Twój Trener Medyczny - Bartosz Stępień

Twój Trener Medyczny - Bartosz Stępień Trener Online
Po treningach pod moim okiem będziesz się ruszać jak dwudziestolatek :)

28/08/2026

Trzy błędy w przysiadzie. Widzę je na siłowni codziennie.

👉🏼 Miednica zawija się na dole
Schodzisz nisko i na samym dole ogon podwija się pod siebie. Lędźwia się zaokrąglają i to one przejmują ciężar ze sztangi.
Zwykle nie chodzi o słaby brzuch. Chodzi o to, że schodzisz głębiej, niż pozwala Ci biodro i kostka.
Zatrzymaj się tam, gdzie plecy jeszcze trzymają linię. Nagraj się z boku, zobaczysz to po jednym powtórzeniu.

👉🏼 Kolana uciekają do środka
Za kolanem idzie stopa. Łuk stopy siada na podłodze, kostka zawija się do wewnątrz i kolano zostaje bez podporu.
Kolano ma iść dokładnie w linii palców. Wkręć stopy w podłogę, jakbyś chciał/a rozerwać kartkę papieru palcami stóp.

👉🏼Odrywasz pięty
Ciężar leci na palce i przysiad zamienia się w balansowanie ze sztangą na plecach.
Najczęstsze powody to sztywna kostka albo buty z grubą, miękką podeszwą. Płaska podeszwa i praca nad mobilnością stawu skokowego załatwiają większość przypadków.

Zdejmij ciężar. Ustaw ruch. Potem dokładaj.

Napisz PRZYSIAD w komentarzu. Wyślę Ci na priv film, jak wygląda to zrobione porządnie.

Brzuszki nie zabiorą tłuszczu z brzucha. Ani grama.Ciało nie gubi tłuszczu z wybranych przez nas partii.Tłuszcz schodzi ...
26/08/2026

Brzuszki nie zabiorą tłuszczu z brzucha. Ani grama.
Ciało nie gubi tłuszczu z wybranych przez nas partii.

Tłuszcz schodzi z całej sylwetki naraz, a kolejność jest zależna od genów. Żadne ćwiczenie tego nie zmieni.
O tym, ile tej warstwy zostanie, decydują cztery rzeczy.

👉🏼 Bilans energetyczny. Bez deficytu nie zadziała żadne białko, żaden trening, żaden suplement. „Jem mało i nie chudnę" prawie zawsze znaczy, że deficyt jest na zasadzie „wydaje mi się". Gotowce w aplikacji, tłuszcz do smażenia, ważenie na oko, podjadanie przy garnku. Tam znika najczęściej.
👉🏼 Białko. 1,6-2,2 g na kilogram masy ciała. Przy 60 kg to 96-132 g dziennie. Decyduje, czy tracisz tłuszcz, czy mięśnie. Do tego syci najmocniej ze wszystkiego, co masz na talerzu.
👉🏼 Trening siłowy. 45 minut, trzy razy w tygodniu, ćwiczenia wielostawowe. Deficyt decyduje, ile zejdzie. Sztanga decyduje, co zostanie.
👉🏼 Sen. 7-8 godzin. Po kilku krótkich nocach rośnie apetyt, spada energia na treningu, a ten sam deficyt robi się dwa razy trudniejszy do utrzymania.

Kolejność ma znaczenie. Szukanie idealnej rozpiski nie ma sensu, dopóki nie wiesz, ile realnie jesz.

Czego tu nie ma? 300 brzuszków dziennie, spalaczy tłuszczu o nieznanym składzie, głodówek poniżej podstawowej przemiany materii i wycinania węglowodanów bez wskazań medycznych. Każda z tych rzeczy kończy się tak samo. Odbiciem i przekonaniem, że znowu się nie udało.

Która z tej czwórki leży u Ciebie najbardziej? Napisz w komentarzu.

A jeśli chcesz to poukładać z kimś, kto co tydzień patrzy Ci na ręce, napisz REDUKCJA w wiadomości prywatnej. Bezpłatna konsultacja 15-20 minut, zero namawiania. Online w całej Polsce, stacjonarnie w Warszawie.

24/08/2026

Kieliszek był. Wina nie było 🙉

Na urlopie rzadko odpuszczam swoje założenia. Ten karton to 100g białka. Jak mógłbym to odpuscić? 😆

Zasady zostają:
👉🏼 w każdym posiłku poza domem najpierw białko. 30–40 g. Porcja mięsa wielkości dłoni, ryba, skyr, jajka.
👉🏼 węglowodany dobierasz do głodu.
👉🏼 dwa tygodnie urlopu nikomu nie zniszczyły efektów.

Problem zaczyna się wtedy, gdy uznajesz, że skoro raz wypadło z planu, to już wszystko jedno. I wrzesień startujesz od zera.

Kieliszek może i żartobliwie, ale jego zawartość już nie 😀

Chcesz gotowy Plan B na jedzenie poza domem - sklep, restauracja, wyjazd? Napisz PLANB w komentarzu, wyślę Ci w wiadomości.

Godzina na bieżni. Potem rowerek. Trzy razy w tygodniu, od pół roku.Waga spadła. Pośladki wyglądają tak samo, tylko są m...
21/08/2026

Godzina na bieżni. Potem rowerek. Trzy razy w tygodniu, od pół roku.

Waga spadła. Pośladki wyglądają tak samo, tylko są mniejsze.

Kardio i sztanga robią dwie różne rzeczy. Kardio dokłada deficyt do bilansu kalorycznego. Trening siłowy dokłada mięsień do sylwetki. Kształt, którego szukasz w lustrze, to mięsień. Bieżnia go nie zbuduje, bo nie daje bodźca, który rośnie z tygodnia na tydzień.

Z brzuchem jest ten sam problem. Brzuszki nie spalają tłuszczu z brzucha, a bieganie nie wybiera, skąd go zabiera. O tym, czy brzuch jest płaski, decyduje poziom tkanki tłuszczowej w całym ciele.

Na konsultacjach słyszę jedno zdanie regularnie: „jak jestem na siłowni, to idę głównie na bieżnię lub rowerek". Rzadko chodzi o lenistwo. Częściej o to, że przy maszynach nie wiadomo co robić, a na bieżnię wchodzi się bez instrukcji. Nikt nie patrzy. To jej największa zaleta i cały problem naraz.

Kolejność, która robi różnicę:
👉🏼 Trening siłowy 3x w tygodniu.
👉🏼 Deficyt kaloryczny.
👉🏼 Kardio i kroki jako dodatek do deficytu kalorycznego.

Marta po roku robiła hip thrust 141 kg. Zaczynała od 30. U Michała waga ruszyła dopiero przy jadłospisie, minus 11 kg. Żadnej z tych liczb nie zrobiła bieżnia.

Bieżni nie musisz odstawiać. Musisz przestać liczyć na to, że zrobi robotę, której nie może zrobić.

Nie wiesz jak rozłożyć to u siebie - napisz KARDIO w wiadomości prywatnej do mnie. Bezpłatna konsultacja 15-20 minut, zero namawiania. Jeśli nie będę w stanie pomóc, powiem to wprost. Online w całej Polsce, stacjonarnie w Warszawie.

19/08/2026

Pizza nie rozwaliła Ci diety. Rozwalił ją dzień po niej.

Znasz ten schemat.
👉🏼 Piątek spalony, bo zjadłaś pizzę.
👉🏼 Sobota też już bez sensu.
👉🏼 W niedzielę mówisz, że wracasz do tematu od poniedziałku.

I wracasz do punktu wyjścia. Tylko z dodatkowym poczuciem winy.

Restrykcyjne diety nie działają nie dlatego, że są nieskuteczne. Nie działają, bo nikt ich nie utrzyma na dłuższą metę.

U mnie działa 80/20.
80% to czysta micha: białko, warzywa, węglowodany złożone.
20% to rzeczy, które lubisz.

Policz sobie.
2000 kcal dziennie to 14 000 kcal w tygodniu.
20% z tego to 2800 kcal.
Pizza i dwa drinki to jakieś 1700 kcal.
Mieści się. Jeden wieczór w tygodniu. Nie trzy.

Na tym polega różnica między elastycznością a restrykcją. Masz to policzone wcześniej, więc jak coś się wykrzaczy, jest już wliczone w plan. Idziesz dalej i dowozisz.

Nie znajdziesz u mnie głodówek ani wycinania węglowodanów, bo ktoś na TikToku tak powiedział.
I nie chodzi o to, że pozwalam Ci jeść czekoladę, żeby wyjść na fajnego trenera. Chodzi o to, że dzięki temu wytrzymasz przy planie dłużej niż trzy tygodnie.

Jeżeli po każdej diecie kończyłaś z kilkoma kilogramami więcej na wadze, to nie jest wada Twojego charakteru. To wada planu.

Napisz mi w wiadomości prywatnej słowo LISTA, a podeślę Ci listę zakupów. Są na niej i produkty zdrowe, i te dla przyjemności.

🍟 Dwa razy „mięso z frytkami”… a różnica 450 kcal! To nie magia tylko wybory, które robimy w kuchni. Zamiast smażyć, gri...
16/08/2026

🍟 Dwa razy „mięso z frytkami”… a różnica 450 kcal!
To nie magia tylko wybory, które robimy w kuchni.

Zamiast smażyć, grilluj. Zamiast ton majonezu, sięgnij po więcej warzyw. Nie musisz rezygnować z ulubionych smaków, by jeść lżej. To tylko kwestia podejścia 💡

💬 Która wersja bardziej do Ciebie przemawia?

Pół roku na siłowni. Trzy treningi w tygodniu. Waga stoi. Ciuchy leżą tak samo.Rzadko chodzi o metabolizm albo wiek. Zwy...
14/08/2026

Pół roku na siłowni. Trzy treningi w tygodniu. Waga stoi. Ciuchy leżą tak samo.

Rzadko chodzi o metabolizm albo wiek. Zwykle o osiem rzeczy z tej karuzeli.

Wstyd przed pójściem na siłownię. Ten sam ciężar od dwóch lat. Plan ściągnięty z Instagrama, napisany pod kogoś, kogo autor nigdy nie widział. Kalorie liczone od poniedziałku do piątku, bo "weekend to weekend". Poniedziałek, który miał być tym nowym początkiem.
Osobno każda z tych rzeczy wygląda jak malutki problem. Razem dają jednak pół roku bez efektu.

Przesuń i policz ile z tych rzeczy jest u Ciebie.

Naliczyłaś trzy albo więcej? Napisz WTF w wiadomości prywatnej. Umówimy bezpłatną konsultację, 15-20 minut, i poukładamy to po kolei.

Michał nie przyszedł do mnie po metamorfozę. Chciał w końcu trenować konkretnie.-11 kg. Ponad rok treningu, a ostatnie 3...
10/08/2026

Michał nie przyszedł do mnie po metamorfozę. Chciał w końcu trenować konkretnie.

-11 kg. Ponad rok treningu, a ostatnie 3 miesiące były już z jadłospisem.

Ta druga liczba jest tu najważniejsza. Przez większość współpracy Michał budował siłę i technikę, waga schodziła powoli. Ruszyła dopiero wtedy, gdy uporządkowaliśmy jedzenie. Bez głodówek i bez wycinania całych grup produktów.

Drugi wynik, którego nie widać na zdjęciu - startował z podciąganiem na najgrubszej gumie z pięciu dostępnych. Dziś robi 7 czystych podciągnięć bez gumy.

Co się na to złożyło:
👉🏼 plan ułożony pod jego tydzień, nie pod mój szablon
👉🏼 analiza techniki ćwiczeń, żeby wyłapać błąd zanim zrobi się z niego kontuzja
👉🏼 korekty wtedy, gdy były potrzebne
👉🏼 jadłospis, który dało się realnie ugotować

Ja odpowiadam za plan, żywienie i korekty. Michał odpowiadał za robotę. No i ją zrobił 🙈

Zdjęcia publikuję za jego zgodą, bez filtrów i bez retuszu. Drugi slajd to jego opinia z Google.

Jeśli trenujesz od dawna, a waga stoi w miejscu, to zwykle nie jest kwestia motywacji tylko braku systemu po stronie Twojej diety. Bezpłatna konsultacja trwa 15-20 minut i po niej powiem Ci wprost, czy jestem w stanie Ci pomóc. Link w bio.

07/08/2026

Spotkanie się przeciągnęło, obiadu nie ma, a wieczorem stoisz na stacji benzynowej i wybierasz między hot dogiem a drożdżówką.

Taki dzień nie musi zaprzepaścić całego tygodnia. Wystarczy plan B.

1. Najpierw białko
30-40 g na posiłek. Porcja mięsa wielkości dłoni, skyr, serek wiejski. Na mieście oszacujesz to szybciej niż całe kalorie.

2. Posiłki w jadłospisie są wymienne
Śniadanie możesz zjeść wieczorem. Kolejność jest dowolna, zgadzać ma się kaloryczność dnia.

3. Żabka i stacja
Skyr z bułką i bananem. Wrap albo kanapka z kurczakiem. Do tego warzywo lub owoc. Hot dog, drożdżówka i paczkowane gotowce nasycą Cię na 40 minut.

4. Restauracja i stołówka
Chude mięso albo ryba z grilla. Frytki wymień na ziemniaki, sos poproś osobno. Jeśli w menu jest tylko pizza czy burger, dobierz surówkę i weź mniejszy rozmiar.

5. Shake na dwie minuty
30 g odżywki białkowej, 50 g płatków owsianych, banan, woda. Około 500 kcal i ponad 30 g białka.

6. Nie nadrabiaj
Nie ucinaj kolacji za karę, nie głodź się następnego dnia. Jeden posiłek poza planem w skali tygodnia jest pomijalny. Kompensowanie już nie.

7. Woda
Minimum 2,5 litra. W dniu z jedzeniem na mieście pilnuj tego podwójnie.

Zapisz rolkę, żeby mieć ją pod ręką w taki dzień. I wyślij komuś, kto właśnie stoi przy lodówce w Żabce.

Adres

Wilanowska 361
Warsaw
05-077

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 21:00
Wtorek 08:00 - 21:00
Środa 08:00 - 21:00
Czwartek 08:00 - 21:00
Piątek 08:00 - 21:00
Sobota 09:00 - 13:00

Telefon

+48882571384

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Twój Trener Medyczny - Bartosz Stępień umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Twój Trener Medyczny - Bartosz Stępień:

Skróty

Udostępnij

Kategoria