18/05/2026
W sobotę, 16 maja nad kanałem Tałckim odbyły się spławikowe mistrzostwa koła 2026 r. Wielokrotny, kilkuletni ostatnio mistrz - Adrian Kubicki - został zdetronizowany.
Po dwóch turach, z dwoma sektorowymi jedynkami (1+1), nowym mistrzem został Emil Sulak. Łączna waga 13 190.
Drugie miejsce z 4 pkt. (3+1) i łączną wagą 9 450 zajął Adrian Kubicki.
Na ostatnim, trzecim miejscu podium - również z 4 pkt (2+2) sektorowymi i wagą 7 190 - uplasował się Arkadiusz Szczepaniak.
Tuż za podium (6 pkt sektorowych - 3+3) znalazł się Marek Malinowski. Łączna waga 6 480.
Na piątej pozycji uplasował się Paweł Sobczak - 7 pkt sektorowych (1+6) i łączna waga 7 260.
Ostatnie premiowane miejsce zajął Krzysztof Borowiecki - 8 pkt sekt. (6+2) i łączna waga 6 000.
W seniorach wystartowało 22 zawodników.
Rywalizacja odbyła się również w kategorii kobiet oraz kadetów.
W tej pierwszej zwyciężyła Natalia Niezdropa - dwie jedynki i łączna waga 4 690.
Na drugim miejscu uplasowała się Małgorzata Marchel - łączna waga 2 940.
Natomiast na trzeciej pozycji z wagą 2 360 - Barbara Fedorczyk.
Gratulacje!
W kategorii kadetów po raz kolejny zwyciężyła Lena Niezdropa. Łączna waga 2 950.
Drugie miejsce wywalczyła Nikola Kwiatkowska (2 510).
Trzecie miejsce zajął Kacper Koziara (670).
Gratulujemy Wszystkim bardzo serdecznie. Dziękujemy za udział i zapraszamy za rok.
Teraz kilka słów o samym wyjeździe, bo dla niektórych to nie tylko zawody, ale przede wszystkim relaks nad wodą. Pierwsze osoby w naszym ośrodku w Świętajnie zameldowały się już w czwartek po południu, żeby korzystać z dobrej pogody, odpocząć na molo i zacząć przygotowania do mistrzostw. Im bliżej do nich, tym więcej osób zaczęło się meldować w ośrodku.
W dniu zawodów przywitała nas ciepła, ale mglista pogoda. Pierwszą turę rozegraliśmy w przyzwoitych warunkach. Było delikatnie pochmurno, ale najważniejsze - ciepło. W drugiej zaczęło delikatnie padać, ale nie było to tak uciążliwe jak rok temu. Przed końcem tury na szczęście wszystko wróciło do normy.
Wyniki pokazują, że poza umiejętnościami łowienia, liczyło się także dobre losowanie. Adrian Kubicki, który w pierwszej turze polosował początek drugiego sektora, a warto po raz kolejny podkreślić, że wygrywał tutaj ostatnio kilka razy z rzędu, dwoił się i troił, żeby i tym razem zwyciężyć. W pierwszej turze z dosyć trudnej strefy wyciągnął ponad 5 kg ryb. W jego sektorze na końcu bój o "jedynkę" i dwójkę stoczyli Emil Sulak i Wojtek Szamszur. Zwycięski tym razem był Emil, który wykręcił blisko 5 900 pkt. Wojtek zdobył 5 600 pkt.
W pierwszym sektorze z trzeciego od lewej stanowiska seniorów klasę pokazał Paweł Sobczak, który zdobył jedynkę i "zrobił" najwyższą wagę pierwszej tury - 5 950. "Dobrał się" do pięknych, ponad 30 cm okoni. Drugie miejsce w tym sektorze zajął Arek Szczepaniak (4 080 pkt). Natomiast trzeci był Marek Malinowski (4 010), czyli o włos od Arka.
W drugiej turze wszystko się zmieniło. Emil przesunął się na zamek zawodów, czyli stanowisko Wojtka. Paweł poszedł na stanowisko po Adrianie, Adrian po Pawle. Wojtek z zamka wylądował w samym środku zawodów. Arek poszedł na stanowisko pod koniec drugiego sektora... Malinka senior przesunął się o kilka stanowisk w prawo w sektorze A. Krzysiek Borowiecki wylądował na "otworku" seniorów. Finalnie "jedynki" i "dwójki" z pierwszej tury wylądowały w sektorze B i... rywalizacja zaczęła się od nowa.
Emil był pod presją, ale uniósł ją i świetnie sobie poradził, wrzucając do siatki 7 320 pkt - to najwyższa waga drugiej tury i całych zawodów. Adrian wygrał pewnie drugą turę, ale wystarczyło mu to na drugie miejsce. Arek potwierdził klasę i znów był drugi w sektorze. Malinka po raz kolejny zdobył 3 pkt. i skończył tuż za podium. W drugiej turze nie poradził sobie Paweł, broniąc się ostatecznie na 5 miejsce. Krzysiek Borowiecki, który w pierwszej turze zaliczył 6 pkt, w drugiej turze powalczył do końca i zdobył dwójkę sektorową.
Patrząc po wynikach, druga tura - poza Emilem - była mniej rybna.
Wszystkie wyniki znajdziecie na końcu relacji zdjęciowej!
Po zawodach w sobotę popracowaliśmy społecznie na rzecz schroniska. Prezes Tadeusz Kosakowski rozdzielił zadania. Poszło to jak zwykle szybko i sprawnie. Następnie każdy miał czas dla siebie. Tradycyjnie już rozpaliliśmy ognisko, przy którym zebrała się większość obecnych w ośrodku.
W niedzielę w oczekiwaniu na oficjalne zakończenie część chwyciła za spinningi i próbowała swoich sił, łowiąc z łódek lub pomostów. Padło kilka różnej wielkości szczupaków.
Na koniec dziękujemy jeszcze raz Prezesowi, wiceprezesowi Romanowi Kubickiemu, sędziemu Stasiowi Stormie za dobrze przeprowadzone zawody, a także Wszystkim, którzy zaangażowali się w rozkładanie, a następnie składanie namiotu, rozpalenie ogniska i pieczenie kiełbasek (Łukasz, mowa o Tobie), którymi zawodnicy posilili się w przerwie między turami.
A propos spinningu, w najbliższy weekend zapraszamy na zawody spinningowe. Komunikat przypominający już niebawem.