPON, Klubu Karate Morawica, UKS Sekai, Klubu Karate Końskie, Klubu Karate Radzymin, Karate Otwock, KSSW Husarz, Basiak Team, Mushin Szydłowiec, Klubu Karate Tarnowskie Góry i MKK Ostrołęka.
DUCHOWA STRONA KARATE
W czasie oficjalnych przemówień goście honorowi mistrzostw zwracali szczególną uwagę na doniosłość duchowych aspektów karate. – To coś więcej niż sport. To szkoła charakteru i filozofia życia honorowego, uczciwego, w zgodzie z takimi wartościami jak szlachetność, sprawiedliwość i poszanowanie dla ludzi, z którymi współistniejemy – mówił na ceremonii otwarcia Stanisław Koziej, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
W podobnym duchu wypowiadali się Kenji Midori, prezydent World Karate Organization, oraz Koen Sharrenberg, prezydent federacji europejskiej. – Karate pozwala spełniać marzenia o sile, rozwijać ukryte możliwości własnego organizmu, ale też rozwija świadomość z obranej drogi i pozwala występować w obronie słabszych – dodawał Remigiusz Karpiński, prezes Polskiej Federacji Karate Shinkyokushinkai.
MISTRZOSTWA EUROPY W LICZBACH
Mistrzostwa Europy Karate Shinkyokushin 2015 w Warszawie obserwowało w sumie blisko 3 tysiące widzów.
Najstarszym zawodnikiem był niezrównany Dimitar Trampov z Bułgarii, który w tym roku będzie świętował 50. urodziny! Trampov stoczył dwie walki, pokonując w pierwszej Patryka Wojnara z Tarnowskich Gór.
Przy obsłudze mistrzostw pomagało ponad 80 młodych wolontariuszy.
Pierwszą osobą, która zaprezentowała się w mistrzostwach była rudowłosa Hanne Rasmussen z Danii, która w piątek o godzinie 10:09 rozpoczęła swój pokaz kata.
Ostatnimi, którzy zaprezentowali się w mistrzostwach, byli Maciej Mazur i Valeri Dimitrov, finaliści walki kumite w najcięższej kategorii wagowej. Ich pojedynek odbył się w sobotę po godzinie 19.
Największe żniwo medalowe w kategorii seniorów zebrali Litwini – 9 medali (w tym 3 złote), Węgrzy – 6 (1 złoto) i Polacy.
Nad bezpieczeństwem zawodników czuwało bezustannie 13 ratowników medycznych, w tym dwóch lekarzy. Jak poinformował przed walkami finałowymi jeden z ratowników, najczęstszymi urazami były zasinienia przedramion i okolic uda. Raz potrzebne było opatrzenie rany ciętej głowy – to efekt skutecznej techniki nożnej Andreia Zinchenko z Gruzji, zastosowanej wobec Mateusza Garbacza.
Walki w trakcie mistrzostw rozstrzygało ponad 40 sędziów.
OPINIE PO IMPREZIE
Główny koordynator mistrzostw, sensei Mariusz Mazur z BKKK, mówił w rozmowie z PAP: – Shinkyokushin to esencja karate i dziś można się było o tym przekonać. Szkoda, że nie zdobyliśmy więcej złotych medali, ale to tylko podkreśla, jak trudno wywalczyć trofea na imprezie tej rangi. Atmosfera na Torwarze była wspaniała, a nasi reprezentanci pokazali siłę, waleczność i serce.
Jego syn, Maciej, zapytany o hierarchię ważności swoich dotychczasowych medali z imprez międzynarodowych, odpowiedział: – W mistrzostwach Europy to dla mnie na pewno najwyższe trofeum. Wcześniej byłem dwa razy trzeci. Wysoko cenię sobie też mistrzostwa świata open w 2011 roku, w których doszedłem do finałowej 32. Wygrałem tam dwie walki i przegrałem dopiero w trzeciej, bijąc się jeszcze drugiego dnia, w turnieju finałowym.
Warto przypomnieć, że na tamtych mistrzostwach, cztery lata temu, Maciek wygrał m.in. z ponad 20 kilogramów cięższym Japończykiem Yuichiro Osaka.
Najbliższe mistrzostwa świata odbędą się na przełomie października i listopada 2015 roku w Tokio. Przyszłoroczne mistrzostwa Europy – w gruzińskim Tblisi. Za wcześnie mówić o sportowych szansach naszej reprezentacji, cieszmy się więc póki co z udanie zorganizowanych mistrzostw Europy. To sukces całego środowiska karate shinkyokushin w Polsce.
MEDALIŚCI – SENIORZY
KUMITE KOBIET –55 kg
1. Rita Pivoriunaite (Litwa)
2. Zsofia Szabo (Węgry)
3. Isis Pinilla (Hiszpania) i Diana Maciute (Litwa)
KUMITE KOBIET –65 kg
1. Inga Miksaite (Litwa)
2. Ruta Brazdzionyte (Litwa)
3. Cecilia Wallin (Szwecja) i Lidia Kormondi (Węgry)
KUMITE KOBIET +65 kg
1. Csenge Szepesi (Węgry)
2. Nora Vaznelyte (Litwa)
3. Agata Kaliciak (Wrocław) i Viviana Chirla (Rumunia)
KUMITE MĘŻCZYZN –70 kg
1. Lasha Khachapuridze (Gruzja)
2. Andrei Zinchenko (Gruzja)
3. Gabor Rózsa (Węgry) i George Suciu (Rumunia)
KUMITE MĘŻCZYZN –80 kg
1. Marius Ilas (Rumunia)
2. Tengiz Bastoiani (Gruzja)
3. Gerard Will (Szczytno) i Sascha Decosterd (Szwajcaria)
KUMITE MĘŻCZYZN –90 kg
1. Valdemaras Gudauskas (Litwa)
2. Vasil Vangelov (Bułgaria)
3. Marek Wolny (Tarnowskie Góry) i Zsolt Balogh (Węgry)
KUMITE MĘŻCZYZN +90 kg
1. Valeri Dimitrov (Bułgaria)
2. Maciej Mazur (BKKK Warszawa)
3. Eventas Guzauskas (Litwa) i Lukas Kubilius (Litwa)
KATA KOBIET
1. Isis Pinilla (Hiszpania)
2. Alicia Edin (Szwecja)
3. Nuria Garrido (Hiszpania) i Paula Malikowska (Konstancin Jeziorna)
KATA MĘŻCZYZN
1. Konrad Kozubowski (Opole)
2. Raimundas Paskauskas (Litwa)
3. Attila Tóth (Węgry) i Cristian Boldut (Rumunia)
MEDALIŚCI – JUNIORZY
KUMITE KOBIET –55 kg
1. Veronika Nemeth (Węgry)
2. Kristiyana Laleva (Bułgaria)
3. Ivelina Petrova (Bułgaria) i Lidia Soriano (Hiszpania)
KUMITE KOBIET – 60 kg
1. Monika Tydikaite (Litwa)
2. Anna Bielska (Konstancin Jeziorna)
3. Garcia de Garayo Irantzu (Hiszpania) i Ioana Vaida (Rumunia)
KUMITE KOBIET –65 kg
1. Andreea Merca (Rumunia)
2. Emilija Gataveckaite (Litwa)
3. Kinga Mierzejewska (Ełk) i Monika Zielińska (Kolbuszowa)
KUMITE KOBIET +65 kg
1. Monika Ryzkovaite (Litwa)
2. Egle Jonusaite (Litwa)
3. Polina Dereza (Ukraina) i Joanna Czerniewska (Bartoszyce)
KUMITE MĘŻCZYZN –55 kg
1. Aliyev Niyamaddin (Azerbejdżan)
2. Vince Kis-simonka (Węgry)
3. Damian Bilbak (Suwałki) i Oskar Okoński (Chełmno)
KUMITE MĘŻCZYZN –60 kg
1. Oleksandr Svynarenko I (Ukraina)
2. Daniel Biłbak (Suwałki)
3. Ilijan Yunakov (Bułgaria) i Martynas Armonaitis (Litwa)
KUMITE MĘŻCZYZN –65 kg
1. Fran Luksic (Chorwacja)
2. Bohdan Lemishko (Ukraina)
3. Akop Karapetiyan (Gruzja) i Edvinas Juozaitis (Litwa)
KUMITE MĘŻCZYZN –70 kg
1. Laurynas Vaicikauskas (Litwa)
2. Davit Tskarozia (Gruzja)
3. Fekete Farkas Mór (Węgry) i Deron Ditiecher (Holandia)
KUMITE MĘŻCZYZN –75 kg
1. Oleksander Svynarenko II (Ukraina)
2. Jakub Tęcza (Konstancin Jeziorna)
3. Rafał Nasiadka (Ostrołęka) i David Fabek (Chorwacja)
KUMITE MĘŻCZYZN +75 kg
1. Anatolii Zhuravel (Ukraina)
2. Yuriy Kryukov (Ukraina)
3. Julius Urbonas (Litwa) i Dovydas Lukaitis (Litwa)
KATA KOBIET
1. Timea Berencsi (Węgry)
2. Raminta Makackaite (Litwa)
3. Denitsa Georgieva (Bułgaria) i Maider Perez (Hiszpania)
KATA MĘŻCZYZN
1. Mads Zanchetta Bertelsen (Dania)
2. Kasparas Karalis (Litwa)
3. Damian Biłbak (Suwałki) i Michał Karpowicz (Suwałki)
Dziękujemy!