27/01/2024
Mistrz zen, ale też rabin, Bernie Tetsugen Glassman tak mówił o towarzyszeniu w cierpieniu (to dyskusyjne, ale według mnie (Michał Czernuszczyk) trafne, tłumaczenie angielskiego „bearing witness”) przez bycie z tymi, którzy cierpią:
"Słyszałem pytania: „Co by to dało, że siedziałbyś w Letten [dzielnicy Zurychu, którą władze zdecydowały się wydzielić jako przestrzeń dla osób przyjmujących substancje psychoaktywne] kilka dni, a nawet tygodni? Myślisz, że ktoś przestałby brać? Czy myślisz, że ktoś przestałby sprzedawać narkotyki, bo tam siedziałeś?”
Moja odpowiedź brzmi: nie wiem. Kiedy towarzyszysz w cierpieniu, nie masz wcześniej pojęcia, co zobaczysz i co się stanie. Chciałem tam posiedzieć i przekonać się. Towarzyszyć oznacza mieć relację. Chciałem mieć relację z Letten i wszystkimi jego mieszkańcami, tak jak później chciałem mieć relację z Auschwitz i wszystkimi jego mieszkańcami, tak jak staram się mieć relację z miejscami, w których siedzimy podczas siedzeń ulicznych i wszystkimi ich mieszkańcami. Dzięki towarzyszeniu, dzięki relacji następuje uzdrowienie. W jakiej formie, przez jakie działanie lub wydarzenie, przez jaką osobę, nie mam pojęcia. Wiedziałem jednak na pewno, że w Letten nastąpi uzdrowienie. Sam z siebie narodziłby się owoc."
Bernie Glassman