30/03/2026
W ubiegłą sobotę przeprowadziliśmy egzaminy na stopnie uczniowskie. Na 22 osoby dopuszczone do egzaminu, próbę podjęło 17 uczniów, z czego 15 udało się uzyskać wyższy stopień. Jeszcze raz gratuluję wszystkim, którym udało się zdać! Tym, którym się nie udało, służę treningami i radą oraz zachęcam do stawienia czoła egzamintorom przy następnej okazji.
Szczególną radość budzi we mnie bardzo przyzwoicie zdany egzamin na 1. kyu senpai Jana, ktory na co dzień ćwiczy w Onsen Karate Shotokan. Przyjemnie się ogląda jak lata ciężkich treningów przekładają się na nienaganną technikę i bardzo dobrą kontrolę swojego ciała nawet w warunkach ogromnego stresu.
Nasi egzaminatorzy statystycznie najlepiej ocenili aspirujacych do wyższego stopnia w kategoriach kata, następnie kumite, a kihon, kolokwialnie rzecz ujmując - leży. Szczególnie wśród uczniów młodszych grup. Czy to dziwne? Otóż nie! Bo właśnie w trakcie treningu kihonu uczniowie grup młodszych najgorliwiej proszą mnie o przydzial zastępczych ćwiczeń. Gdyby na egzaminie oceniana była ilość wykonanych pompek, brzuszków czy przysiadów w ciągu 15min, to ta kategoria biłaby wyniki z kata i kumite na głowę! Niestety, nie przewiduję zmian w przebiegu egzaminów w najbliższym czasie. Pozwolę sobie jedynie zasugerować, że dalej robi się tylko trudniej i o ile nie przestaniemy traktować nudnego kihonu po macoszemu, to rozwój będzie dużo wolniejszy i trudniejszy. Pamiętajmy, że kihon to dosłownie podstawa! Wielokrotnie powtarzałem, a że jestem z tych cierpliwych, powtórzę ponownie: żeby nauczyć się biegać i skakać, najpierw trzeba nauczyć się chodzić. Bez dobrego kihonu (podstaw), nie będziemy mieli dobrego kata, ani dobrego kumite.
Na szczęście dla naszych wychowanków, najbliższa okazja do nadrobienia braków już dziś wieczorem!
Do zobaczenia w dojo!