03/04/2024
Właśnie jestem w połowie mojego rowerowego wypadu. Gęba mi się cieszy, tyle wrażeń w kilka dni 😍
po kolei.
W czwartek po pracy wskoczyłam z rowerem do samochodu i długa prosta do Czech 🇨🇿
Pierwsze 2 dni - czeskie Morawy 🤩
Nie do uwierzenia ile tu jest pięknych tras rowerowych i ile winnic, w których podają bardzo dobre lokalne wino 🤪🥂
Jeden ze szlaków to „Winiarski Szlak Rowerowy”, który prowadzi właśnie przez winnice, malutkie miasteczka i winiarnie. Jazda z promilami jest w Czechach zabroniona, ale rowerzyści mają najwidoczniej w nosie ten zakaz, bo w każdym barze przy szlaku podawali wino 😆. Kieliszek (taki konkretny 😀) 30-40 czeskich koron, czyli jakieś 6-7pln.
Narodowym hobby jest chyba wędkowanie, bo wszystkie napotkane zbiorniki oblepione są wędkarzami. Każdy jest super profesjonalnie wyposażony w kilka wędek, stojaki, sondy i nie wiadomo co jeszcze. Rozbijają nad wodą namioty, więc to chyba jakieś większe wyprawy są. Ryby w tych wodach mają rozmiar XXL. Widziałam dziewczynę, która wyciągnęła karpia z 70cm 😳🐟
Na Wielkanoc panowie szykują długie rózgi, żeby chłostać nimi baby 😆 Nie wiem czy swoje, czy obce. U mnie w pensjonacie gospodarz też miał, trochę się bałam 😆
Poglądowe zdjęcia.