15/11/2024
Z dzisiejszych warsztatów kilka wątków, które chciałabym, żebyście zapamiętały. Wiem, że wyrwane z kontekstu mogą być niezrozumiałe dla osób, które nie uczestniczyły w dzisiejszym procesie ze śpiewem. Nie szkodzi- zapraszam za tydzień:)
Bądź rurą!
W oddechu, w śpiewie, w słuchaniu,w radościach i smutkach, w ciele- w gardle i miednicy.
Oczyszaj się!
Pij dużo, płacz, sikaj, wypowiadaj na głos, wzdychaj głośno, puszczaj bąki, i bekaj, klnij, warcz i oddychaj.
Bujaj się!
Sama i w towarzystwie. Bądź bujana, nie pomagaj, bierz i doświadczaj.
Słuchaj, bądź, empatatyzuj, ale też oddychaj!
Cicho ale głęboko- do brzucha. Potem wypuszczaj szeroko, spokojnie, wolno, ciepło i mokro.
Mandat! Mandat!
W Hiszpanii na kolacji z torreadorem?
Na emeryturze w skórze?
Czy półszeptem na ucho?
Zamknij się!
W łazience, na jodze, w łóżku, w swojej bańce, w dbaniu o siebie.
Szukaj bezpiecznych miejsc, dobrych ludzi i ciepłej herbatki :)
Te cotygodniowe spotkania są bardzo o śpiewie, w końcu idziemy po zdrowy głos, pogłębiony oddech I umuzykalnianie w skalach I rytmach. Ale czy głos nie jest zwierciadłem duszy?